Miałem napisać komentarz do informacji prasowej PAP z Kijowa. Ale jaki ma być ten komentarz. Tylko tyle: wstyd Panie i Panowie Posłowie, którzy głosowaliście za Deklaracją pamięci i solidarności. Wstyd po pierwsze, że nie przeczytaliście jej i nie stać was było na chwilę refleksji. Refleksji, o którą mogliście łatwo się pokusić, wystarczyło posłuchać posłów Kukiz’15: Pawła Kukiza, Józefa Brynkus, Tomasza Rzymkowskiego, Wojciecha Bakuna, Grzegorza Długiego, posłów WiS: Ireneusza Zyski, Kornela Morawieckiego, niezrzeszonych: Roberta Winnickiego, Janusza Sanockiego. Apelowali do was o rozwagę. Był czas, by uchwałę przerobić. A tak, to na dodatek zostaliście ograni jeszcze przez Ukraińców. Mam bardzo ważne pytanie do posłów wnioskujących i tych, którzy byli gorącymi orędownikami tej deklaracji: ufacie jeszcze Ukraińcom? Daliście się ograć jak dzieci. To co przyjęła Rada Najwyższa Ukrainy jest pluciem w twarz polskiemu Sejmowi. Dla posłów Nowoczesnej – biegającej z francuskimi flagami, dla posłów PO – miłośników zegarków nie ma to znaczenia. Ale dla posłów PiS powinno mieć wielkie. Tyle i aż tyle komentarza w sprawie ogrania polskiego Sejmu przez Radę Najwyższą Ukrainy w związku z rzekomo uzgodnioną przez posłów PiS wspólną Deklaracją Pamięci i Solidarności.

Marek Miśko: „Ta informacja z PAP-u ostatecznie pokazała mi, że nie mamy do czynienia w Polsce z żadną „dobrą zmianą” choć sygnałów dociera ostatnio cała masa… Kibicując poddawaliśmy krytyce niektóre fatalne działania rządu i większości sejmowej, ale tekst poniżej nie pozostawia wątpliwości. Zostaliśmy ograni przez trzecioligowych, politycznych burków… Szkoda, że wstyd spada na Rzeczpospolitą”.

„Przyjęte w czwartek przez Sejm RP i Radę Najwyższą Ukrainy teksty wspólnej „Deklaracji pamięci i solidarności” różnią się w wersji polskiej i ukraińskiej – wynika z tekstu deklaracji opublikowanego na stronie internetowej parlamentu w Kijowie. W wersji polskiej dokument mówi o „walce polskich i ukraińskich sił opozycji antykomunistycznej, która dała moralne podstawy dla przywrócenia niepodległości naszych państw”. W wersji ukraińskiej czytamy o „walce polskich i ukraińskich narodowych sił antykomunistycznego i antynazistowskiego ruchu oporu, która dała moralne podstawy dla przywrócenia niepodległości naszych państw”. Różnice znaleźć można także we fragmencie, mówiącym o potrzebie badań historycznych między Polską i Ukrainą. Tekst przyjęty przez Sejm głosi: „Wierzymy w potrzebę intensyfikacji bezstronnych badań historycznych, podjęcia szczerej i przyjacielskiej współpracy badaczy, a także powstrzymywania sił, które prowadzą do sporów w naszych państwach”. W wersji zamieszczonej na portalu ukraińskiego parlamentu czytamy o „konieczności aktywizacji bezstronnych badań historycznych i konieczności powstrzymywania sił, które prowadzą do sporów w naszych państwach”. Rozbieżność pojawia się też w zdaniach, w których oba parlamenty składają hołd ofiarom wydarzeń z przeszłości. Wersja polska mówi o hołdzie złożonym „milionom ofiar agresji i okupacji naszych krajów przez komunistyczny ZSRR i nazistowskie Niemcy”. W wersji ukraińskiej mowa jest o „milionach ofiar agresji i okupacji naszych krajów w XX wieku”. W parlamencie Ukrainy dokument poparło 243 deputowanych, przeciw był jeden, a od głosu wstrzymały się cztery osoby. 80 spośród zarejestrowanych w czwartek na sali posiedzeń ukraińskich posłów nie uczestniczyło w głosowaniu. Rada Najwyższa liczy 450 osób”. Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Dr hab. Józef Brynkus w studio Pułkownik Kukliński zwycięska misjaAutor: dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus
Poseł na Sejm VIII kadencji, wybrany z Ruchu Kukiz’15 w okręgu 12 (małopolska zachodnia, powiaty: myślenicki, wadowicki, suski, chrzanowski, oświęcimski). Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Doktorat otrzymał za rozprawę: Bohaterowie dziejów ojczystych w podręcznikach szkolnych XIX wieku. Habilitację uzyskał w 2014 roku za całokształt dorobku, w którym wyróżniają się prace poświęcone tożsamości i świadomości historycznej Polaków i historii komunistycznej Polski. Wygłosił kilkadziesiąt referatów na polskich i międzynarodowych konferencjach naukowych (m. in. w Berlinie, Ostrawie i Preszowie). Wydał ponad 80 publikacji naukowych (niektóre jako współautor) w języku polskim, angielskim, niemieckim i francuskim. Spośród  nich najcenniejszą jest książka wydana w 2013 r.: Komunistyczna ideologizacja a szkolna edukacja historyczna. Praca ta stawia w zupełnie nowym świetle edukację historyczną w Polsce Ludowej i same dzieje tego państwa, co spowodowane jest przywołaniem w niej dotąd nieudostępnianych źródeł historycznych. W Katedrze Edukacji historycznej zajmuje się  przygotowaniem nauczycieli do pracy w szkole. Prowadzi liczne prelekcje dla młodzieży szkolnej i różnych środowisk, w których odsłania mechanizmy funkcjonowania Polski Ludowej. Tematyka publikacji dra hab. Józefa Brynkusa m. in. dotyczy: roli jednostki w dziejach, wizji bohaterów dziejów polskich i powszechnych w edukacji historycznej oraz popularyzacji dziejów, kształtowania tożsamości i świadomości narodowej, historycznej oraz społecznej Polaków przez edukację historyczną i inne procedury upowszechniania wiedzy o przeszłości w okresie od XIX do XXI wieku, doskonalenia procesu nauczania historii, metodologii historii i historiografii oraz dziejów komunizmu w Polsce Ludowej.