W piątek (17.12.2021 r.) dzień prawdy i resztek wiarygodności niektórych posłów. Niewątpliwie wiąże się z głosowaniem nad dwiema ustawami: budżetową i o tzw. segregacji sanitarnej (paszporty covidowe i możliwość weryfikowania „wszczepień” przez pracodawcę).

Najpierw wyjaśnienia dwa:

1. Nieprzyjęcie ustawy budżetowej w określonym terminie może spowodować, że Prezydent zdymisjonuje rząd i parlament, co w efekcie doprowadzi do przedterminowych wyborów, które PiS i Zjednoczona Prawica przegra z kretesem – powody:

– mimo wysypania worka podarków w postaci socjalu – skala podwyżek będzie tak wielka, że kilkakrotnie zje ten socjal. A ci którzy na nim nie skorzystają zapłacą ogromne koszty i tegoż socjalu i podwyżek. Nie bez powodu ogłoszenie stawek na energię elektryczną i gaz, które mają obowiązywać w przyszłym roku, ma nastąpić dopiero po głosowaniu nad budżetem,

– nienawiść wygenerowana do Pis-u w społeczeństwie przez POprarańców, arbuzów i lewaków,

– wręcz wrogi lokalny stosunek do posłów PiS-u reprezentujących lokalne środowiska, że wymienię tylko z okręgu nr 12 połączone z rozczarowaniem dotyczącym ich działalności (wielu wyborców nie rozumie, że poseł ma niewielki wpływ na sprawy lokalne – może co najwyżej gadać o atrakcjach turystycznych okolicy, z której się wywodzi lub przecinać wstęgę na otwarcie lokalnego śmietniska – szczerząc przy tym zęby)

– no i dziś sprawa najważniejsza ustawa segregacyjna, która wielu wcześniejszych wyborców PiS-u zniechęci do tej partii;

2. Przyjęcie ustawy covidowej da rządowi potencjał do wprowadzania przymusu „wyszczepienia” w całym społeczeństwie. Jak to jest nieskuteczne świadczą przykłady Belgii i Anglii, gdzie skala wszczepień jest ogromna a liczba „wszczepionych” w szpitalach też ogromna.

Oczywiście nie będę tu wspominał o kwestii też podnoszonej, ale o wiele mniej znaczącej – czyli o łamaniu praw obywatelskich. Ale tym mało się kto przejmuje. Albo rozumie je opacznie.

Co powinno się stać, by te dwie sprawy powiązane ze sobą zakończyły się dla PiS-u z korzyścią:

1. I to jest najważniejsze – ustawa covidowa powinna zostać wycofana z dzisiejszego porządku obrad – jako gest dobrej woli ze strony rządu i Jarosława Kaczyńskiego , aby posłowie PiS- deklarujący sprzeciw wobec niej, mogli z czystym sumieniem zagłosować za ustawą budżetową.

– Co więcej – w prywatnych rozmowach, bo tego się nie da upublicznić – powinni dostać zapewnienie od Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego, że do tej ustawy nikt nie wróci. Ustawa może przeleżeć w tzw. zamrażarce sejmowej/komisyjnej – w zasadzie do końca tej kadencji (Posłanka Rusecka ma w tym doświadczenie – przetrzymując ustawę antyaborcyjną w komisji).

– Sami ci posłowie – wyrażający sprzeciw wobec tej ustawy segregacyjnej powinni zdeklarować – tym razem publicznie, że w przypadku ponownego wprowadzenia ustawy segregacyjnej pod obrady komisji lub plenarne Sejmu RP – w każdym głosowaniu będą głosować przeciw propozycjom PiS-u – w praktyce doprowadzając do paraliżu proces legislacji proponowany przez tzw. Zjednoczoną Prawicę;

2. Ale to i tak nie wystarczy – potrzebne są głosy kukizowców i Mejzy i Ajchelera.

– Co do Ajchlera – raczej jest „przekonany” przez PiS, do POpapranych nie ma powrotu – był z nimi w VIII kadencji

– teraz Mejza – jego powinno się dziś zdymisjonować, by zyskać głosy kukizowców (będzie 3 – do 1): Pawła Kukiza, Jarosława Sachajki (który też powinien się dołączyć do przeciwników ustawy segregacyjnej), Stanisława Żuka i Stanisława Tyszki.

– Najłatwiej jest odpowiedzieć na postawę Tyszki – jestem przekonany, że nie zagłosuje za ustawą budżetową – w przypadku segregacyjnej będzie za. Jego związki z Pawłem Kukizem nie są już tak silne, by Paweł mógł mieć na niego jakiś specjalny wpływ. Głosowanie Tyszki za ustawą budżetową będzie oznaczało, że coś od PiS-u dostał/dostanie/albo też nie podjęte zostaną wobec jego środowiska działania retorsyjne. Wobec takiego przedstawienia przeze mnie postawy przy głosowaniu posła Tyszki sprawa Mejzy nie ma specjalnego znaczenia

– sytuacja posła Stanisława Żuka jest podobna do sprawy Tyszki

– w odniesieniu do posła Sachajki – jego postawa musi być powiązana z ustawą segregacyjną. Jarek dobrze wie, że „wyszczepienie” poza marnymi skutkami zdrowotnymi – „wyszczepieni” chorują równie często jak „niewyszczepieni”, a często także intensywniej. Jako przeciwnik ingerencji genetycznej do organizmów żywych – w tym ludzi – też powinien uwzględnić potencjalne skutki szczepionki ingerujące w działalność komórek człowieka. Bo przecież jest oczywiste, że jeśli zmienia się: wygląd, masa, zdrowie, żywotność i inne cechy fizyczno-biologiczne ryby za pośrednictwem modyfikacji genetycznej, to czemu nie miałoby to nastąpić w odniesieniu do człowieka?? Czyżby miał on jakieś specjalne mechanizmy obronne – np. psychikę?? Zresztą to jest problem, który należałoby i szerzej przeanalizować, ale też opisać. Jednak sprawa tu jest inna.

– W odniesieniu do posła Sachajki pojawia się też kwestia, która wiążę się z potencjalną postawą Pawła Kukiza. Paweł – co rzecz dla wszystkich oczywista, mimo deklaracji pro obywatelskich zagłosuje za ustawą segregacyjną. Ale wcale nie musi i nie powinien, wg składanych przez niego deklaracji zagłosować za budżetem. Przyczyna to obecność w rządzie Mejzy.

Człowieka na wskroś zepsutego. Człowieka, który nie tylko doprowadzić miał do niekorzystnego rozporządzania cudzą własnością (taki zarzut można postawić wielu osobom, choćby tym odpowiedzialnym za tzw. kredyty denominowane lub indeksowane – sam „król” Rysiu Petrusewicz coś o tym wie – zachęcający do brania takich kredytów, a sam się z nich wycofujący), ale co więcej Mejza podjął działania w kierunku żerowania na cudzym nieszczęściu. I jak Paweł jest o tym przekonany, a w świetle jego wypowiedzi publicznych – tak rzeczywiście jest, to powinien do czasu zdymisjonowania Mejzy nie głosować za jakąkolwiek ustawą PiS-u, w tym budżetową. Nie powinien też liczyć na deklaracje, że Mejza wyleci z rządu po głosowaniu nad budżetem. Zawsze będą mu tłumaczyć, że Mejza jest zawieszony lub sam się zawiesił.

I na podsumowanie swoją drogą jak też Mejza będzie dziś głosował. I jak Popaprańcy z lewakami znajdą większość, by ustawę budżetową obalić. Za segregacyjną zagłosują.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.