Uczyliśmy dzieci od początku wrażliwości na człowieka, wynieśliśmy to z domów. Nasz dom otwierał drzwi przed każdym człowiekiem. I my tacy jesteśmy. Gość w dom, Bóg w dom – mówią rodzice Prezydenta RP dr Andrzeja Dudy. Przedstawiamy wywiad nagrany w Krakowie w mieszkaniu prof. Janiny Milewskiej-Duda i prof. Jana Dudy – rodziców Andrzeja Dudy, nowego Prezydenta Polski. Państwo Dudowie mówią w tym wywiadzie o systemie wartości, w jakim wzrastali jako dzieci, o tym, kiedy i w jaki sposób się poznali, co studiowali i jak wyglądały ich pierwsze wspólne lata. Opowiadaja też rodzinne anegdoty.

„Nasze rodziny były ciepłe i pełne miłości” – powiedziała Janina Milewska-Duda. –„Moi rodzice bardzo się szanowali”. „Rodzina Jasi dbała o kulturę materialną, pielęgnowało się uroczystości rodzinne, wszyscy spotykali się przy kawie, na rozmowie”.– potwierdził Jan Duda. A o sobie powiedział: „Wychowałem się w domu, w którym żyło się bardzo skromnie. Moi rodzice byli ludźmi niewykształconymi, aczkolwiek tak mądrego człowieka jak mój ojciec nie spotkałem jeszcze w życiu. Moi rodzice bardzo się kochali, było nas sześcioro dzieci, utrzymujemy do dziś bardzo żywe kontakty, bardzo serdeczne. Wychowałem się w domu, w którym szanowało się ciężką pracę. A jednocześnie był to dom głęboko religijny. To wyniosłem w domu”.
„Synchronizm dusz i komplementarność” zgodnie z jego słowami, połączyły małżonków.

Po ślubie przez 10 lat mieszkali w hotelu asystenckim, w pokoiku 9 m2 i łazienką (kuchnia była wspólna, na korytarzu), dzieciństwo Andrzeja Dudy przypadło na ten okres.

Jan Duda, odnosząc się do kwestii wychowania dzieci, powiedział: „Człowiek nie wychowuje dzieci, ale pomaga im się wychować. Nasze dzieci zawsze miały głos, dyskutowaliśmy, zwłaszcza kiedy wieczorem zabieraliśmy się do wspólnej modlitwy. Zanim zaczęliśmy się modlić, godzinę rozmawialiśmy. W ten sposób przekazuje się wartości. Nie mieliśmy problemów wychowawczych z dziećmi”.

W rodzinie przestrzegano zasady, że w niedzielę pracować nie wolno. Tydzień ma sześć dni pracy, jeden dzień poświęcony jest wspólnemu świętowaniu – mówili rodzice Andrzeja Dudy.

Na pytanie, co zainspirowało syna do wstąpienia do harcerstwa, odparli: Ideą wiodącą, jaką dzieciom przekazywaliśmy jest szacunek do ludzi”, stąd jego podejście do innych, w tym kolegów pochodzących z różnych środowisk. „Uczyliśmy od początku wrażliwości na człowieka, wynieśliśmy to z domów”. – mówiła Janina Milewska-Duda. – „Nasz dom otwierał drzwi przed każdym człowiekiem. I my tacy jesteśmy. Gość w dom, Bóg w dom”.

„Zostaliśmy wychowani patriotycznie, z domu wynieśliśmy przekonanie, że wspólnota narodowa to jest wielka wartość. I o tę wartość trzeba dbać”.– podkreślił Jan Duda. Mówił o tym, że syn w dzieciństwie pasjonował się książkami historycznymi Bunscha, potem czytał książki o Powstaniu Warszawskim. Wstąpił do drużyny harcerskiej, która kultywowała wartości patriotyzne i religijne, i to w czasach komunistycznych. Był także ministrantem, pełnił funkcję lektora. „U nas było takie podejście, że jesteśmy na służbie. Żyliśmy skromnie, ale mimo to nigdy nie nie narzekaliśmy” – zaznaczył Jan Duda.

Państwo Dudowie to profesorowie nauk ścisłych: chemicznych i automatyki, jednak ich syn, Andrzej Duda wybrał prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nie miał problemów z naukami ścisłymi – podkreślili rodzice. – Ale interesował się historią, był finalistą olimpiady z wiedzy o społeczeństwie, w której pisał na temat polskich konstytucji.

Na pytanie, czego spodziewają się po prezydenturze syna, państwo Dudowie odpowiedzieli: „Całą jego działalność traktujemy jako misję. Liczymy na to, że uda mu się być prezydentem wszystkich Polaków, prezydentem, którzy szanuje każdego człowieka, że nas Polaków podniesie, żebyśmy czuli się godni i dowartościowani. I, to co wziął od Lecha Kaczyńskiego, żebyśmy na arenie międzynarodowej byli narodem dumnym, żebyśmy podnieśli się z kolan. Ta prezydentura będzie dla Polaków ostoją godności i wartości najwyższych. Prezydent to osoba, która myśli o wszystkich Polakach”. – mówili rodzice kandydata na prezydenta RP, Andrzeja Dudy.

Źródło: portal Blogpress.pl