Donald Trump ostatnio doświadczył trzeciego zamachu na jego życie.
Prezydent USA ma wielu wrogów i pragnienie zamordowania Trumpa jest często wyrażane w mediach społecznościowych.
Wspomnijmy…
6-tego lipca 2017 r. prezydent Donald Trump przemawiał na placu Krasińskich w Warszawie. Jeden z oceniających wizytę w Warszawie wywodzący się z ówczesnej opozycji „totalnej” zauważył, że prezydent USA w przemówieniu podjął bardzo ryzykowny temat obrony cywilizacji Zachodu. Obrony przed kim? – pytał i biadał, że przywódca największego w świecie mocarstwa chce zwalczać ludzi innych przekonań i jeszcze zachęca do tego Polaków.
Cały świat mógł wtedy obejrzeć zapełnione ludźmi ulice Warszawy, gdy uśmiechnięci i radośni Polacy oklaskiwali przemawiającego prezydenta USA. Można było zobaczyć jak po stolicy Polski przemieszczały się samochody z delegacją amerykańską. Zobaczyliśmy panią Trump, która w towarzystwie żony prezydenta Dudy odwiedzała różne miejsca w Warszawie. Porządku pilnowali policjanci i funkcjonariusze różnych służb, ale widać było, że ludzie reagują przyjaźnie i nie ma nawet cienia zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa Trump i otoczenia prezydenta.
W Hamburgu w tym czasie odbywał się szczyt grupy G-20 na którym, po odwiedzeniu Warszawy, zjawił się prezydent USA. Na ulicach niemieckiego miasta toczyły się regularne walki z policją. Płonęły samochody podpalane przez „demonstrantów”, rozbijane i rozkradane były sklepy, trzeba było użyć ciężkiego sprzętu i śmigłowców, ponad 150 policjantów zostało rannych. Melania Trump musiała zostać w hotelu. Rzecznik pierwszej damy poinformował, że małżonka prezydenta USA nie otrzymała od policji niemieckiej zgody na opuszczenie hotelu ze względu na jej bezpieczeństwo – miała uczestniczyć w rejsie po porcie. Szef policji w Hamburgu powiedział, że policja stara się ochronić miejsce obrad szczytu G-20 i nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa w pozostałej części miasta.
Donald Trump przemawiając na placu Krasińskich w Warszawie powiedział, że Polacy w czasie pielgrzymki Jana Pawła w Warszawie wołali – my chcemy Boga.
Tego samego dnia wieczorem w Hamburgu demonstrujący zamaskowani Niemcy pokazali swoje zawołanie – Welcome to Hell – witamy w piekle.
A myśląc o tym co grozi Trumpowi – zawsze musi być jakiś początek – prawda?
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz