Na kanwie wywiadu Kazimiery Szczuki z wiceministrem Jabłońskim przypomniały mi się pewne moje osobiste doświadczenia z dziennikarzami.

Podczas jednego z nich, dziennikarka znanej stacji telewizyjnej nie potrafiła określić problemów, o których mieliśmy rozmawiać na wizji. Rzecz dotyczyła zmian ustaw o IPN-ie. Już po audycji, nie dałem rady się powstrzymać i spytałem ją dlaczego bierze się za takie trudne tematy?? Zatkało ją i do wydawcy przez interkom rzuciła: słyszałeś co on mi powiedział, że się nie znam na temacie.

Druga sytuacja była taka. W trakcie rozmowy w komercyjnym radio ostentacyjnie patrzyłem na zegarek podczas zdawania pytania, a raczej wygłaszania poglądów na sprawę, przez dziennikarkę. Ta zwróciła się do mnie, chcąc mnie wytrącić z równowagi lub też przedstawić w złym świetle, ewentualnie się wyzłośliwić: czy Pan poseł dokądś się śpieszy? Moja odpowiedź ją zatkała. Powiedziałem jej, że chciałbym mieć tyle samo czasu na odpowiedź, ile ona ma na zadanie pytania.

W pierwszym przypadku miałem długi okres karencji i niepojawiania się w tej stacji telewizyjnej. W drugim przypadku już nigdy mnie do tej stacji radiowej nie zaproszono.

Poza tym Minister Jabłoński naprawdę był świetny merytorycznie.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.