Polityczna gra w szachy trwa w najlepsze, gdy ludzie umierają a polskie szpitale pogążają się w chaosie. POlitycy opozycji oraz zjednoczonej prawicy żąglują cyframi, a kolejne szpitale zamykają swoje oddziały. Pandemia w Polsce jest coraz bardziej dostrzgalna. Jednak Partie polityczne jak ten wirus sieją zamęt i zgorszenie wśró obywateli, którzy coraz bardziej zastanawiają się jak to możliwe, ze oddali na nich głos. Wielkimi krokami zbliża się koniec partiokracji, którą znamy do tej pory. Koronawirus zmieni na trwałe oblicze nie tylko polskiej polityki. Na naszych oczach upada obecny świat, który zbankrutował mentalnie, ale przedewszystkim moralnie. Nadchodzi czas nowej alternatywy politycznej i ludzi rozumiejących potrzeby drugie człowieka, a nie tylko wodza partyjnego.

Mantra wyborcza trwa. – „Wybory 10 maja nie mogą się odbyć. Bezpiecznym terminem jest przesunięcie wyborów o 2 lata” – powiedział Jarosław Gowin, szef Porozumienia na piątkowej konferencji prasowej. Takie rozwiązanie wymagałoby zmiany konstytucji. – „Apeluję do wszystkich polityków, przede wszystkim naszych koalicjantów ze Zjednoczonej Prawicy. Zmiana konstytucji wymaga szerokiego porozumienia wszystkich sił politycznych” – wicepremier dodał Gowin.

Zjednoczona prawica nadaje kierunek politycznej dyskusji. – „Kaczyński orze opozycję i koalicjanta (Gowin) jak może. Propozycja wydłużenia kadencji Prezydenta Dudy do 7 lat, to orbanizm w wersji polskiej. Ale chyba nawet Gowin wie, że to jest warunek nie do przyjęcia??” – trafnie zauważa prof. Józef Brynkus. – „Gdybym nie znał Jarosława Gowina, to uwierzyłbym w jego słowa o tym, że są takie sytuacje kiedy człowiek staje przed własnym sumieniem” – dodaje wykładowca akademicki.

Temat zastępczy wyprze z dyskusji tematy ważne dla życia i zdrowia Polaków. – „Projekt przedłużenia kadencji jest nie do zrealizowania, Zakłada takie warunki, których nie da się zrealizować. Opozycja kopertowego Grodzkiego nie zgodzi się na to. Zakładając nawet, że Duda miałby zgodzić się na takie rozwiązanie – oczywiście zgoda byłaby tylko hipotetyczna, bo formalnie nie mógłby się przecież pozbawić biernego prawa wyborczego. Ponadto 2 lata dałoby PiS-owi czas na wykreowanie innego kandydata i opanowanie powirusowego chaosu” – słusznie zauważa były poseł prof. Brynkus.

Wicepremier Jarosław Gowin zaproponował wydłuzenie kadencji Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Mo,żna zatem powiedzieć, że jest to polityczny szach mat zjednoczonej prawicy dla totalnej oPOzycji. Kaczyński ograł znowu wszystkich. Posypała się narracja POpaprańców z Sejmu. Dobra zmiana nadal ustala ton i narrację… – „Opozycja została ograna. Kto Wam doradza? Teraz co byście nie zrobili to zostaliście w czarnej du@@. Może to nawet dobrze, bo wszyscy polecicie na zbity pysk, Polska budzi się z naszymi marzeniami… To jest koniec obecnej klasy politycznej i partii znanych nam w obecnym kształcie!” – komentuje sytuację Krzysztof Sitko, redaktor naczelny Pressmania.pl

Poważne problemy zeszły boczny tor. – To co się dzieje na naszych oczach, to jest polityczna paranoja. Prezes Kaczyński zastanowił doskonałą pułapkę. I nie mówi się o poważnych problemach polskiej służby zdrowia, która jest w zapaści. Ludzie ze szpitali piszą do mnie o brakach sprzętowych i o tym jak poszły w górę ceny maseczek oraz innych środków ochorony osobistej. Tym właśnie powinien się zająć Pan Gowin i cały rząd” – mówi Piotr Wroński w swojej audycji poniżej.

Opublikowany przez Piotra Wrońskiego Piątek, 3 kwietnia 2020

Fot. Piotr Kucharski