Prosto z piątkowych (30.06.23 r.) trudnych rozmów i negocjacji w Brukseli przyjechałem w sobotę do Kościerzyny. Dobrze być znowu w Polsce, gdzie panuje ład, prawo i sprawiedliwość. Byłem tam po to, żeby pilnować polskich interesów, bezpieczeństwa polskich ulic i rodzin – bo do tego sprowadza się dzisiaj debata na forum Unii Europejskiej. W ostatnich dniach każdy może zobaczyć do czego prowadzi obłędna polityka dopuszczenia do nielegalnej migracji. Tam, gdzie nie ma zapewnionego bezpieczeństwa, szerzy się bezprawie. Nie ma na to zgody Prawo i Sprawiedliwość.

Tymczasem Polska znakomicie się rozwija. Mamy swoją suwerenność oraz szacunek wobec ludzi pracy i naszych obywateli. Kaszubska ziemia usiana jest krwią patriotów, którzy walczyli przeciwko niemieckiemu bestialstwu w czasie II wojny światowej. Dzisiaj musimy konsekwentnie walczyć z przemocą polityczną grupy Webera i dlatego nie zgodziłem się wczoraj na ten dyktat, który stamtąd płynął.

Stoimy przed wielkimi wyzwaniami – także takimi, których jeszcze do końca nie jesteśmy nawet w stanie rozpoznać, ale jedno jest pewne: nikt nie może służyć dwóm panom. Władza w Polsce albo będzie dbać o interesy naszego narodu, albo o interesy obcego państwa. Niemcy, na czele z panem Weberem, bezczelnie knują plan przejęcia władzy rękami Donalda Tuska, by znowu sterować naszym krajem pod szyldem PO. Nie pozwolimy na to.

Wierzę, że po raz kolejny wygramy wybory – dlatego, że stoimy po stronie Polaków, po stronie Polski. Dwa lata temu obroniliśmy Polskę przed sztucznie wywołanym kryzysem migracyjnym na Białorusi, tak samo zrobimy teraz.

Ludzi, który chcą dobrej i bezpiecznej Polski jest więcej. Nie damy się nabrać na obce sztuczki. Mówimy NIE – dla obcej dyktatury.
NIE – dla likwidacji polityki społecznej oraz wyprzedaży Polski.
TAK – dla silnej i dumnej Polski.
TAK – dla Polski dumnej, prawej i sprawiedliwej.

#CzasKonkretów
#TrasaDotrzymanegoSłowa

Fot. Facebook / Mateusz Morawiecki

Autor: Mateusz Morawiecki
Prezes Rady Ministrów, poseł na Sejm RP, wiceprezes PiS.