Rozmowa z właścicielem siłowni.

Pytanie: Minęły wakacje. Wszyscy wracają z plaż lub innych miejsc gdzie panowie mogą pokazywać swoje muskularne ramiona, płaskie brzuchy, a dziewczyny sprężyste pośladki i szczupłe talie. Niestety wiele osób tylko marzy o tym. Jak długo przed wakacjami należy rozpocząć treningi by w lipcu bez stresu pokazać się na plaży?

Odpowiedź: Od teraz. Poza tym nie można gwarantować efektów. Wszystko zależy od wieku, płci, odżywiania się, genetycznych uwarunkowań. Osoby 15 do 20 lat łatwo gubią tłuszcz. Tym w wieku 20 do 35 roku jest już trudniej schudnąć ale muskulatura idzie szybciej. Powyżej to jest już ciężko cokolwiek osiągnąć.

P: Zacznijmy od prawidłowego odżywiania się. Co jeść, a czego nie jeść?

O: Przede wszystkim należy chronić wątrobę. Nie pić alkoholu, nie palić, unikać lekarstw oraz nie jeść produktów przetworzonych typu konserw, wędlin i innych wynalazków zawierających wzmacniacze smakowe, konserwanty czy barwinki. Tutaj warto wspomnieć o unikaniu napojów butelkowych. Nie należy mieszać cukrów z tłuszczami. Ziemniaki i kasze odstawiamy. Odradzam chleb i bułki oraz inne mączne rzeczy. Mleko także nie jest dobrym pomysłem – spowalnia metabolizm i przyczynia się do magazynowania tłuszczu. Jabłka, gruszki, śliwki, truskawki i inne słodkie owoce raczej nie.

P: Czyli nie spożywamy wędlin, chleba, mleka i nie pijemy oranżady. Co natomiast należy jeść?

O: Zalecam białe mięso – ryba lub kurczak, brązowy ryż, soczewica, makarony Durum lub Semolina. Jajka na twardo. Oleje roślinne. Chleb razowy ale konkretnie razowy z ziarnami, bo to sprzedają jako razowy to zwykły chleb barwiony karmelem. Dużo warzyw.

P: Nie wspominasz o słodyczach.

O: Od słodyczy radzę się odzwyczaić. Jedząc słodycze ustawiamy organizm na spalania cukrów i magazynowanie tłuszczów. Pozbawiając się cukrów prostych motywujemy ciało korzystania z zasobów tłuszczu. Dzięki takiemu przestawieniu jesteśmy rzadziej głodni i nie podjadamy. Skutkuje to zrzuceniem tłuszczyku.

P: Czyli chodzi o przestawienie organizmu na spalanie tłuszczu poprzez nieprzyjmowanie cukrów?

O: Upraszczając – tak. Cukry najlepiej w postaci lodów można, a nawet trzeba zjeść co 7-10 dni najlepiej w dużej ilości.

P: Ćwiczenia? Jak ćwiczyć? Ile godzin? Codziennie?

O: To znowu zależy od wieku, płci i oczekiwań. Nie istnieje cos takiego jak miejscowa eliminacja tłuszczu. Jeśli facet zacznie trenować 3 miesiące przed wakacjami nie będzie wyglądał jak spartan. Poświęcając 2 godziny dziennie na trening nie oczekujmy już po 3 miesiącach niesamowitych efektów. Powiedzmy tak: w ciągu 10 miesięcy przy codziennych dwugodzinnych treningach, zdrowym odżywianiu, właściwym wypoczynku oraz stosowaniu suplementacji każdemu mogę zapewnić zdrowy wygląd na przyszłe lato.

P: Suplementy to nie sterydy?

O: Suplementy to naturalne dodatki do naszej diety. Nie ma w nich nic złego. Sterydy są dla osób ćwiczących minimum dwa-trzy lata. Niestety właściciele siłowni inaczej na to patrzą.

P: To znaczy?

O: No cóż… Siłownie to normalne firmy, które muszą przynosić zyski. Przeciętna opłata waha się od 100 do 200zł. Ilość osób jest ograniczona ze względu na przestrzeń lokalu. Sprzęt jest drogi. …więc właściciele siłowni handlują sterydami, by jakoś przeżyć.

P: Nie boją się?

O: To nie jest kwestia „bania się”, to kwestia znalezienia klienta. To taka psychologia sprzedaży. Właściciele obserwują swoich ćwiczących czym przyjeżdżają, w co się ubierają, co piją w czasie treningów, oglądają ich profile na facebooku. Potem sprawdzają grunt oferując proste suplementy. Jeśli klient nie liczy się z kasą i jest chętny oferują kuracje sterydową. Sami robią ćwiczącym zastrzyki. Na tym etapie jest jeszcze wszystko w porządku. Niestety wielu szefów sprzedaje podróbki sterydów, które są tańsze ale niestety mają większe efekty uboczne i mniejsze przyrosty mięśni. Wielu właścicieli sprzedaje także podróbki podróbek. Maja na tym 30krotne przebicie finansowe, a sprzedają truciznę. Facetom po prostu urywa jaja, po kuracji odechciewa im się treningów i tyją. Sterydy wywołują wady genetyczne u dzieci osób biorących sterydy. Za głupotę nastolatków będą płaciły ich dzieci.

P: To raczej nie wesoło.

O: W wielu siłowniach jest taka sytuacja. To ciemny przemysł. Czy wiesz, że w siłowniach od kilku lat „pracują” też galerianki? Jeśli na siłowni pojawiała się jakaś dziewczyna to wiadome było, że szuka faceta – dziewczyny chodzą do FitnessClubu, a nie na męską pakernię. Galerianki czy wręcz prostytutki maja na siłowniach szeroki wybór. Przychodzący faceci są raczej bogaci. Do tego są napalenia – ćwiczenia wzmagają libido. Właściciele siłowni przymykają na to oko o ile dziewczyny są dyskretne. Obok galerianek na siłownie przychodzą też handlarze sterydami. Oni będąc konkurencją są szybko wyłapywani i usuwani z siłowni.

P: Nie zachęcasz do treningów.

O: Dlaczego? Po prostu przestrzegam i opowiadam jak to wygląda. Dwie zasady. Sterydy tylko ze sprawdzonego źródła i po kilku latach treningów. Jeśli dziewczyna w leginsach na siłowni uśmiecha się do ciebie nie znaczy, że jej się podobasz. Taka luźna uwaga. Leginsy to następca rajstop, bo rajstopy nie były w stanie ukryć cellulitu, a nogi pokazać trzeba. Czy to jest żart sam nie wiem.

P: Trochę odbiegliśmy od tematu przygotowań do przyszłego lata. Co sądzisz o ćwiczeniach w domu?

O: Czemu nie? Można i to jak najbardziej. Trenując w domu możemy dopasować czasowo treningi. Ćwiczymy przy muzyce lub filmie takim jaki sami chcemy. Minusem jest brak partnera, ograniczenia w sprzęcie i brak trenera rozpisującego treningi.

P: Chcę chodzić na siłownie. Jakieś rady na wstępie? O co zapytać? Co trzeba mieć?

O: Wchodzimy. Mówimy dzień dobry. Pytamy o trenera lub właściciela. Właściciela pytamy o miesięczny koszt, czy rozpisuje treningi, patrzymy czy jest szatnia i prysznic. Niezależnie od pory roku i temperatury najlepiej ćwiczyć w dresie. Dres należy wietrzyć i prać by nie śmierdział. Na treningi musimy mieć buty do treningu – zwykłe, lekkie, sportowe. Rękawice szczególnie dla początkujących są bardzo przydatne. Pas zbędny. Haki szkodliwe. Na trening zabieramy wodę lub napój izotoniczny. W czasie treningu koncentrujemy się na trenowaniu. Podpatrujemy i podpytujemy osoby o sylwetce jaką chcemy mieć. Nie słuchamy osób z brzuchem mówiących o diecie lub o właściwym trenowaniu. Nie słuchamy docinek na nasz temat. Na treningi warto chodzić z kumplem. Lepiej się wtedy ćwiczy i jest zdrowa rywalizacja. Godzinę przed treningiem jemy posiłek. Ból mięśni w czasie treningu jest dobry i należy go polubić, nie unikać.

P: Podaj na koniec kilka przepisów tego co lubisz jeść, a jest inne niż to co się normalnie je.

O: Czerwoną soczewicę gotujemy „na gęsto” 15 minut cały czas mieszając. Po kilkunasty minutach solimy, dodajemy usmażoną, pokrojoną w kostkę cebulkę i sporo pieprzu.

Zupa pomidorowa ale zamiast klusek lub ryżu dajemy ¼ gotowanej, posiekanej piersi z kurczaka.

Do brązowego ryżu dodajemy garść np. mrożonej mieszanki chińskiej. Całość podgrzewamy na patelni. Świetnie smakuje z gotowanymi udkami kurczaka.

Ser żółty, kotlet z piersi kurczaka lub pierś wędzona, pomidor, papryka, sałata lodowa wszystko pokrojone kostkę, groszek, kukurydza – całość mieszamy z odrobiną oliwy.

Kotlet z piersi kurczaka na którego kładziemy listek sałaty, plasterek sera, plasterek pomidora, ketchup – i mamy kanapkę bez chleba.

Nóżki wieprzowe, gotowane. Świetnie działają na stawy.

Koktajl mleczny – 0.33l mleka z 50g protein 80% na noc.

Jajka na twardo, pomidor, papryka, groszek – przekąska.

P: W panierce kotleta jest bułka, a mówiłeś by unikać.

O: Na taką niewielką ilość bułki możemy sobie pozwolić. Kotlecik musi być gruby –1cm. Wówczas procentowo jemy naprawdę niewielką ilość bułki. Zawsze oczywiście możemy smażyć bez panierki lub po prostu gotować.

P: Dziękuje za rozmowę.


FoxyBoy