Policjanci strzelający w ubiegłą sobotę na boisku Concordii Knurów prawdopodobnie wiedzieli, że mogą zabić człowieka! Z wielu wypowiedzi, jakie usłyszeliśmy po sobotniej tragedii, najczęściej przebija, że policja tak naprawdę używała czegoś w rodzaju trochę większej pukawki, znanej wielu z nas z niegdysiejszych odpustów.

Ot, nieszczęśliwy wypadek, przypadek, który czasem się zdarza. Bo jak powiedział najsłynniejszy POlski milicjant, Dziewulski:

Moim zdaniem nie da się ustalić, kto oddał feralny strzał. Nie można zidentyfikować dokładnie określonego egzemplarza broni – zaznaczał Jerzy Dziewulski, były antyterrorysta. – Strzał nie mógł przebić szyi. Policjant nie mógł mierzyć w tętnicę szyjną lub głowę. Jednak strzał w krtań mógł spowodować zatrzymanie oddechu – dodał. (za Onet.pl)

Niestety, Dziewulski kłamie, czego dowodem są opublikowane w poniedziałek wyniki sekcji zabitego kibica!

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Piotr Żak opierając się na danych z oględzin i sekcji zwłok powiedział PAP w poniedziałek popołudniu, że „stwierdzono ranę postrzałową w okolicy ramienia prawego”.

Uszkodzeniu uległy naczynia krwionośne co skutkowało masywnym krwotokiem wewnętrznym. Przyczyną zgonu stała się wyżej wymieniona rana wraz z następstwami w postaci krwotoku wewnętrznego i najpewniej zewnętrznego. Rana ta mogła powstać od urazu pociskiem gumowym – powiedział prok. Żak.

Dodał, że „w ciele zmarłego w czasie tej sekcji zwłok nie stwierdzono pocisków”. – Biegli jeszcze sporządzą pisemną opinię w tej sprawie – poinformował Żak. (http://wiadomosci.onet.pl/slask/wyniki-sekcji-zwlok-kibica-z-knurowa/ncr5yd )

Materiały dydaktyczne policji wyraźnie określają, z jakiej odległości strzał z broni gładkolufowej może stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia.

I tak nabój o najsłabszym ładunku miotającym, zwany niewinnie CHRABĄSZCZ 20, masa 8g, nie może być stosowany wobec ludzi z odległości mniejszej lub równej 20 m!

CHRABĄSZCZ 30 – strefa niebezpieczna to odległość mniejsza lub równa 30 m.

I wreszcie CHRABĄSZCZ 50 – odległość bezpieczna (tzn. taka, w której pocisk jedynie obezwładnia, a nie powoduje wewnętrznych obrażeń) to co najmniej 50 m. (za: Podstawowe zasady użycia broni gładkolufowej i pistoletu maszynowego, oprac.: Mieczysław Chrobot, Andrzej Kwiatkowski, Sławomir Jurczyński, Włodzimierz Wieczorek,  lipiec 2007. Materiał powyższy zatwierdził mł. inspektor Sylwester Urbaniak, kierownik Zakładu Taktyki i Techniki Interwencji Szkoły Policji w Pile)

W jaki rodzaj amunicji byli wyposażeni policjanci w Knurowie?

Na filmie, jaki rozpowszechniany jest na YouTubie widać wyraźnie, że momentami mogła być mniejsza od 20 m!

I to sporo!

W takich warunkach celny strzał musiał doprowadzić do wewnętrznych obrażeń!

A zatem strzelec co najmniej godził się na to, że trafiając „w cel”, czyli w żywego człowieka, spowoduje obrażenia wewnętrzne!

Powyższe potwierdzają ogłoszone przez prokuratora Żaka wyniki sekcji:

Uszkodzeniu uległy naczynia krwionośne co skutkowało masywnym krwotokiem wewnętrznym. Przyczyną zgonu stała się wyżej wymieniona rana wraz z następstwami w postaci krwotoku wewnętrznego i najpewniej zewnętrznego.

Trzeba sobie jasno powiedzieć – broń gładkolufowa nazywa się tak dlatego, bo lufa jest niegwintowana. Tak samo zresztą, jak w armacie czołgowej PT-91 Twardy czy w innym Leopardzie!

Oto jedna ze strzelb, będących na wyposażeniu polskiej policji:

Pukawka?

Tymczasem ciągle próbuje się zamazać odpowiedzialność policjantów za spowodowanie śmierci. Po raz kolejny prorządowe media podają, że postrzelenie nastąpiło w szyję. http://wiadomosci.onet.pl/slask/knurow-kolejna-konfrontacja-kibicow-z-policja/v8f0dt

Tymczasem trafienie nastąpiło w okolicy prawego ramienia!

Prezydent Knurowa Adam Rams nawołuje do spokoju:

Nawiązując do tragicznych wydarzeń jakie miały miejsce w ostatnich dniach w Knurowie wyrażam głębokie ubolewanie względem zaistniałej sytuacji. Składam wyrazy współczucia dla rodziny tragicznie zmarłego. Sytuacja ta nie powinna się zdarzyć. Śmierć młodego człowieka, poszkodowani funkcjonariusze policji, zniszczenia, strach mieszkańców, to traumatyczne przeżycia, które na długo utkną w pamięci knurowian.

Na już straty miasta ocenia się na 25.000,- zł.

Czy Knurów stanie się polskim Baltimore?

Wszak i tam, i tu protestują głównie ludzie wykluczeni przez system. Nasi przynajmniej mają w perspektywie możliwość wyjazdu i szukania godziwej pracy i płacy zagranicą. Afroamerykanie za pracą raczej nie wyjadą.

Na razie rzeczą bezwzględnie konieczną jest przeniesienie śledztwa do (w miarę odległej) innej jednostki organizacyjnej prokuratury. I zawieszenie dowódcy oddziału, który tak udatnie „pilnował” porządku na stadionie. Nie wyobrażam sobie, by w inny sposób można było uspokoić kolejne stracone pokolenie.

Myślę, że nie tylko nasza redakcja będzie pilnie baczyć, by śledztwo nie zostało umorzone pod byle pozorem.