Srebrenica była punktem zwrotnym w wojnie w Bośni. Stała się symbolem konstytuującym naród boszniacki (muzułmański). Do dziś w wielu miejscach BiH można zobaczyć napisy „Ne zaboravi Srebrenicu” (za zapomnij o Srebrenicy).

Dziś, na naszych oczach takim symbolem staje się Bucza, ale obawiam się, że trudno będzie ograniczyć bestialstwo ruskich okupantów tylko do tego miejsca. Oby żadne inne miasto nie przelicytowało Buczy, choć niestety zapewne i Mariupol, i Charków „wygrają” w tej licytacji. Te bezbronne ofiary z pewnością staną się zaczynem nowego narodu, i jeśli nawet mieszkający na Ukrainie Ukraińcy i Rosjanie, pod wieloma względami nie zgadzali się ze sobą, to te doły śmierci ich ostatecznie połączą, w bólu rodzi się solidarność ponad podziałami.

Tymczasem Zachód milczy, sankcje przestają działać, pojawiają się … propozycje zluzowania dotychczasowych obostrzeń. Wykonuje się mnóstwo działań pozornych, PRowskich, ale bez znaczenia dla odcinania Rosji od globalnego systemu. Ukraina nie otrzymuje pomocy wojskowej, która umozliwiłaby jej zwycięstwo. Jest ona jakby dozowana tak, aby Ukraińcy jak najdłużej walczyli, ale aby nie zwyciężyli. Tak, jakby konflikt na Ukrainie był w interesie i Rosji i USA. Takie kupowanie sobie czasu kosztem tysięcy pomordowanych cywilów.

Uważam, że Ukraina ostatecznie w tej sytuacji przegra tę wojnę o ile nie będzie cudu. Sytuacja ustabilizuje się za kilka miesięcy, Niemcy i Francuzi bedą znów mogli robić interesy z Moskwą. Już nawet nie ukrywają swojego zniecieprliwienia. Nam pozostaje się tylko zbroić i przygotowywać do agresji ze strony Moskwy. Niedługo sami doświadczymy agresji ze strony ruskiego Mordoru. Chyba już taki nam jest los pisany. I oby na nas zjedli sobie zęby.

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.