I rzeczywiście. Robią.
Robimy, nie gadamy – i mamy najwyższy deficyt w historii, prawie 300 miliardów.
Robimy, nie gadamy – i rośnie bezrobocie.
Robimy, nie gadamy – i inwestycji jak na lekarstwo.
Robimy, nie gadamy – i paliwo kosztuje jak z kosmosu.
Robimy, nie gadamy – i w sklepach drożyzna, jakiej dawno nie było.
Robimy, nie gadamy – i mamy jeden z najdroższych prądów w Europie.
Ale spokojnie.
Bo przecież robimy.
Robimy konferencje.
Robimy hasła.
Robimy grafiki w internecie.
Robimy kolejne opowieści o tym, jak bardzo robimy.
A zwykły człowiek robi tylko jedno:
patrzy na rachunki, na ceny w sklepach, na rachunek za prąd i paliwo…
i zaczyna rozumieć, że to hasło jest w sumie bardzo szczere.
Bo faktycznie.
Robią.
Tylko niekoniecznie to, czego ludzie się spodziewali.
Zostaw komentarz