Choć na głębsze refleksje przyjdzie czas po wyborach niezależnie od ich wyniku, to pewne spostrzeżenia można poczynić już teraz.
Moim kandydatem w pierwszej turze był Marek Woch i nie żałuję oddania głosu na niego, jak też trzymam kciuki, by dokonał tak potrzebnego dzieła stworzenia dobrego ruchu obywatelskiego po prawej stronie, choć będzie to temat na czasie dopiero po wyborach.
Także wtedy będzie można zająć się poszczególnymi zagadnieniami programowymi.
Kolejna sprawa do skomentowania na szybko, czyli zamieszanie wokół Sławomira Mentzena.
Jak widzimy jest wiele spekulacji i teorii o tym nieszczęsnym piwie po sobotniej debacie, to też trzeba poczekać do środy co powie wtedy Sławomir Mentzen czy przekona nie tylko samą Konfederację i jej wyborców, szerzej tych wszystkich, którzy tak jak ja spoglądają z życzliwością nie tylko na samego lidera, ale w ogóle na nich, wszak sam też się wahałem, którego kandydata poprzeć w pierwszej turze.
Widziałem obie debaty i nie uważam, żeby Sławomir Mentzen faworyzował jednego lub drugiego kandydata.
Oby nie było tak, że będzie tym, który owszem wiele osiągnął w polityce, ale koncertowo wszystko przegrał.
Kolejna sprawa związana z Karolem Nawrockim i tymi, którzy byli aktywni na początku jego kampanii.
Otóż moją uwagę przykuł fakt, że prof. Andrzej Nowak od pewnego czasu nie pojawia się w żadnych mediach, a na początku kampanii często zabierał głos i może być to zastanawiające.
Czy najmłodsi wyborcy skręcili w prawo?
To bardzo istotne pytanie sporo się o tym mówi i jeśli tak jest to bardzo dobrze i w szczególności prawica nie pisowska musi jak najlepiej wykorzystać tę szansę.
Bardzo możliwe, że rodzi się jakaś nowa konstelacja po naszej stronie, że pojawia się konieczność i perspektywa nowego rozdania, więc należy to wszystko jak najlepiej rozpoznać, czyli wiedzieć jak najwięcej o tych najmłodszych wyborcach jak ukształtowała się ich droga jeśli można to tak nazwać i jakie emocje akcenty są dla nich najważniejsze.
Można się domyślić pewnych kwestii ja się domyślam, ale aby tego nie zawalić trzeba zgłębić ten temat.
Dla mnie było to spore zaskoczenie, nie tylko w odniesieniu do wyniku Grzegorza Brauna, gdyż jak wiemy wcześniej w znacznym stopniu ci najmłodsi pomogli obalić PiS, ale może jakaś grupa tych między 18, a 25 lat niektórzy rozciągają to do trzydziestki jednak coś tam zrozumiała, gdy podrośli.
Na pewno obecny czas to nie rok 2010 i kolejne lata, a obecni najmłodsi to nie dawni wyborcy Platformy z mojego pokolenia.
Jeśli nastąpiły jakiekolwiek przepływy przede wszystkim do Konfederacji nie można tego wykluczyć, wszak w przeciwieństwie do czasów mojej wczesnej młodości jeśli są tacy, którzy tak postąpili mieli oni na kogo przerzucić swoje poparcie, a za moich czasów nie było nikogo takiego.
Zostaw komentarz