Jan Paweł II wykorzystywał każdą okazję, by dzieci błogosławić, rozdawać buziaki, posyłać szczere uśmiechy, rozmawiać z dziećmi, przytulać się do nich. Dzieci w swojej szczerości lgnęły do niego i odwzajemniały uczucia. Chowały się w jego ramionach jak w przepastnych ramionach dziadka i traktowały jak najbliższą osobę. Nie bały się Go ani trochę.

Każde z nas jest jeszcze trochę takim dzieckiem i bardzo nam Ciebie, ukochany Janie Pawle II brakuje, nie tylko do przytulania…