Andrzej Stankiewicz z der Onet i Agnieszka Burzyńska pokazali jak nieudolnie dowalić Pawłowi Kukizowi po głosowaniu nad ustawą medialną. Nie dość, że ustawa ta wprowadza rozwiązania, które istnieją w krajach Unii Europejskiej i sama Unia Europejska, która szuka jakichkolwiek błahych pretekstów, by dowalić Polsce pod rządami PiS-u, tym razem ani się nie zająknęła, to tzw. polskie media – tym razem der Onet, w sposób wręcz kuriozalny wrednymi sztuczkami pokazują, gdzie mają Polaków.

Wspomniani autorzy w der Onet napisali artykuł „Kulisy dealu Kukiza z Kaczyńskim. Tak władza korumpuje posłów, by pacyfikować media”. I czego powinien się spodziewać czytelnik po takim tytule? Ano tego, że Stankiewicz i Burzyńska pokażą za co posłowie Kukiz’15, w tym Paweł Kukiz, się sprzedali. Ale w artykule o tym ani słowa. Bo posłowie Kukiz’15 się nie sprzedali. Głosując za ustawą medialną realizowali program ruchu Kukiz’15, w tym przypadku obejmujący repolonizację mediów, a przynajmniej wprowadzająca porządek medialny, który obowiązuje np. w Niemczech.

Za to Stankiewicz i Burzyńska podają przykłady posłów, którzy zostali kupieni przez PiS i Prezesa Kaczyńskiego. Są to: posłowie, którzy odeszli od Gowina; dawni posłowie PiS: Lech Kołakowski – miał dostać od PiS posadę w Banku Gospodarstwa Krajowego, Małgorzata Janowska załatwiła posadę dla swojego przyjaciela, Arkadiusz Czartoryski – miał dostać glejt bezkarności i niewinności; Zbigniewa Ajchlera – byłego działacza SLD i z poprzedniej kadencji posła Popaprańców.

No i gdzie te posady dla kukizowców?

Wszystko to pisane patykiem na piasku gdybanie, że poseł Jarosław Sachajko dostanie tekę ministra rolnictwa, o której podobno marzy od początku swojej kariery parlamentarnej. Inna sprawa, że gdyby nim został, to rolnicy mieliby z niego pociechę. A już szczytem jest kuriozalna rzekomo oferta – stanowisko wicemarszałka dla posła Stanisława Tyszki. Głupota Stankiewicza i Burzyńskiej w tym przypadku przechodzi wszystkie granice. Tyszka jest znienawidzony w PiS (za współpracę z Gowinem), a na dodatek głosował przeciw ustawie medialnej. Czyżby za taki afront Prezes Kaczyński miałby go obdarzyć dodatkowym stanowiskiem?? Aż tak zdesperowany Kaczyński nie jest. No i dlaczego Paweł Kukiz miałby prosić o posadę dla Tyszki, gdy ten nawet do koła Kukiz’15 nie przystąpił, a Pawłowi zawdzięcza bycie posłem, podobnie jak i Agnieszka Ścigaj i Paweł Szramka. I nie chodzi tu o posłowanie w VIII kadencji. Ale teraz, bo to za sprawą tych osób Paweł Kukiz wszedł w chory układ z PSL-em.

No i najważniejsza sprawa – co miałby zyskać Paweł Kukiz?? Tego też Stankiewicz i Burzyńska nie piszą. Bo Paweł Kukiz nic nie dostał i nie dostanie. Przynajmniej osobiście dla siebie. Być może uda się mu coś uzyskać dla Polaków, np. w związku z obciążeniami podatkowymi zapisanymi w tzw. Polskim Ładzie PiS-u. Może Pawłowi uda się coś od prezesa wytargować, bo na pewno nigdy tego nie zrobiłby wyrzucony z rządu przez Morawieckiego wysoki Jarosław Gowin.

I tak na koniec – poprawka Gowina, by inwestorzy medialni mogli pochodzić z OECD była wyjątkowo głupia. Nic dziwnego, że została odrzucona. OECD przy obecnym stanie polityki międzynarodowej realizuje interesy rosyjskie, a wcale nie jest nieprawdopodobne, by przystąpiła do niej Rosja, zwłaszcza, że prezydentem USA jest jej miłośnik Biden.

Tu link do artykułu w der Onet.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.