Pomimo, że od nowego roku wzrosła wysokość mandatów, to nie brakuje pijaków na drogach. Do niecodziennej akcji doszło w powiecie wadowicki w Małopolsce, gdzie doszło do obywatelskiego zatrzymania kierowcy ciężarówki, który miał 2,3 promila alkoholu we krwi. Była to akcja jak z filmu grozy.

Radny Rady Miejskiej w Wadowicach Paweł Krasa zauważył, że jadący przed nim wielotonowy samochód ciężarowy prowadzi pijany kierowca, a więc wezwał policję dokonując obywatelskiego zatrzymania.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami pijanemu 37-latkowi, mieszkańcowi gminy Wadowice, grozi 2 lata więzienia, mogą też dojść inne czynniki obciążające w postaci sprowadzenia zagrożenia w ruchu lądowym.

Jak do tego doszło?

Z naszych ustaleń wynika, że w środę (12.01. 2022 r.) radny Rady Miejskiej w Wadowicach Paweł Krasa podróżując samochodem z Wadowic w kierunku Witanowic zauważył ciężarówkę, której jazda nie pozostawiała złudzeń, co do tego, że coś jest nie w porządku z jej kierowcą. Samorządowiec zauważył, że kierujący może być pod wpływem.

Cudem uniknął zderzenia! – „Skręcając z krajówki na ulicę Krakowską w Tomicach kierowca tira wjechał na mój pas prawie uderzając w mój samochód. Potem wycofał, ruszył, jechał poboczem, drogą, jadąc raz jednym raz drugim pasem stwarzając zagrożenie zarówno dla pieszych jak i innych kierowców” – relacjonuje nam radny Paweł Krasa.

W tej sytuacji Radny wezwał policję jednocześnie nagrywając jako dowód wyczyny kierowcy kamerą telefonu zamontowanego w swoim samochodzie. W międzyczasie dojechał inny kierowca, informując, że jedzie za ciężarówką drogą krajową nr 28 aż od Zatora i jej kierowca sądząc po tym, co dzieje się z pojazdem, jest ewidentnie pijany. Film z zajścia jeży włosy na głowie:

Obywatelskie zatrzymanie kierowcy odbyło się na ulicy Krakowskiej w Witanowicach (gmina Tomice, pow. wadowicki, woj. Małopolskie). Podejrzenia co do wątpliwego stanu trzeźwości kierowcy potwierdziła Policja.

Policja w akcji. – „Otrzymaliśmy zgłoszenie o kierowcy na ulicy Krakowskiej w Witanowicach, który miał prowadzić w stanie nietrzeźwości. Podejrzenia potwierdziły się, kierowca samochodu ciężarowego miał 2,3 promila alkoholu” – poinformowała Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.

Jak doszło do zatrzymania? – „Czekałem samochodem przed przejściem dla pieszych bo widziałem, że jedzie tir rozpędzony… I chce skręcić. I przestrzelił zakręt. Wówczas do mnie dojechał inny kierowca jadący za ciężarówką od Zatora, który zajechał mu już wcześniej drogę… po czym wyskoczył do kierującego tirem. Uderzając w maskę samochodu aby go zatrzymać. Bezskutecznie. Kierowca tira nagle wykonał manewr cofania a potem ruszył dalej w stronę Witanowic. Kierowca który próbował wcześniej zatrzymać tira podbiegł do mnie i powiedział że jest pijany… wiec ruszyłem za nim. Zatrzymałem kierowcę tira jak ten zatrzymał się na placu jednej z firm kilka kilometrów dalej” – opisuje zdarzenie radny Krasa i uważa, że każdy by tak postąpił na jego miejscu. Czy to takie pewne? Nie jesteśmy do tego przekonani.

Naszym zdaniem w tej szokującej sytuacji szczęściem jest fakt, że pijany bandyta za kółkiem nikogo nie zabił jadąc kilkudziesięciotonową i załadowaną ładunkiem ciężarówką po bardzo ruchliwej drodze krajowej. Wszystko to dzięki odwadze i determinacji Pawła Krasy, radnego Rady Miejskiej w Wadowicach ale jednocześnie prezesa OSP Gorzeń Dolny, który wykazał się wyjątkowym bohaterstwem i odpowiedzialnością oraz brawurą dokonując obywatelskiego zatrzymania potencjalnego mordercy drogowego. Pozostaje nam tylko Panie Pawle podziękować i pogratulować prawdziwie obywatelskiej postawy.