Nie sądziłem że dożyję takich czasów.
Oleksandr Wiłkuł- to jedna z byłych kluczowych postaci w szeregach obozu prorosyjskiego na Ukrainie. Współpracownik Janukowycza, wicepremier w powołanym przez niego rządzie a po r. 2014 jeden z przywódców opozycji prorosyjskiej. Jego ojciec – wieloletni mer miasta Krzywy Róg. Wielkiego centrum przemysłowego na południowym wschodzie kraju. Jednym słowem to jedna z tych postaci co do których, rosjanie z pewnością mieli nadzieję że dostaną pełne wsparcie podczas inwazji. W momencie kiedy w marcu rosyjskie kolumny pędziły w stronę Krzywego Rogu, przedstawiciele rosji nawet publicznie wzywali rodzinę Wiłkuł ojca i syna postąpić mądrze i poddać miasto by uniknąć jego rujnacji.
Ale coś poszło nie za planem. Bo w odpowiedzi zostali tak samo publicznie wysłani tam, gdzie wszystkim znany okręt się znajduje. Wysłani przez prorosyjskich polityków wschodniej Ukrainy po rosyjsku.
No a 2 dni temu na profilu Pana Wilkuła można przeczytać, że język rosyjski on od teraz uważa również za broń w ręku rosji i dlatego w regionie (gdzie jest teraz głową administracji) będzie prowadzona miękka i postępowa ukrainizacja, a żeby zrusyfikowani miejscowi mogli łatwiej przejść na ukraiński w życiu codziennym, w miastach i wsiach regionu powstaną rozmowne kluby językowe gdzie można będzie podnieść swój poziom ukraińskiego.
To jest nie jedyna taka sytuacja z byłymi prorosyjskimi politykami na wschodzie Ukrainy którzy zajęli mocno antyrosyjską pozcyję podczas tej wojny. Cóż się stało? Dlaczego rosyjski plan w którym przewidywało się przejście na ich stronę miejscowych elit w tych regionach, nie powiódł się?
Wielu uważa że to jest po prostu taki podstęp. Że są umownymi szpiegami których rosjanie instalują w szeregi przyszłej ukraińskiej polityki od nich niezależnej już zupełnie. Ale problem z tą opcją polega na tym że większość tych polityków ogłosiła o swojej pozycji otwarcie jeszcze wtedy, kiedy rosyjskie czołgi parły na Charków, Odessę, Krzywy Róg, Kijów z jawnym zamiarem je wszystkie zająć. Wtedy potrzebowali nie szpiegów na wrogim terenie, a miejscowych elit u ich boku, którzy by mieli wpływ na własne regiony i mogliby sytuację w nich przechylić na rzecz rosjan. I to bardzo potrzebowali. Zamiast tego dostali tam totalny sprzeciw.
Więc, co się stało, moim zdaniem, w rzeczywistości? Trzeba zrozumieć, że wszyscy ci niegdyś prorosyjscy politycy, oni mają swoje korzenia, swoje „miejsca siły” w poszczególnych regionach południa i wschodu kraju. Oni opierają się na nie, mają tam duże wpływy. Mają tam oparcie w miejscowej gospodarce. A bez tego fundamentu, niewiele są zazwyczaj warci. Ci ludzie na ogół wierzyli że z Rosja da się dogadać na jakichś warunkach w których Ukraina, jeżeli zagwarantuje, że nie przystąpi do struktur zachodnich, może zachować pewien stopień niepodległości i czerpać z ekonomicznych powiązań z Rosją. Tak jak jakiś Kazachstan czy inne w miarę niezależne republiki poradzieckie. To były oczywiście mrzonki, ale takie były ich przekonania. 24 lutego 2022, ci wszyscy ludzie przekonali się że Rosję nie interesuje ich zdanie na ten temat jak i również ich interesy. Że nie jest możliwy żaden niezależny byt Ukrainy z nimi na czele, tylko chcą pełnej kontroli. Rosja weszła do kraju i od pierwszych dni zaczęła po prostu burzyć te wszystkie regionalne układy na które opierały się te elity wschodu. Zaczęły ostro niszczyć i bombardować … również to co było podstawą bogactwa i statusu tych grup wschodnich. Czyli rosjanie, paradoksalnie, uderzyli przede wszystkim w interesy tych na Ukrainie, kto miałby teoretycznie być ich sojusznikiem. Wynik tego – pierwsza w historii kraju konsolidacja wszystkich elit regionalnych w obronie kraju i totalne wsparcie sił zbrojnych od tych elit we wszystkich regionach. Tacy jak Wiłkuł po prostu zdali sobie sprawę że są częścią tego układu ukraińskiego, a poza nim nie będą zwyczajnie istnieć jeżeli rosja go zlikwiduje. I wybrali Ukrainę.
I to jest coś, co nie była w stanie zrobić żadna z władz ukraińskich … nigdy przed tym. Rosjanie – prawdziwi geniusze. Prawdziwi szachiści! Taki „sukces” … naprawdę robi wrażenie. I niech nikt nie mówi, że nie są skuteczni. Jednoczą kraje i całe kontynenty. Rozszerzają NATO i odwracają tej organizacji „śmierć mózgu”. To są zdobycze którymi mało kto może się pochwalić.
p.s. Żeby nie było, jestem realistą i dobrze rozumiem że to nie zmienia faktu, że duża część tych ludzi – to dranie, przedstawiciele miejscowych mafii, układów korupcyjnych. To co robili przed wojną nie musi być zapomniane. Ale to będzie później. Natomiast prosto teraz, taka sytuacja mocno stabilizuje Ukrainę i robi ją odporną na rosyjskie czy też nie rosyjskie naciski. Głupie porównanie, ale to trochę jak w grach strategicznych typu Hearts of Iron. Masz wskaźnik „jedności narodu” na poziomie 90%, no to spróbuj skapitulować taki kraj. Musisz wziąć siłą wszystko, aż do ostatniego miasteczka.
Dla chętnych wesprzeć moją twórczość zapraszam do czytania moich tekstów na Patreon:
https://www.patreon.com/posts/pierwszy-podetap-68645504
Na zdjęciach. Pan Wilkuł kiedyś i teraz. Klub rozmowny języka ukraińskiego w Krzywym Rogu.
#frontiersmannews
Zostaw komentarz