Miałki wynik szczytu w Wilnie, to dla Ukraińców przede wszystkim skutek ich zlekceważenia wsparcia, jakie otrzymywali z Polski i przesunięcia ich atencji na kierunek niemiecki.
Zobaczymy, czy Kijów wyciągnie z tego jakieś wnioski, ale powiedzmy szczerze – Ukraina nie była, jak dotąd, zainteresowana podzieleniem się z Polską swoimi technologiami rakietowymi, kooperacja w zakresie przemysłu zbrojeniowego nie układa się dobrze, za to widać było ogromny apetyt Kijowa na otwarcie zakładów zbrojeniowych Rheinmetall na Ukrainie. Tymczasem – idę o zakład, że zakłady te będą budowane nadzwyczaj powoli, a jeśli już coś tam zostanie uruchomione, to Rosjanie szybko to zbombardują i na tym ta zabawa się skończy.
Przykro to mówić, ale Ukraina musi jeszcze pocierpieć, żeby zrozumieć, że bez Polski będzie jej trudno wybić się na niepodległość.
Zostaw komentarz