W pewnym kraju postanowiono wystawić grób nieznanego żołnierza. W trakcie odsłonięcia pomnika uczestniczący w uroczystości zdziwieni zobaczyli, że na płycie jest nazwisko i imię. Minister od wojska zapytany przez dziennikarzy dlaczego podano nazwisko skoro miał to być żołnierz nieznany wyjaśnił, że akurat ten, którego trumnę umieszczono w grobie nieznanego żołnierza jako żołnierz był całkowicie nieznany.
Poznajemy nową obsadę kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej, widzimy kto został ministrem, jakich dobrał sobie wiceministrów, czekamy jacy pojawią się doradcy nowego ministra obrony. W każdym razie podani już do wiadomości publicznej szefowie MON jako znawcy spraw wojskowych wydają się całkowicie nieznani, wkrótce okaże się z czego będą znani.
Nadzieja – życzenie zaistnienia określonego stanu rzeczy i niepewność, że tak się stanie.
Miejmy nadzieję, że w MON nie będzie powtórki z lat minionych, gdy inni politycy, ale też z formacji dziś obejmujących resort obrony zlikwidowali pobór do wojska, stworzyli zawodową mini-armię, zakładali obronę kraju na „rubieży strategicznej” znajdującej się na Wiśle.
Nadzieja jak wiadomo jest matką mądrych inaczej, ale kto wie, może tym razem będzie inaczej??? Miejmy taką nadzieję, skoro tak mądrze inaczej Polacy wybrali.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz