To jest tragedia dla państwa polskiego – pokazywaną przez wyniki Narodowego Spisu Powszechnego, że Polska nie umie sobie poradzić z problemami demograficznymi.
PiS ze względów politycznych, bo nikt mi nie powie, że ludzkich, przyjął optykę na ludzi starszych. Mami ich jakimiś „13’ czy „14” i daje złudzenie, że państwo polskie o nich dba. To oczywiście absurd, ale trochę mniejszy niż polityka POpapranych wobec osób pobierających emerytury, renty i jakieś inne świadczenia, na które w pełni zasługują, a z których są stale okradani. Ten numer ze zniesieniem opodatkowania emerytur i wyłączeniem świadczeń zusowskich z możliwości ich odliczenia PiS-owi udał się bardzo.
Ale problem w tym, że to nie zmienia położenia Polaków na tyle, by czuć się bezpiecznie z punktu wiedzenia demograficznego. Od dawna twierdzę, że wsparcie dla rodzin wielodzietnych, by młodzi w Polsce pozostawali, by władowane pieniądze w ich wykształcenie się zwróciły – i pod rządami PO i pod rządami PiS – to program polityczny, a nie program dla Polski.
Pewnie stwierdzicie, że krytykować jest łatwo. No pewnie, że łatwo. Ale ci, którzy od dawna śledzą moje wpisy mogli dostrzec za czym się opowiadam. W skrócie podam:
1. Pomoc dla rodzin wielodzietnych powinna być związana z aktywnością gospodarczą rodziców. Pracują – w jakikolwiek sposób, to otrzymują wsparcie. Za prace uznaję nie tylko faktyczne wykonywanie jakiegoś zajęcia u kogoś lub prowadzenie własnej działalności gospodarczej, ale też pracę jednego z rodziców „przy dzieciach”. Za pracę uznaję też wsparcie dla osób wychowujących osobę niepełnosprawną. Jak kiedyś powiedział ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, coraz większym problemem jest wsparcie dla osób i instytucji – w tym zwłaszcza zakonów żeńskich opiekujących się dorosłymi niedołężnymi i osobami z dysfunkcjami, często też porzuconymi przez dzieci, które wychowali i one uciekły za granicę przed tym moralnym obowiązkiem (tu dodam, że dzieci powinny tyle lat opiekować swoich starszych rodziców, ile lat oni je wychowywali, gdy byli młodzi).
2. Osoby wykształcone w Polsce za darmo, zwłaszcza w zawodach kosztownych – to nie tylko medycyna czy prawo, ale też i inne, powinny być zobowiązane do pracy w Polsce, albo zwrotu kosztów wykształcenia. To nie tylko zwiększy konkurencję w niektórych zawodach w Polsce i doprowadzi do zmniejszenia kosztów ich usług, ale też zmieni z pewnością charakter i organizację polskiego szkolnictwa wyższego.
3. Trzeba się przyjrzeć wydatkowaniu pieniędzy na różne tzw. socjalne wsparcie. Niestety najczęściej korzystają z niego ci, którzy tym wsparciem zarządzają.
4. Jednym z głupszych rozwiązań było nieopodatkowanie płacy młodych osób do 26 roku życia. A co potem?? Pomijając fakt, że najbardziej skorzystali na tym pracodawcy, albo też zmuszono młodych do prowadzenia tzw. działalności na własny rachunek. Jakby się przyglądnąć emigracji Polaków, to największa jest po 26 roku życia. I to tych ludzi trzeba w Polsce zatrzymać.
5. To ma oczywiście związek także z demografią. We współczesnym świecie kobiety – w naszym kręgu kulturowym rodzą najczęściej po 25 roku życia. Młodzi najczęściej wtedy zawiązują rodziny. I niestety zawiązują te rodziny za granicami Polsk.
6. Problemy demograficzne, to także problemy kulturowe. O tym co jest na zachodzie Europy pisał Humpty-Dumpty w artykule, w którym słusznie wyśmiewał potencja wojskowy Niemiec: http://pressmania.pl/tvp-rewizja-granic-wg-tuska-scholza/ . Ja dodam, że w Polsce dochodzi do tego emigracja z Ukrainy. Jeśli ktoś myśli, że emigracja doprowadzi do homogenizacji kultur, jak w USA, to się myli.
Współcześnie mamy do czynienia z innymi czynnikami migracyjnymi niż wcześniej. A jeśliby nawet przyjąć, że to się uda, to proszę zauważyć, że w USA trwało to ok. 600 lat. Ci więc, którzy dzisiaj odpowiadają w Polsce za rządy winni wziąć to pod uwagę.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz