Przedsiębiorca z Wałbrzycha, Marek Kubala który został oskarżony o to, że prowadząc salon samochodowy oszukał Skarb Państwa na 450 tys. zł. walczy o sprawiedliwość przez 17 lat. Najpierw przez 11 walczył o niewinność, obecnie o odszkodowanie w wysokości 46 mln zł za zniszczoną firmę. Dostał tylko 3 tys. zł za pobyt w więzieniu. Przegrał sprawę w Sądzie Najwyższym, ponieważ Sędziowie Sądu Najwyższego uznali że poprzednie instancje nie popełniły żadnych błędów. Skład sędziowski jest przekonany, że nie sposób wykazać związku pomiędzy niesłusznym aresztem a zerwaniem umów przez banki. Sąd argumentował, że wszystko odbyło się w świetle prawa.

Natomiast Marzena K. była urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości dostała łącznie 38 mln zł w ramach odszkodowań w sprawie stołecznych nieruchomości za  „wydanie wadliwej decyzji administracyjnej”, za „sprzedane lokale mieszkalne”, za „bezumowne korzystanie z budynku”. Sądy nie widziały przeciwwskazań i lekką ręką przyznawały jej odszkodowania.

Tak wygląda polska sprawiedliwość w pigułce. Dlatego uważam, iż głęboka reforma sądownictwa jest niezbędna.