Polaryzacja to sensu largo dychotomiczny rozdział elementów jakiegoś układu na dwie grupy o przeciwstawnym charakterze. W fizyce polaryzacją określa się również zjawisko polegające na uporządkowaniu kierunku drgań fal poprzecznych, a także wektorów natężenia pola elektrycznego oraz pola magnetycznego. Polaryzacja może zachodzić skuteczne jedynie dla takich rodzajów fal i takich warunków, w których oscylacje mogą odbywać się w różnych kierunkach prostopadłych do kierunku rozchodzenia się fali. Skutkiem polaryzacji w wydaniu fizycznym jest wzajemne odpychanie się dwóch biegunów magnetycznych zdefiniowanych jako ujemny i dodatni. Polaryzacja w wydaniu „elektrycznym” oznacza kreację iskrzenia pomiędzy przeciwstawnymi biegunami. Kulminacyjne, wielce widowiskowe zjawisko polaryzacji elektrycznej możemy podziwiać podczas wyładowań atmosferycznych w postaci błyskawic występujących podczas burz.
Pojęcie polaryzacji posiada wręcz uniwersalny charakter, albowiem odnosi się także do dziedziny socjotechnicznej, a także znakomicie funkcjonuje w codziennej polityce. W polityce pojęcie polaryzacji stosuje się, określając uwydatnienie skrajnych różnic i podział na dwie przeciwstawne strony ze wszystkimi z tego faktu wypływającymi skutkami. Natomiast w socjologii polaryzacja definiuje wyraziste zaznaczanie się różnic między jakimiś pojęciami, poglądami etc.
Z tak doskonale poznanego zjawiska polaryzacji ochoczo korzystają od wiek wieków włodarze tego świata, których subsydiarnie wspomagają całe tabuny wszelkiej maści propagandystów w postaci rasowych dziennikarzy, a także popłuczyn tej profesji tworzących swoisty konglomerat dupiarskiego dziennikarzowania. Także sprzedajni juryści w postaci sędziów, prokuratorów, rejentów, radców prawnych czy adwokatów. Do tego grona koniecznym jest zaliczenie różnej maści naukowców (nałókofcuf) udowadniających na składane zamówienie w każdym prawie że przypadku, że moja mojszość jest najbardziej mojsza !!!
Wszak prostytucja niejedno ma imię, a w wielu wypadkach możność zaprzedania swojej duszy diabłu wyznacza jedynie wysokość wynegocjonowanej ceny.
Jakieś exemplum, proszę bardzo: na złożone zamówienie o wydanie stosownej opinii przez fuhrera polactwa znaczy się KACZORA DONALDA alias PINOKIO DONALDINO w znanej z najdoskonalszej uczciwości i wysokiego profesjonalizmu prawnej kancelarii B. Uliasza (którą podziela też np. prof. S. Hoc) otrzymał tę opinią z jednoznaczną konkluzją: uchwała Sejmu powołująca Adama Glapińskiego na urząd prezesa Narodowego Banku Polskiego powinna być uznana za (rzekomo) obarczoną nieusuwalną wadą prawną.
Proszę bardzo – w demokratycznym państwie jakim jest TENKRAJ, Trybunał Konstytucyjny do którego wyłącznych prerogatyw jest uznawanie aktów normatywnych jako prawidłowo funkcjonujące w obrocie prawnym jest uzurpatorskim zdaniem kauzyperdy B. Uliasza (wespół zespół z S. Hocem) całkowicie zbędną instytucją. W zamian TK jego rolę mogą wszak przejąć juryści, ale jedynie słuszni tj. wyłącznie tacy, którzy za tuskowe, judaszowe srebrniki wyprodukują opinię prawna zgodną z intencją i oczekiwaniami fuhrera polactwa. To makiaweliczne novum w funkcjonowaniu jakiegokolwiek praworządnego państwa kwalifikujące się do „unowoczesnienia” rzymskiej paremii: (Uliasz, Hoc) Roma locuta, causa finita!!!
Prof. S. Hoc to pracownik Uniwersytetu Opolskiego. W bezpiece funkcjonował w latach 1969-1990. W 1977 r. skierowany został na czteroletnie studia habilitacyjne do Wyższej Szkoły KGB w Moskwie. Wielce wymowne, czy też nie??? Uzupełniająco należy przypomnieć, że TUSSEK funkcjonował w czasach dederówka (DDR, NRD) jako, tak, tak ….. współpracownik bezpieczności NRD, czyli STASI, ksywa OSCAR!!! I tak kółeczko się zamyka.
Zanim na zaproszenie frau MAKRELI objął pod jej kierownictwem funkcję krula Jewropy zapewniał obywateli, a przede wszystkim swoich zaprzysięgłych sekciarskich wyznawców, akolitów i janczarskich pretorianów, że:
1. nie podniesie wieku emerytalnego, co jednakże uczynił,
2. obniży podatki, aleć zamiast obniżki je podniósł,
3. nie zamieni fotela premiera na inny stolec, lecz szybko czmychnął do Bruxelki,
4. nie posiada żadnych piniondzerów, ani ich nigdy ni bydzi (słowami jego przydupasa z Bydgoszczu!!! don VINCENTA ) na 500 +, ani tym bardziej na 13 i 14 emerytury, co jednak skutecznie dokonał wredny, faszystowski PiS.
Doznawszy głębokiego spostponowania swojego super egotycznego jestestwa w wyniku doznanej klęski na rzecz Lech Kaczyńskiego w wyścigu do prezydenckiego fotela w 2005r (10 % przewaga, liczbowo ponad 1,2 mln głosów więcej !!!!) TUSSEK popadł w daleko idącą nieuleczalną do dnia dzisiejszego traumę i fobię korelującą ściśle z nazwiskiem „Kaczyński”. Usiłując uleczyć swoje kompleksy tenże permanentny łgarz, obłudnik, cynik i polityczny hochsztapler wykreował u swoich popleczników animalną, atawistyczną wręcz skłonność do przeinaczania faktów i rozpowszechniania swoich łgarstw wzorem J. Goebbelsa jako rzekomo mającą obowiązywać wszystkich (bez wyjątku!!!) narrację. Każdy kto nie akceptuje tejże tuskowatej narracji to rzecz oczywista (z punktu widzenia polszewii rzecz jasna) moher, beret, średniowiecze, ograniczony (rzekomo) umysłowo, etc…
DONALDINO w konsekwencji kreuje się jako klasyczny archetyp pomiotu faszystowsko-boleszewicko-komuszych metod stosowanych przez tego typu łajdaków jak: Lenin, Stalin, Hitler, Bierut czy Gomułka.
Ci ekstraordynaryjni protagoniści, wręcz „umysłowi giganci” realizowali z całą mocą i przy pomocy całego dostępnego aparatu terroru hasełko: KTO NIE Z NAMI TEN PRZECIWKO NAM !!!! Wykreowali zatem zjawisko społeczno-politycznej polaryzacji usiłując wykorzystać skutki kreacji tejże polaryzacji celem osiągnięcia wyznaczonych przez siebie celów.
Tusek niedawno w związku z ławicami śniętych ryb w Odrze orzekł jako wybitny samozwańczy specjalista ichtiolog, że PIS TO RTĘĆ i już… ohne disscusione, jak to w szwabolandii bywa, czyli ordnung must sein !!!!
A contrario: PEŁO – to świętojebliwy zakon członów i członkowych (członkiń??), wyłączna krynica prawdomównych osobników vide: TUSK, czy BORYSŁAW, absolutnie nie mających na pieńku z praworządnością LOLEM PINDOLEM, znaczy się Sławkiem Nowakiem, Sławkiem Neumannem, kopertowym, senatmarschalem Tomciem Grodzkim, czy niewinnym niczym niemowlę senatorkiem Staszkiem Gawłowskim niezwykle „przyjacielsko” wyrażającym się wobec kolegów z ław senatorskich ) i nie tylko jako… SWOŁOCZ!!!
Taki to specyficznie empatyczny i tolerancyjny senatorek to po prostu zwykła kreatura żulii…….. nie obrażając kolokwialnej żulii!!!!!! Fajniasto…. No nie ??????
Lesbowa lamparcia faworyta TUSSKA przyjmowana przez niego na salonach w brukselce wykreowała nośne dla politycznej łobuzerii hasełko: ***** PiS. Niezwykle tolerancyjni, demokratyczni, najnowocześniejsi wyznawcy polszewii czy w ramach symetrii i szeroko rozpropagowywanej przez Was tolerancji dopuszczalne jest, względnie absolutnie jest zakazane podobnież brzmiące hasełko: ***** PEŁO???
Tertium non datur względnie inaczej ujmując: albo rybki, albo akwarium.
Niedawnoć na obozowisku campusowym w Olsztynie TUSSEK przedstawił swoistą metodologię postępowania wobec niepokornych wobec jego osoby członów załganej partii. Stwierdził ex cathedra że: wy……li!!! w kosmos każdego człona niezwykle światłej PEŁO, który ośmieli się zakwestionować atawistyczne prawo dupiarek wprawdzie do odbywania określonych stosunków damsko-męskich, aleć nie skutków z tychże stosunków wynikających…… Kopiując RADKA ZDRADKA tj. odnosząc się do jego wypowiedzi o „dorzynaniu watahy” oraz don SCRETINO o „strząsaniu szarańczy z drzew” tenże fuhrer zagroził swym parlamentarnym członom, że w przypadku braku z ich strony poparcia dla abortu do 12 tygodnia w……..i ich kandydatury ………. w kosmos przy okazji najbliższych wyborów.
Dokumentnie spacyfikował rzekomo funkcjonującą w szeregach swojej partyji „konserwę”. Takich politycznych renegatów pełniących również służebną rolę dyżurnych katoli jak np. Pawełek Kowal, czy takoż Pawełek Poncyliusz zdyscyplinował totalnie, czyli do imentu. Dokumentnie oprócz tej swoiście wymienionej reprezentacji katolskiej postawił wszystkim katolom warunek sine qua non, czyli totalną aprobatę zbrodni dzieciobójstwa w postaci aborcji na życzenie do 12 tygodnia życia.
Bezelbub ma niesłychaną radochę w swym Hadesie!!!
Nie pozostaje niczym dziwnym, że katole potulnie i służebnie; w pełni swojej złajdaczonej spolegliwości wobec tak wymagającego pana i władcy ich sumień in gremio aktualnie orzekli, że nie stawiają żadnego sprzeciwu w tej materii. Potwierdza się zatem kolejny raz stwierdzenie, że prostytucja nie jedno ma imię. Brutalnie i kolokwialnie zarazem należy rzecz, a właściwie współczesne aktualne zjawisko w TYMKRAJU nazwać po imieniu: to prozaiczne QURESTWO!!
KATOLE: BRAWOOOOO WY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.
7.09 2022
fot. pixabay
Zostaw komentarz