Jakie posłowie Pis mają pomysły na obronę Polski przed niebezpieczeństwem sowiecko/rosyjskim?
Specjalnie tak, bo nie widzę różnicy w imperialnych zapędach Rosji w porównaniu z imperialnymi zapędami Sowietów.
Jeden z nich poseł Filip Kaczyński z Wadowic zaproponował, aby w obliczu tego zagrożenia każdy Polak miał dostęp do broni, bo to ma nas uchronić przed sowiecko/rosyjskimi czołgami.
Co ja o tym sądzę;
Ano tyle!
Szkoda, że dopiero teraz poseł Kaczyński podejmuje problem dostępności do broni w Polsce. Ale jego argumentacja nie wychodzi poza horyzonty intelektualne sołtysa z Chobielina, który stwierdził, że albo należy zniszczyć tylko 300 rosyjskich czołgów i Putin się wycofa z parcia na zajęcie Ukrainy albo też przekupić rosyjskich żołnierzy np. unijnym obywatelstwem i oni za taką kapuchę zdezerterują.
Sołtys z Chobielina – czyli Radek bezradek POpaprany europoseł, a kiedyś ministers spraw zagranicznych przy wilku Tusku, nie rozumie, że od czasów Stalina żołnierze sowieccy/rosyjscy nie dezerterują, bo:
– albo są patriotami i przekonani o wielkości Rosji,
– albo po prostu się boją – bo od czasów Stalina niemal każdy sowiecki/rosyjski, nawet pośledni zdrajca, ginie z rąk służb sowiecko/rosyjskich
– więc jego koncepcja jest śmieszna.
Śmieszna jest też argumentacja posła Filipa Kaczyńskiego, że pistolety w domu uratują Polskę przed rosyjskimi żołnierzami.
Broń w rękach obywateli ma służyć ich wewnętrznemu bezpieczeństwu. W takiej Szwajcarii tylko do tego służy. Bo bezpieczeństwo Szwajcarii gwarantują zdeponowane w niej pieniądze i towarzyszące im tajemnice. Dotąd, dopóki Szwajcaria tak będzie działać, nie zagraża jej zewnętrzne niebezpieczeństwo.
Inaczej jest w Polsce. Tajemnice owszem są, nawet te pisowskie, ale wystarczy podłączyć się do skrzynki pocztowej/mailowej Dworczyka lub innych i już się wszystko wie.
Ostatecznie można też skorzystać z Pegasusa. I nie myślę tu o polskich służbach, ale tych, które tym oprogramowaniem dysponują i władają (Izrael, USA – być może też ktoś inny, komu te państwa tego oprogramowania użyczyły).
Pomysł Kaczyńskiego – oczywiście Filipa – Polski przed Sowietami/Rosjanami Putina nie uratuje. Ale może dać im poczucie bezpieczeństwa wewnętrznego. I gdyby faktycznie posłowi Filipowi o to szło, to powinien pójść śladem posła Kukiz’15 Bartosza Józwiaka, który właściwą koncepcję dostępności do broni opracował. Niestety PiS ją wsadził do zamrażarki.
W przypadku koncepcji posła Filipa Kaczyńskiego byłby on pierwszym, który nie dostałby pozwolenia na broń, ze względu na przedstawioną przez niego argumentację jej posiadania. Nikt rozsądny by jego wniosku po tym nie przyjął.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz