Uwagi na marginesie ujawnianych e-maili dworczyka – kto powinien być przez Kaczyńskiego odstrzelony: Adamczyk czy Dworczyk?
Od kilku dni media – różnej orientacji politycznej (każde medium ma swoją i to jest fakt niepodważalny) „pastwią się” nad premier Finlandii, która balowała na prywatnej imprezie. Ale dziś media, to nie ta siła, która była za prezydenta USA Richarda Nixona, gdy potrafiły doprowadzić do jego upadku. Poza tym Europa, a w szczególności Polska, to nie to samo co USA, gdzie wrażliwość na afery była (tak była !!) znacznie większa.
Gdyby tak było, to dawno już nastąpiłoby polityczne trzęsienie ziemi w Polsce po ujawnieniu treści podsłuchanych rozmów przy konsumowaniu w restauracji pod szyldem wykorzystującym mądrego ptaka, ale przy tym ślepego w dzień.
Jakoś też nikt nie traci na ujawnianych e-mailach pochodzących podobno ze zhakowanej skrzynki poczty elektronicznej Michała Dworczyka, mimo że zdecydowana ich treść się sprawdza. Na początku dostrzec można było i trochę nerwowych ruchów samego Dworczyka, niektórych jego bohaterów, a nawet presję opozycji z PO na czele. Ale od jakiegoś czasu przechodzi się nad nimi do tzw. dziennego porządku. Już dawno uznałem, że w Polsce aferami nikt się nie przejmuje i nikt nie ponosi za nie odpowiedzialności – nawet politycznej. „Miska ryżu” jest tego dowodem.
I pewnie sprawą bym się nie zajął, gdyby nie to, że w jednej z ostatnich ujawnionych ze zhakowanej skrzynki mailowej – mającej należeć do Dworczyka, nie pojawiło się nazwisko mojego ulubionego ministra-magistra (???) Andrzeja Adamczyka. Dlaczego „ulubionego” o tym dalej. A na razie wyjawię także kolejną przyczynę tego wpisu.
W tych podobno mailach Dworczyk, uważający się za trzeciego (po Kaczyńskim i Morawieckim) rozgrywającego polską sceną polityczną, a przynajmniej PiS-em opisuje Adamczyka jako: zirytowanego, sapiącego i „Takiej tępoty, połączonej z niekompetencją, bezinteresownym szkodnictwem lub zawiścią, zakłamaniem i zwykłym łajdactwem dawno nie widziałem. Jeżeli polityka ma wyglądać tak, że ludzie wyłącznie ze względu na małostkowość, dla własnej ambicji itp. narażają państwo na miliardowe straty i w taki sposób decydują o sprawach strategicznych z punktu widzenia kraju, to oznacza, że nie jesteśmy lepsi od PO”.
Wiarygodność treści tego maila da się stwierdzić poprzez sprawdzenie faktów odnoszących się do omawianego na spotkaniu przedsięwzięcia czyli budowy dróg na Dolnym Śląsku. Ale dla mnie istotniejsze jest to, że z tego maila wynika otwarte lekceważenie Adamczyka przez Dworczyka.
Może dojdzie więc do takiej sytuacji, że kiedyś wreszcie Adamczyk pokaże swoją prace magisterską i powie jak ją obronił. I na tym polega moja sympatia do Adamczyka, że chciałbym tę jego pracę magisterską wreszcie zobaczyć. I żeby Ministerstwo Edukacji i Nauki nie pisało, że jest to wewnętrzna sprawa filii filii, na której podobno Adamczyk się obronił.
I tu powracamy do pytania: kto powinien być przez Kaczyńskiego odstrzelony; Adamczyk czy Dworczyk? Moim zdaniem obaj.
Fot. Scren z TVN.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz