Dziś członkowie naszego stowarzyszenia w liczbie siedmiu osób wybrali się na spotkanie tzw. obrońców demokracji, które odbyło się w Caffé Elite w Bełchatowie. Każdy z nas przygotował się merytorycznie do dyskusji, którą mieliśmy zamiar przeprowadzić z przedstawicielami KODu.

Gdy punktualnie o godz. 18.00 zjawiliśmy się w wybranym przez organizatorów lokalu i zajęliśmy miejsce przy stole, zdaliśmy sobie sprawę, że nasza grupa stanowi połowę uczestników tego wyjątkowego spotkania. Organizatorzy rozdali wszystkim ulotki na których znajdował się manifest KODu oraz kilka propagandowych haseł.

Od koordynatora obrońców demokracji w naszym regionie dowiedzieliśmy się, że wszystko co tylko możliwie jest w Polsce zagrożone. Wolność prasy, demokracja a nawet przemysł jest w olbrzymim niebezpieczeństwie i trzeba jak najszybciej podjąć walkę z rządem by przywrócić w Polsce normalność. Na pytanie kolegi: Czym lub kim inspiruje się KOD jeden z Panów odpowiedział, że KORem nie był jednak w stanie odpowiedzieć w racjonalny sposób czym wyżej wspomniany KOR jest i kto jest jego założycielem.

Puste slogany o zagrożonej wolności w naszym kraju, o cudownych sąsiadach zza zachodniej granicy, którzy są dla KODu wzorem (bo dzięki nim kupowali banany w latach 90) były powtarzane niemal co chwilę. Padło nawet stwierdzenie, że to Niemcy drukowali ulotki Solidarności, a Gazeta Wyborcza to wolna i niezależna prasa. Dla nich zapewne tak jest. Przecież większość dziennikarzy tego szmatławca wypowiada się na manifestacjach KODu.

Następnie uderzyliśmy w sprawy finansowania i promocji Komitetu Obrony Demokracji. Odpowiedź na te pytania była jedna. „Jesteśmy oddolnym ruchem, który w swoich szeregach ma takich ludzi, którzy masowo drukują flagi, ulotki oraz broszury za własne pieniądze”. Zareagowaliśmy na to lekkim uśmiechem na twarzach jednak dalej prowadziliśmy przesłuchanie KODziarzy, które i tak zawsze kończyło się odpowiedziami typu: „ Wszystko zagrożone”, „Trzeba Protestować” oraz „Wy młodzi tylko potraficie gwizdać i wszczynać zamieszki”.

Jestem przekonany, że w tej całej grupie ludzi na pewno znajdowała się osoba, która chce jak najlepiej dla Polski. Ubolewam jednak, że głowy KODowców przesiąknięte są po prostu przez mainstreamowe media oraz puste frazesy. Przekonywali nas, że każdy może wstąpić w ich szeregi. Zapewnili nas również, że na nasze pytania, zadawane przecież w sposób kulturalny i poparte faktami mogą odpowiadać do samego rana. Dyskusja trwała więc ponad godzinę!! Niestety po usłyszeniu kilku niewygodnych pytań organizator poprosił nas o wyjście z sali. Tak też zrobiliśmy zostali w sześcioosobowym kole wzajemnej adoracji i walki z system.

Na żadne pytanie nie uzyskaliśmy merytorycznej odpowiedzi, wyłącznie puste slogany. Na pytanie czemu nie protestowali gdy wybuchała afera taśmowa, afera Amber Gold gdy zabierano nam pieniądze z OFE odpowiadali, że wtedy do tego nie dojrzali. Obawiam się jednak, że większości z nich pomimo wieku niedojrzała nawet do przeprowadzenia prostej, merytorycznej dyskusji.

Autor: Pan Kleks

Ulotka KOD

PS. Zdjęcie z manifestem KODu, sami go sobie przeanalizujcie.