Przez unijny system ETS, na który zgodził się rząd Donalda Tuska w 2008r., produkcja energii elektrycznej jest droższa o ponad połowę a Polacy płacą rachunki o co najmniej 1/3 wyższe.
Tylko w zeszłym roku spekulacyjny parapodatek ETS kosztował Polskę aż 33 mld zł, w tym roku przekroczymy na pewno 40 mld zł. W przeliczeniu na jednego Polaka to dodatkowy koszt 1000 zł za samą energię.
Za trzy lata w życie wejdzie system ETS2, czyli opłaty za prawa do emisji CO2 w transporcie i budownictwie. Ogrzewanie domu dla rodziny 2+2 może w 2030r. sięgnąć dodatkowo nawet 7100 zł rocznie! (Raport Warsaw Enterprise Institute).
W tym roku dzięki Tarczy Solidarnościowej i zamrożeniu cen prądu i gazu (projekt koordynowany przez wicepremiera Jacek Sasin) udało się uniknąć drastycznych podwyżek, natomiast koalicja Donalda Tuska zapowiada, że nie utrzymają tych osłon dla Polek i Polaków. Co to oznacza? Od stycznia 2024r. wzrost cen prądu o ponad 70%! Również ceny gazu i ogrzewania wzrosną o ponad połowę!
W przyszłym roku czeka nas, jeśli rząd sformułuje koalicja biedy i bezrobocia, największy kryzys energetyczny po 1989!

Zostaw komentarz