Napaść sowiecko/rosyjska na Ukrainę to wojna Putina na wyniszczenie i stworzenie stanu permanentnej nienawiści między Rosjanami i Ukraińcami.
Rozszerzający się zakres działań Rosji skierowanych przeciw ludności cywilnej Ukrainy, ale także fakt pozornie – przynajmniej przez większość tzw. cywilizowanego świata – nieprzewidywalnych strat rosyjskich, głównie w ludziach (sprzęt to oni sobie mogą wyprodukować albo kupić) prowadzi niestety do wygenerowania nienawiści do Rosjan ze strony Ukraińców i odwrotnie oraz dążenia do wzajemnego odwetu.
I tu dochodzimy do sedna sprawy. Jeśli jednak ktoś ma powstrzymać Putina przed eskalacją działań – np. przed wykorzystaniem wyniszczających ludzkość rodzajów broni, bo nie zakładajmy, że w przypadku zastosowania jej na obszarze Ukrainy czy krajów NATO, skutki tego nie dotkną całego świata, to mogą to być tylko sami Rosjanie. Już dawno to wypowiedział jeden z krakowskich Profesorów, ale teraz jeszcze mocniej to widać.
Rosjanie-cywile – jednak wojny się boją. Na potęgę uciekają z Rosji. Niebawem może się okazać, że Putin będzie musiał wprowadzić stan wojenny/wyjątkowy, by ich powstrzymać przed emigracją. I to uciekają nie dlatego, że chcą jakiejś tam demokracji. Oni po prostu boją się o swoje życie.
Pytanie otwarte; czy w obecnym systemie władzy w Rosji/Sowietach – jest możliwy przewrót?? Jak bardzo wierni wobec Putina będą jego generałowie? Bo na logikę rzecz ujmując – to po sposobie prowadzenia przez nich wojny na Ukrainie – już dawno ich głowy powinno polecieć. A może jednak to ustalili z Putinem?? Bo przecież jak sobie przypomnimy takie „instruktażowe” filmy z batiuszką Putinem, gdy rugał szefa jakiejś spółdzielni mieszkaniowej za wzrost cen – to chyba w tej sytuacji jego wściekłość powinna być jeszcze większa i jakby bardziej naturalna.
Poza samymi Rosjanami – chyba jednak skuteczniejsza – dla powstrzymania wojny będzie misja premiera Izraela. Jakoś podskórnie czuję, że za 2 – 3 dni będzie jakiś komunikat w tej sprawie. Może nie tyle o rozejmie, ale o rozmowach – tylko, że już nie na Białorusi
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz