Prof. Jagoda Cieszyńska: Wpływ wysokich technologii na rozwój poznawczy dziecka

//Prof. Jagoda Cieszyńska: Wpływ wysokich technologii na rozwój poznawczy dziecka

Prof. Jagoda Cieszyńska: Wpływ wysokich technologii na rozwój poznawczy dziecka

Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z Zaburzeniami Rozwoju we współpracy z Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną w Rabce-Zdroju oraz Burmistrz Miasta Rabka-Zdrój zorganizowali konferencję naukową pt.: „Wpływ wysokich technologii na rozwój dziecka”, która odbyła się w poniedziałek (25.04.2016r.) w Kinie Śnieżkaw Rabce Zdroju. Prof. zw. dr hab. Jagoda Cieszyńska podczas wykładu pochyliła się nad tematem: „Wpływ wysokich technologii na rozwój poznawczy dziecka”.

Chrońmy dzieci przed nadmiernym wykorzystywaniem wysokich technologii w rozwój dzieci. To nie pomaga a wręcz szkodzi w rozwoju nowego pokolenia. – Naukowcy badający wpływ nowoczesnych technologii na funkcje poznawcze podkreślają, że normalny rozwój ludzkiego mózgu wymaga równowagi między bodźcami środowiskowymi a tymi, które kształtują się w kontaktach z ludźmi. Z badań wynika m.in., że ewoluujący mózg, który zaczyna się koncentrować na nowych umiejętnościach technologicznych, coraz bardziej odsuwa się od podstawowych zadań społecznych, takich jak odczytywanie wyrazu twarzy rozmówców czy wychwytywanie kontekstu emocjonalnego z obserwacji gestów – mówiła prof. Jagodą Cieszyńską, kierownik Katedry Logopedii i Zaburzeń Rozwoju w Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie.

Naukowcy ostrzegają przed negatywnymi skutkami kontaktu dzieci z wysokimi technologiami na wczesnym etapie rozwoju. – Badania prowadzone m.in. przez neurobiologów w Europie i Stanach Zjednoczonych wyraźnie pokazują także, iż pokolenie dzieci urodzonych w epoce wysokich technologii (od końca lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku) w odmienny sposób kształtuje swoje relacje ze światem, ludźmi i językiem. W rozwoju ludzkości przystosowywanie się do zmieniającego się środowiska trwało tysiące lat. Nowe pokolenie XXI wieku różni się od pokolenia ludzi, których mózgi ukształtowały się w czasach, gdy normą była bezpośrednia społeczna interakcja. Każdy „nowy pomysł technologiczny” wywołuje ogromne zmiany w strukturze i funkcjach mózgu. Mózg współczesnego człowieka nie ma wiele czasu na przystosowanie się do tak ogromnych zmian środowiskowych. Codzienny kontakt z zaawansowaną technologią osłabia np. połączenia neuronalne odpowiedzialne za przetwarzanie informacji płynących z bezpośredniego kontaktu interpersonalnego. Technologia powoduje, że wychowujemy dziś dzieci w środowiskach bardzo odbiegających od bogactwa społeczno-emocjonalnych doświadczeń, do jakich nasz mózg jest przeznaczony i od jakich zależy jego rozwój – podkreślała prof. zw. dr hab. Jagoda Cieszyńska.

Zachęcam do wysłuchania całego wykładu prof. zw. dr hab. Jagody Cieszyńskiej.

019A_160425_1001     
By |2016-04-28T04:24:42+00:00Kwiecień 28th, 2016|Społeczeństwo|14 komentarzy

About the Author:

Krzysztof Sitko
Obserwator rzeczy dziwnych i ulotnych. Sprzątam na portalu Pressmania. Piszę, bo lubię. Specjalizuję się w zadawaniu niewygodnych pytań. Pisałem dla Śląskiej Gazety, prowadziłem portal RadioRP.fm i Pressmix.eu jako RedNacz. Współpracuję z Warszawską Gazetą i Kurierem Radia Wnet. Masz pytanie? Napisz do mnie.

14 komentarzy

  1. Iwona 30 kwietnia 2016 w 23:01

    „…w odmienny sposób kształtuje swoje relacje ze światem, ludźmi i językiem.” czy w odmienny oznacza od razu zły?
    ” … na wczesnym etapie rozwoju…” jaki to ten wczesny etap?

    Mamy XXI wiek, nie będzie powrotu do liczydła i kamiennych tablic. Ważne żeby zachować we wszystkim umiar i zdrowy rozsądek.

    • Logopeda 1 maja 2016 w 02:56

      Pani Iwono,
      – czy odmienny sposób oznacza zły – TAK!!! (stąd tyle zaburzeń rozwojowych diagnozowanych u małych dzieci). O wszystkich nieprawidłowościach przez GODZINĘ opowiada i jak „krowie na rowie” tłumaczy Pani Profesor!!!
      – co to znaczy wczesny etap rozwoju – od urodzenia do 6 roku życia, w szczególności pierwsze 3 lata życia

      Mamy XXI wiek. Mamy wiedzę powszechną i ludzi, którzy całe swoje życie poświęcili pracy i terapii. Ważne, żeby być na tyle mądrym, żeby skorzystać z ich doświadczenia.

  2. Anna 1 maja 2016 w 11:21

    Zgadzam się . Dzieci nie powinny mieć dostępu do technologi przynajmniej do 3-4 roku życia , a nawet dłużej. Relacje społeczne są bardzo ważne dużo ważniejsze niż” pudełko technologi”. Pozdrawiam

  3. Terapeuta 1 maja 2016 w 13:36

    „Mamy XXI wiek. Mamy wiedzę powszechną i ludzi, którzy całe swoje życie poświęcili pracy i terapii. Ważne, żeby być na tyle mądrym, żeby skorzystać z ich doświadczenia”
    Szkoda tylko, że wiele rzeczy, które głosi pani prof opiera na starych badaniach, podważa liczne teorie naukowe i co tu dużo mówic – nie wie co to evidence based.

    • Iwona 2 maja 2016 w 21:13

      Dokładnie dreptanie w miejscu- w tak dynamicznej dziedzinie jaką jest, ogólnie ujmując, edukacja- oznacza cofanie się. Negacje metod ,ktore aposteriori przeczyniają się do rozwoju intelektualnego, koncetrując się jedynie na rozwoju emocjonalnym jest wypaczeniem wychowawczym. Jest zachowaczym uwstecznieniem. Mam nadzieję,iż nie jest to jedynie sppwodowane obawą przed zadyszķą za nadążaniem za postępem. Nie chcę dawać tabletów 2-3 latkom! Ale choćby aplikacje do nauki języków obcych dla 5-6 latków są wartością dodaną.

  4. Iwona 1 maja 2016 w 21:24

    Po cóż tyle wykrzykników? Po co ten krzyk? Po co wyzywanie od krów? Nieelegancko i nieładnie. Czyżby zaburzenia od nadmiaru nowoczesnych technologii?

  5. iwona Kirsz 2 maja 2016 w 06:35

    Słuchałam z ogromną przyjemnością! Oby trafił do jak największej liczby rodziców!!
    Jako nauczyciel i mama dwóch synów zwracam uwagę na poruszane przez Panią kwestie. Rozmawiam z rodzicami,ale mam wrażenie, że niektórzy patrzą na mnie dziwnie. Z pewnością Pani autorytet będzie w stanie więcej zdziałać:)
    Pozdrawiam !!

  6. Logopedka 2 maja 2016 w 12:24

    Umiar i rozsądek….popieram!

  7. Logopeda 3 maja 2016 w 00:53

    “Szkoda tylko, że wiele rzeczy, które głosi pani prof opiera na starych badaniach, podważa liczne teorie naukowe i co tu dużo mówic – nie wie co to evidence based.” – jest Pani pewna? Ja sie nie zgodzę. Badania wciąż są prowadzone i uaktualniane, mało tego badania nad wpływem telewizji na fuknkcje poznawcze są nowymi badaniami. P. Prof podważa liczne teorie – ma dowody więc podważa. ☺ Siła naukowca. I ostatnie- moje ulubione! ☺ “Nie wie co to evidence based” – bardzo zarozumiałe stwierdzenie ☺

    Do Pani Iwony:
    – nie edukacja- ale terapia zaburzeń, budowanie systemu językowego u osób, które go nie posiadają z różnych przyczyn, stymulacja f. poznawczych. To nie jest edukacja. To troszkę bardziej skomplikowane…
    – Negacje metod, ktore aposteriori przeczyniają się do rozwoju intelektualnego – Jakich Pani Iwono? Jakich?
    – Koncetrując się jedynie na rozwoju emocjonalnym – oj nie. Koncentrując sie głównie na rozwoju poznawczym i stymulacji funkcji poznawczych, a zatem: praca z mózgiem, wydreptywanie ścieżek- owszem, ale ścieżek połączeń między neuronami

    Reszta Pani komentarza o “wypaczeniu wychowawczym”- większego sensu nie ma. Nie zna Pani podstaw naukowych teorii, która próbuje Pani podważyć. Trzeba najpierw doczytać, a potem wygłaszac opinie.

    – Nie chcę dawać tabletów 2-3 latkom! – super, że Pani nie chce Pani Iwonko! Brawa dla Pani Profesor!
    – Ale choćby aplikacje do nauki języków obcych dla 5-6 latków są wartością dodaną – 5-6 latek w normie intelektualnej- a niech sobie klika! Ale żeby tę normę osiągnął- lepiej żeby nie klikał przez pierwsze 3 lata życia… Proszę może posłuchać uzupełniania wykładu prof Cieszyńskiej- wykład P. Marty Korendo.

    Ach- i jeszcze muszę odpowiedzieć na zaczepkę o “krowie na rowie”☺. “Jak krowie na rowie” to porównanie (środek stylistyczny). Nie obelga personalna…
    Ja czytam i słucham ze zrozumieniem. Pani ma problem z jednym i drugim – bo raz: wykładu Profesor – Pani nie pojęła, a z mojego komentarza wyczytała atak na siebie. A Profesor Cieszyńska cóż… bardzo cierpliwie i powoooli tłumaczy zagadnienie. Prościej się nie da… Stąd moje porównanie. Ale ma Pani rację – mogłam się powstrzymać, bo wyszło źle. A akcentowanie tekstu wielkiemi literami…- bo czasami jak się czyta takie opinie jak ta Pani, to ręce opadają…

    Pozdrawiam!

  8. katwer 3 maja 2016 w 21:56

    Proszę mi wyjaśnić o co chodzi ze „Świnką Pepą” i tą jedną linią, bo nie zrozumiałam na czym polega jej niebezpieczeństwo? Widziałam tę bajkę wiele razy i ogólnie rzecz biorąc uważam, że jest po prostu brzydka, ale nie wiem o co chodzi z jedną linią i kontekstem. Mogę prosić o tłumaczenie „jak chłop krowie na rowie” 😉 ?

  9. Joanna 4 maja 2016 w 11:01

    Mnie też zastanowiła ta Peppa. O co chodziło Pani profesor?

  10. Ania 6 maja 2016 w 22:06

    Na stronie Centrum Metody Krakowskiej, w zakładce do pobrania jest link Jagoda Cieszyńska – wykład Tychy. Tam pani Profesor więcej mówi na temat bajki Świnka Peppa.

  11. Ka 27 maja 2016 w 18:20

    A co z muzyką klasyczną? Szkoda, że pani profesor nie rozwinęła tematu. Zawsze sądziłam, że muzyka klasyczna bardzo rozwija dziecko.

  12. Marta 19 kwietnia 2017 w 23:46

    Jesli dziecko zyje w innym kraju to wazniejsze jest,zeby znalo jezyk tego kraju. Dla jego dobra powinno poznac jezyk rodzicow,bo to wiedza czy umiejetnosc,ktora moze mu sie kiedys przydac. Nauka jezyka to rowniez praca,samo sie nie zrobi. Pani profesor pewnie ma racje,ale ja widze,ze uczniowie z dostepem do technologii maja lepsze wyniki w nauce niz te zacofane.

Komentarze zostały wyłączone.

Google+