Nie żebym się jakoś specjalnie chciał przechwalać, ale prawie trzy tygodnie temu opisałem to, co dzisiaj się stało. Nie, nie mam żadnych zdolności proroczych – po prostu nie słucham (poza nielicznymi prawdziwymi fachowcami) polskich komentatorów i staram się myśleć. Więc efekty są.

Pierwszy wniosek który płynie z niemieckich wyborów, jest dla nas bardzo radosny. Otóż sami Niemcy postanowili zablokować imperialne ambicje swoich polityków. Ci bowiem są absolutnie przeświadczeni o tym, że mają jakąś szczególną misję „ułożenia Europy”, a już zwłaszcza Mitteleuropy, wedle ich wyobrażeń i to w każdym obszarze egzystencji. I okazało się, że Niemcy po prostu tego nie chcą, historycznie pogrążając formację (CDU/CSU) która na swoich sztandarach pod rządami Merkel wypisała właśnie program „niemieckiej Europy”.

Wniosek drugi, niemniej radosny – aby rządzić Niemcami konieczne będzie ułożenie współpracy przynajmniej trzech partnerów (bo „wielkiej koalicji” i SPD i CDU/CSU mają chyba dosyć – choć niewykluczone, że jeszcze raz tego spróbują). Jednak znalezienie do tej współpracy trzech spójnych partnerów, to raczej rzecz niewykonalna. Jedyna, względnie spójna (jak chodzi o sprawy gospodarcze i społeczne) koalicja trzech – CDU/CSU, FDP i AfD – jest z definicji wykluczana przez pseudo-chadeków.

Oznacza to, iż moja predykcja iż rozmowy koalicyjne mogą potrwać bardzo długo, jest tym bardziej prawdopodobna. A to oznacza długotrwałą słabość Niemiec na arenie europejskiej – stąd ta radość.

Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby za 9 – 12 miesięcy Niemcy znowu poszli do urn. I wtedy może się okazać, że powtórnie zobaczymy jako „zbawicielkę narodu” Angelę. Jako urzędujący kanclerz, będzie mogła tak sterować negocjacjami, aby dorpowadziły własnie do takiego scenariusza.

Czy to coś da?

Oczywiście nic, bo będzie z tym jej „zbawianiem” mniej więcej tak, jak z „powrotem Tuska”.

Może być jednak coś, co już niegdyś Niemcy przerabiali. Warto sięgnąć do historii lat 1932 – 1933, bo jak wiadomo, historia lubi się powtarzać.

Autor: prof. Grzegorz Górski
Polski prawnik, nauczyciel akademicki, adwokat, polityk, samorządowiec, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, od 2011 do 2014 sędzia Trybunału Stanu. Więcej na stronie autorskiej: grzegorzgorski.pl