Wyobraźmy sobie:
władze RP w 1939 r. zdecydowały sprzymierzyć się z Hitlerem.
…….

5 maja 1939 r. na trybunę sejmową wszedł minister spraw zagranicznych Józef Beck. Posłowie skupieni słuchali jak Beck mówił:
„Honor jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja skrwawiona w wojnach na pewno ceni honor. Ale honor, jak prawie wszystkie sprawy tego świata ma swoją cenę wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia honoru za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest pokój. Polska odrzuca brytyjskie gwarancje i zrywa sojusz z Francją. Uznajemy, że traktat wersalski stał się bezwartościowy. Polska przyjaźnie rozważyła niemieckie propozycje włączenia Gdańska do Rzeszy i zapewni Niemcom nieskrępowany dostęp do Prus Wschodnich przez Pomorze. Z aprobatą rozważy też kwestię przystąpienia do paktu antykominternowskiego.”

Na sali sejmowej zaległa cisza. Także na zewnątrz budynku zgromadzeni pod głośnikami i słuchający przemówienia Becka mieszkańcy Warszawy zamilkli, gdy po dłuższej chwili zabrzmiał czyjś przeraźliwy okrzyk – Zdrada, Beck zdrajca! Inni podjęli ten okrzyk aż dotarł on do sejmu. W sejmie głos zabrał premier Felicjan Sławoj-Składkowski, który był też ministrem spraw wewnętrznych. Wyraźnie zdenerwowany zapowiedział, że każdy kto będzie demonstrował przeciwko polityce rządu trafi do Berezy. – „Jeśli to nie wystarczy, to zbudujemy kolejne miejsca odosobnienia i zamkniemy tam każdego, kto będzie warcholił” – groził Składkowski.

Berlin zadowolony
============
Następnego dnia w budynku Generalnego Inspektoratu Sił Zbrojnych, gdzie urzędował marszałek Edward Śmigły-Rydz zwołano konferencję prasową. Kłębił się tłum dziennikarzy krajowych i zagranicznych z wielu gazet i agencji prasowych. Do zebranych wyszedł szef Sztabu Głównego WP gen. Wacław Stachiewicz. Oświadczył, że wczorajsze wystąpienie min. Becka jest w pełni akceptowane przez Generalnego Inspektora SZ. Marszałek dokonał oceny możliwości sił zbrojnych RP i stwierdził, że nie może zagwarantować obrony państwa w razie wybuchu wojny. Szef sztabu mówił, że plan modernizacji armii podjęty w 1936 roku zakłada, że dopiero w 1942 roku wojsko będzie miało nowoczesne uzbrojenie. Obecnie Polska nie ma wystarczającej liczby czołgów i samolotów, a podejmowane próby zakupu uzbrojenia na Zachodzie nie powiodły się. W tym stanie rzeczy marszałek musiał wybrać rozwiązanie odsuwające udział Polski w wojnie.

Berlin z aprobatą przyjął wystąpienie Becka, minister Ribbentrop zapowiedział powołanie specjalnej grupy dla sformułowania zasad współpracy z Polską. Wspomniał, że Berlin oczekuje iż Polska zwróci Niemcom tereny, które przed 1914 r. należały do Rzeszy. Ze swej strony Niemcy zastanowią się i rozważą w jaki sposób będzie można Polsce zrekompensować ubytki terytorialne.

Paryż potępił w ostrych słowach Polskę. Premier Daladier oświadczył, że Francja popełniła ciężki błąd wspierając interesy Polski w trakcie rokowań pokojowych w Wersalu. Widać wyraźnie, że Polska, zdradzająca Francję i wybierająca sojusz z Hitlerem dowiodła, że nie zasługuje na zaufania Zachodu i okazała się państwem „jednego sezonu politycznego” stąd po pokonaniu Niemiec Francja dopilnuje, aby państwo polskie zniknęło z mapy Europy. „Ziemie nad Wisłą powinny należeć do Rosji, tak jak to było przed 1914 rokiem” – podkreślił Daladier.
Londyn w pełni poparł stanowisko Francji.
Stalin solidaryzował się z Paryżem i Londynem, potępił Polskę i zapewnił Francję, że sojusz z nią zwarty w 1935 r. zachowuje swoją moc i ZSRR w razie konieczności udzieli Francji wszelkiej pomocy w razie, gdyby jej bezpieczeństwu zagroziło jakieś mocarstwo.

Kłajpeda zamiast Gdyni
===============
Tymczasem w Polsce szeroką falą rozlały się protesty przeciwko polityce Becka – Śmigłego. Cała opozycja od socjalistów i ludowców do chadeków i narodowych demokratów zgodnie protestowała nazywając Becka zdrajcą i domagając się zerwania stosunków z Niemcami. Potępiano sanację, która odwróciła się od cywilizowanego Zachodu i związała z brunatnym barbarzyństwem.
Zgodnie z zapowiedzią premiera Składkowskiego policja rozbijała i pacyfikowała demonstracje, zaczęły się aresztowania. Politycy opozycyjni uciekali z kraju szukając schronienia za granicą. Wielkie zdziwienie wywołało zachowania gen. Kazimierza Sosnkowskiego, który też opuścił Polskę. Prasa rządowa pisała, że generał w 1926 r. nie poparł przewrotu majowego, zdradził Piłsudskiego, więc teraz jego zachowanie nie powinno dziwić. Wkrótce gazety francuskie i angielskie opublikowały apel podpisany przez Ignacego Paderewskiego i Kazimierz Sosnkowskiego wzywający Polaków do obalenia rządów Becka i Śmigłego. Wraz z tym w Paryżu powstał Komitet Ocalenia Polski skupiający przedstawicieli wszystkich polskich partii opozycyjnych deklarujący reprezentowanie Polski „wiernej sojuszowi’ z Francją.

W Polsce zachodziły istotne zmiany. Rzeczypospolita oficjalnie przystąpiła do paktu antykominternowskiego. Rząd premiera Składkowskiego twardą ręką rządził krajem. Oddanie Pomorza Wielkopolski i Śląska Niemcom zostało skompensowane przez Hitlera włączeniem Litwy do Polski. Niemcy wyraziły zgodę, aby Polska utraconą Gdynię powetowała portem w Kłajpedzie – wraz z tym zaczęto przesiedlać Polaków mieszkających w Gdyni do Kłajpedy, a mieszkający tam Niemcy zaczęli zasiedlać Gdynię. Zmiany terytorialne sprawiły, że Polska musiała stworzyć formacje okupacyjne na terytorium Litwy bowiem pojawił się tam litewski ruch oporu. Także na terenach, gdzie mieszkali Białorusini i Ukraińcy trzeba było rozbudować siły bezpieczeństwa bowiem za sprawą dywersji sterowanej przez stronę sowiecką poziom bezpieczeństwa ludności polskiej bardzo pogorszył się.

W maju 1940 r. Niemcy podjęły działania wojenne przeciwko Francji. Polska z niepokojem śledziła zachowanie Sowietów. Marszałek Śmigły zarządził mobilizację sił przewidzianych w planie operacyjnym „Wschód” przygotowanym na wypadek wojny ze Związkiem Sowieckim. Obsadzono umocnienia na granicy z ZSRR i wzmocniono ludźmi i bronią pułki i bataliony KOP-u.
Szybkość działań niemieckich we Francji (trwały 30 dni) i klęska Francuzów spowodowały, że Stalin nie odważył się zaatakować Polski, Francja nie otrzymała oczekiwanej pomocy sojuszniczej ze strony Sowietów.

Rozbite polskie dywizje
===============
W grudniu 1940 r. Hitler zaprosił marszałka Śmigłego do Berlina i poinformował go o planowanym ataku na ZSRR. Ośrodki sztabowe Wehrmachtu i Wojska Polskiego zaczęły prace nad włączeniem do operacji jednostek polskich. Ostatecznie ustalono, że Polska skieruje pod rozkazy niemieckie grupę armijną liczącą 700 tys. żołnierzy w 20 dywizjach piechoty, 5 dywizjach kawalerii i jednej dywizji pancerno-motorowej (200 czołgów 7TP). Siły te miało wspierać polskie lotnictwo – 50 myśliwców Jastrząb i 200 bombowców Łoś.

Atak rozpoczął się 21 czerwca 1941 r. Początkowo Sowieci stawili twardy opór na tzw. linii Stalina, rozbudowanym pasie fortyfikacji na granicy z Estonią, Łotwą, Polską i Rumunią. Wojska niemieckie i sojusznicze musiały użyć ciężkiej artylerii (bunkry rozbijały też polskie moździerze 220 mm) i bombowców, aby złamać sowiecki opór. Później operacje zaczepne rozwijały się pomyślnie, atakujący podeszli pod Leningrad, Moskwę i Stalingrad. Siły polskie skierowane na południe zostały użyte w bitwie pod Stalingradem i na Łuku Kurskim. W warunkach ostrej zimy i coraz silniejszego oporu sowieckiego wojska niemieckie i wraz z nimi polskie poniosły ciężkie straty. Tysiące polskich żołnierzy zginęło lub trafiło do sowieckiej niewoli, uległo rozbiciu większość polskich dywizji, w tym dywizja pancerno-motorowa, która w walkach z rosyjskimi T-34 straciła wszystkie czołgi. Zostały zestrzelone lub uszkodzone prawie wszystkie polskie myśliwce i bombowce – Sowieci latali na samolotach dostarczonych przez Anglików i Amerykanów, górujących szybkością nad polskimi samolotami.

Waffen-SS Studnickiego
===============
W początku 1944 r. rząd polski w obliczu widocznej klęski Niemiec zaczął szukać kontaktów na Zachodzie chcąc zerwać sojusz z Hitlerem i przejść do obozu alianckiego. Niemcy odkryli ten zamiar. Internowali marszałka Śmigłego,, ministra Becka i premiera Składkowskiego wywożąc ich do Niemiec. Hitler ustanowił swego namiestnika, którym został zwolennik sojuszu z Niemcami Władysław Studnicki. W kraju coraz silniej dawało o sobie znać podziemie organizowane prze komunistów. Zdemoralizowana armia polska traciła wartość bojową. W geście desperacji Studnicki postanowił zorganizować polskie jednostki Waffen-SS, aby na nich oprzeć obronę kraju przed zbliżającymi się wojskami sowieckimi. Powstały dwie dywizje SS, które wraz z formacjami niemieckimi zaczęły wyłapywać ludność żydowską i wysyłać ją do tworzonych pośpiesznie obozów koncentracyjnych.
Hitler wydał rozkaz przekształcenia stolicy Polski w Festung Warschau. W sierpniu 1944 r. wojska marszałka Rokossowskiego okrążyły Warszawę. Broniły ją polskie oddziały SS i jednostki wojsk niemieckich. Walki trwały ponad dwa miesiące. Zginęło 100 tys. żołnierzy i 300 tys. mieszkańców Warszawy. Zabudowa Warszawy w 80 proc. legła w gruzach.

Do końca 1944 r. cała Polska została zajęta przez wojska sowieckie. Stalin wydał rozkaz, aby zemścić się na polskich faszystach. Po całym kraju rozlała się fala sowieckich zbrodni i mordów popełnianych na Polakach. Masowo byli rozstrzeliwani polscy oficerowie, żołnierze i policjanci byli deportowani do obozów koncentracyjnych – ogółem Sowieci zesłali na Syberię 1,7 mln osób, milion nie wrócił z zesłania. Prawie milion Polek zostało zgwałconych przez sowieckich sołdatów. Polska została doszczętnie ograbiona z dzieł sztuki i kultury, wywieziono do ZSRR wyposażenia wszystkich fabryk i zakładów przemysłowych.

Trzy szubienice
=========
4 lutego 1945 r. w Jałcie na Krymie spotkali się Stalin, Churchill i Roosevelt. Roosevelt zapytał co należy postanowić w sprawie polskiej, bowiem pytają go o to Polacy mieszkający w USA. Churchill odparł, że Polska nie zasługuje na żadne zainteresowanie bowiem w 1939 r. zdradziła swoich sojuszników na Zachodzie, a następnie wzięła udział w agresji na ZSRR. Stalin powiedział, że jest gotów wybaczyć Polakom. Zamierza na ziemiach, które kiedyś, po pokonaniu Napoleona, car Aleksander przeznaczył na Królestwo Polskie teraz utworzyć Polską Socjalistyczną Republikę Radziecką. Churchill i Roosevelt z aprobatą przyjęli deklarację Stalina.

W marcu 1945 r. na zjeździe komunistów w Moskwie ogłoszono, że powstała siedemnasta republika Związku Sowieckiego, polska republika sowiecka, a na jej czele stanęła Wanda Wasilewska.

23 sierpnia 1945 r., w szóstą rocznicę podpisania przez Polskę w 1939 r. sojuszu z Hitlerem, na Placu Zamkowym w Warszawie stanęły trzy szubienice. Powieszono na nich wydanych przez Aliantów Stalinowi Józefa Becka, Edwarda Śmigłego-Rydza i Felicjana Sławoja Składkowskiego.
*********
Można więc pisać scenariusze historii alternatywnej i nawet wytykać głupotę ludziom, którzy odważyli się przeciwstawić się Hitlerowi i Stalinowi. Warto jednak zastanowić się, czy gdyby wizja sojuszu z Hitlerem spełniła się, to może zamiast pamięci o bohaterstwie powstańców Warszawy mielibyśmy wstyd po zagładzie Festung Warschau, bronionej przez polskich esesmanów.

Współczesnym zwolennikom sojuszy z Hitlerem trzeba tłumaczyć, że w 1939 r. minister Beck miał rację.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.