„Dobra zmiana” do Policji jeszcze nie zawitała. Wszystko wskazuje na to, że działacze i sympatycy oraz pracownicy Kukiz’15 są pod szczególnym nadzorem policyjnym. Jak inaczej zrozumieć najście w biurze poselskim pracowników posła Piotra Liroya Marca przed Marszem Niepodległości? Jakby tego było mało działacz ruchu Kukiz’15 aresztowany przez policję w Garwolinie podobno targnął się na życie w celi komisariatu i umiera. Ponadto Policja stawia zarzuty z Kodeksu Wykroczeń (KW) byłemu asystentowi posła prof. Józefa Brynkusa za zadawanie pytań na spotkaniu progresywnych samorządowców w Wadowicach. To jest zbieg przypadków? Trudno w to uwierzyć.

W poniedziałek 14 listopada 2016 roku Ireneusz F., działacz Kukiz’15 z powiatu garwolińskiego, został zatrzymany przez policję. Irek miał odbyć karę 25 dni aresztu z powodu niezapłaconego mandatu za drobne wykroczenie drogowe. We wtorek 15 listopada miał jakoby dokonać próby samobójczej na komisariacie policji. Niestety Ireneusz F. zmarł w niedzielę w szpitalu.

Z informacji medialnych wynika, że zastępca prokuratura rejonowego w Garwolinie Marcin Ignasiak stwierdził, że nie jest wskazane, żeby opinia publiczna wiedziała, za co mężczyzna był skazany. Tymczasem od rodziny zmarłego wiemy, że Irek był mocno skonfliktowany z garwolińską policją. Mężczyzna podobno był wielokrotnie karany mandatami za drobne wykroczenia drogowe – brak zapiętych pasów, przejście przez ulicę poza pasami.

Wiemy też od rodziny, że Irek pięć miesięcy temu zignorował znak drogowy, twierdząc, że był zasłonięty, nie przyjął mandatu, a sprawa trafiła do sądu. Mężczyznę skazano na grzywnę, której nie chciał zapłacić. Zmieniono mu karę na 25 dni aresztu. Jednak Irek nie dożył wykonania tego wyroku. Sprawa budzi wiele znaków zapytania – w tym fakt, że rodzina zauważyła w szpitalu liczne siniaki na ciele Irka.

Policja ma stać na straży obywatela. – Oczekujemy jak najszybszego wyjaśnienia zajść na komendzie w Garwolinie prowadzących do śmierci naszego kolegi – podkreślają posłowie Kukiz’15 i apelują o:

  • wyłączenie ze sprawy prokuratury rejonowej w Garwolinie i przekazanie śledztwa prokuraturze wyższego rzędu
  • zabezpieczenie nagrań z monitoringu w komendzie, monitoringu miejskiego i jeśli był to w radiowozie. Rodzinie zmarłego powinny zostać udostępnione wszelkie materiały audiowizualne związane z zatrzymaniem ich bliskiego
  • objęcie osobistym nadzorem śledztwa przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę
  • rozpoczęcie i objęcie osobistym nadzorem postępowania wyjaśniającego w garwolińskiej policji przez ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka.

Gdzie ta „dobra zmiana” w Policji? – Polska Policja Państwowa staje okoniem do obywateli. Nieumundurowani funkcjonariusze wchodzą do biura poselskiego posła Kukiz’15 w Kielcach, a rzecznik prasowy świętokrzyskiej Policji twierdzi, że to standardowe działania. Przecież to nie tak miało być. Mówi się obywatelom, że żyjemy w wolnym kraju i nie ma cenzury. To jednak bzdura. Okazuje się bowiem, że gdy mój były asystent Rajmund Pollak postanowił zadać niewygodne pytania na spotkaniu progresywnych (czyli lewackich) samorządowców w Wadowicach, to po dwóch miesiącach został wezwany na Policję i usłyszał zarzut z art. 51 KW. Nie wiem jak to nazwać, ale przypomina mi to czasy słusznie minione. Kiedyś w podobny sposób szykanowano m.in. Stanisława Pyjasa i wielu innych opozycjonistów – przypomina prof. Brynkus.

Potrzeba nam fundamentalnych zmian w Policji”. – Ministrze Błaszczak: wiem, że nie może Pan bezpośrednio wszystkiego nadzorować, wiem, że z poprzedniej kadencji zostało w Pana resorcie wielu funkcjonariuszy przyzwyczajonych do lekceważenia obywateli, a wręcz poniewierania nimi. Niestety Pana działania petryfikują stan zastany. Wg mnie ośmiela to funkcjonariuszy do stosowania nieuprawnionych metod w stosunku do obywateli bądź zaniechania obowiązków. Niech Pan da przykład, a pozostali policjanci zaczną pracować dla obywateli. Mówiłem o tym z mównicy sejmowej, gdy PO zgłosiła wniosek o wotum nieufności dla Pana. Daliśmy Panu kredyt zaufania, a tu okazuje się, że zdecydowanie na wyrost. Wskazywałem, że policja powinna być dla ludzi, a niestety jest dla siebie samej i dyspozycyjna wobec samorządowców  – stwierdza poseł Józef Brynkus.

Papieskie miasto w układzie? – Przypominam, że w Wadowicach już przed sprawą, w którą burmistrz i policja chce wmieszać Rajmunda Pollaka, zgłaszałem nieprawidłowe jej działania – na zlecenie UM – gdy w sposób niespotykany dotąd zastraszała uczestników maleńkiej demonstracji przeciw burmistrzowi. Ostentacyjnie policjanci filmowali spotkanie kilkunastu osób, nie chcieli odpowiedzieć na pytania: na czyje to zlecenie robią, a potem wzywali na komendę uczestników demonstracji, choć żadnego z nich nie wylegitymowali. Ewidentnie miało to charakter zastraszania. Napisałem w tej sprawie ostre pismo do wiceministra Zielińskiego. Niestety nie zareagował.

Jak długo jeszcze Premier Polskiego rządu będzie przymykać oczy na działania Policji? Czy szef MSWiA Mariusz Błaszczak wdroży postępowanie wyjaśniające a Komendant Powiatowy Policji w Wadowicach zamiast awansu służbowego usłyszy zarzuty przekroczenia uprawnień? Czy szefowie Policji w Garwolinie będą zawieszeni w czynnościach służbowych do czasu wyjaśnienia sprawy? Kiedy poznamy wyniki postępowania wyjaśniającego w sprawie nieuzasadnionego wejścia Policji do biura poselskiego w Kielcach?

Czekam na wyjaśnienia.