Bhagawan Sri Ramana Maharszi, znany jako Mędrzec Arunachali, jest powszechnie uznawany za jedną z wyjątkowych duchowych osobowości XX wieku. Jego życie było doskonałym przykładem prostoty, czystości, równości i spokoju, zrodzonego z niezmiennego doświadczenia najwyższego pokoju i jedności.
Venkataraman Iyer, później znany jako Bhagawan Śri Ramana Maharszi, urodził się w dniu 30 grudnia 1879 roku. Dorastał jak każdy normalny chłopiec. Jego ojciec zmarł, gdy miał dwanaście lat. Wraz z dwoma braćmi zamieszkał u wuja niedaleko Madury w południowych Indiach. Venkataraman został najpierw wysłany do Scott’s Middle School, a później do American Mission High School. Tam przeczytał też całą Biblię. Nie był zainteresowany pójściem do szkoły. Jego niesamowicie doskonała pamięć maskowała jego lenistwo: był w stanie powtórzyć lekcje, słysząc ją po przeczytaniu.
Pewnego dnia, gdy miał około 17 lat, osiągnął oświecenie dzięki niezwykłemu doświadczeniu. Siedział sam w pokoju na pierwszym piętrze domu swojego wuja, gdy nagle ogarnął go gwałtowny strach przed śmiercią i skierował jego umysł do wewnątrz. Zaczął dramatyzować wystąpienie śmierci, aż do rigor mortis włącznie, ale pozostał w pełnej świadomości. Przekonał się, że jest Duchem, który przekracza ciało, że „ja” jest jednym z nieśmiertelnym Duchem, Jaźnią każdego człowieka. Powiedział, że od tego czasu trwa nieprzerwanie w wchłanianu Jaźni. Wyrzekł się wszystkiego, opuścił dom wuja i rozpoczął wędrowne życie sadhu.
Zamieszkał w Tiruvannamalai obecnie w Stanie Tamilnadu leżącym 185 km od Ćennaj (Madras) i 210 km od Bengaluru. Tiruvannamalai położone jest u stóp góry Arunachala (czytaj Arunaczala). Jest to jedno z pięciu świętych miejsc sziwaizmu, z których każde przypisany jest jednemu z żywiołów, będących miejscem przebywania boga Sziwy. Świątynia Tiruvannamalai reprezentuje ogień natomiast pozostałe to świątynia w Kańći – ziemia, w Ćidambaram – przestrzeń (akasam), Śri Kalahasti – powietrze, oraz Thiruvanaikaval – woda.
Ramana przybył do Tiruvannamalai w dniu 1 września 1896 roku. W ciągu pierwszych trzech lat przebywał w różnych świątyniach i jaskiniach w okolicach Tiruvannamalai. W końcu odszukał jaskinię na świętej górze Arunachala (818 m npm), zamieszkując w jaskini Virupaksa w której przebywał szesnaście lat (1899-1916). Oświadczył, że Arunachala jest duchowym centrum świata. Następnie przeniósł się z jaskini Virupaksa do jaskini Skandasramam, nieco wyżej na wzgórzu w 1916 roku, pozostając do 1922 roku w którym to roku Ramana zamieszkał w swoim nowo wybudowanym aśramie u stóp Arunachali. Aśram Ramana został zbudowany u podnóża Świętego Wzgórza Arunachala, tuż poniżej jaskiń, w których Ramana mieszkał przez tak długi czas. W aśramie, który powstał wokół niego, nauczał o nie-dwoistości, najczystszej formie Advaita Vedanty, która mówi nam, że aby zobaczyć Jaźń, trzeba być Jaźnią. Według Ramana Maharishi najlepszym i jedynym sposobem uzyskania samowiedzy jest pytanie Kim jestem ?. Wartym przypomnienia jest fakt, że Sai Baba jak miał 17 lat (1943 rok) odwiedził Sri Ramana Maharshiego, który po Jego wyjeździe oświadczył, że Sai Baba jest oczekiwanym Awatarem. Wstąpił do „Mahasamadhi” (zmarł) 14 kwietnia 1950 roku.
Na łożu śmierci Maharshi powiedział swoim pogrążonym w żałobie wielbicielom: „Mówicie, że odchodzę, ale gdzie mogę iść? Zawsze tu jestem. Przywiązujecie zbyt dużą wagę do ciała”. Jego obietnica „ciągłej obecności” jest codziennie doświadczana przez wielu wielbicieli i to wielbicieli z całego świata, to właśnie doświadczenie „ciągłej obecności” zainspirowało wielu do poświęcenia się ścieżce pokoju i miłości.
Jak to określają Hindusi „Był rzadkim, czystym kanałem Boskiej Łaski, który celowo był dostępny dla wszystkich żywych istot dwadzieścia cztery godziny na dobę. Jego najwyższe nauczanie „pytania o Jaźń” zostało zrozumiane w nieskończonej ciszy jego obecności. Dzięki tej ciszy niezliczone rzesze bhaktów i gości doświadczyły czystej błogości Prawdziwej Istoty. To samo doświadczenie doskonałego pokoju jest nadal dostępne dla szczerych dusz, które zwracają się do niego i praktykują jego nauki z oddaniem. Tego aktu doskonałej łaski można doświadczyć wszędzie, ale jest on szczególnie namacalny w jego aśramie w południowych Indiach, u stóp świętego wzgórza Arunachala, wzgórza, które od tysięcy lat przyciąga świętych i mędrców.”
A co najważniejsze – „Od wielbicieli nie wymaga się, aby porzucili swoją obecną wiarę w Boga (niezależnie od tego, jak jest postrzegana, w jakiej religii) i praktyk oddania i oddawania czci, w rzeczywistości zachęca się ich do wytrwania w nich tak długo, jak długo dostrzegają korzyści duchowe. Pytanie o Jaźń nie wymaga od osoby poszukującej opuszczenia domu, pracy, rodziny czy czegokolwiek innego. Postęp zależy tylko od wysiłku i niczego innego, a pomoc w sadhanie (wysiłek duchowy) jest zawsze dostępny”.
Na przestrzeni wieków do Arunachali przyjeżdżało wielu świętych i mędrców. Zapytany o szczególną świętość Arunachali, Ramana Maharshi powiedział, że inne święte miejsca, takie jak Góra Kailash, Varanasi czy Rishikesh, są święte, ponieważ są siedzibą Pana Sziwy, podczas gdy Arunachala to sam Pan Sziwa.
Warto również zacytować Tamilską księgę Arunachala Puranam – „Wszystkie kamienie w tym miejscu Arunachala są lingamami. To rzeczywiście siedziba Pana Sziwy. Wszystkie drzewa są drzewami spełniającymi życzenia w niebie Indry. Jego falujące wody to Ganges, przepływający przez splątane zamki naszego Pana. Spożywane tam jedzenie jest ambrozją bogów. Obchodzenie Arunachali w pradakshina oznacza wykonywanie pradakshina świata (okrążenie Świata). Wypowiedziane tam słowa są świętymi pismami, a zasypianie tam jest pochłonięciem samadhi, poza złudzeniem umysłu. Czy może być inne miejsce która jest równa? ”
Okrążanie Arunachala jest znane jako Giri Pradakshina w sanskrycie i Giri Valam w języku tamilskim. Wykonywanie „pradakshina” wokół Arunachali jest uważane za korzystne pod każdym względem. Zazwyczaj „pradakshina” jest wykonywana bosymi stopami, ze wzgórzem po prawej stronie, czyli w kierunku zgodnym ze wskazówkami zegara. Śri Ramana Maharszi wyjaśnił kiedyś znaczenie słowa „pra-da-kshi-na” i jak powinien to rozumieć uczeń: „Litera„ Pra ”oznacza usunięcie wszelkiego rodzaju grzechów;„ da ”oznacza spełnienie pragnień;„ kshi ”oznacza wolność od przyszłych narodzin; „na” oznacza dawanie wyzwolenia poprzez jnanę. Jeśli drogą Pradakshiny idziesz jeden krok, to daje szczęście na tym świecie, dwa kroki, daje szczęście w niebie, trzy kroki, daje błogość Satyaloki, która może być osiągnięte. Należy krążyć w mouna (cisza) lub dhyana (medytacja), dżapa (powtarzanie imienia Pana) lub sankeertana (bhadżan) i przez to cały czas myśleć o Bogu. Należy chodzić powoli jak kobieta, która jest w dziewiąty miesiącu ciąży. ”
Przez cały rok pielgrzymi angażują się w praktykę okrążania świątyni Annamalaiyar i wzgórza Arunachali w obwodzie 14 km), uważaną za prostą i skuteczną formę jogi. Okrążanie rozpoczyna się od świątyni bosymi stopami i jest uważane za akt święty. Rząd centralny Indii zwrócił się do rządu Tamil Nadu za pośrednictwem sądu najwyższego o ochronę tego szlaku zgodnie z postanowieniami proponowanej ustawy o ochronie dziedzictwa Tamil Nadu. Na 14-kilometrowym obwodzie wzgórza znajduje się osiem małych kapliczek z lingamów, z których każda jest związana z 12 znakami księżyca. Są one zbiorczo określane jako Ashta Lingam (co oznacza 8 lingamów) i są uważane za jeden z rytuałów kultu podczas girivalam (okrążanie wzgórza).
Będąc w Indiach przyglądam się różnym tradycjom i wierzeniom aby wczuć się w myślenie ludzi tego pięknego kraju i aby później coś napisać na ten temat. Miejsce to odwiedziłem w listopadzie 2016 roku i ponownie na początku lutego 2020. W dniu 7 lutego 2020 – wcześnie rano o 4,30 wyruszyliśmy z moją żoną Valentiną na trasę pielgrzymkową wokół Świętej Góry Arunachali tj. ok 14 km. Udało nam się przejść bez problemów i zajęło nam to ponad 5 godzin. Po przejściu całej trasy wyszliśmy aż pod szczyt tej górującej nad miastem i aśramem – Góry Arunachali (818 m npm.), do miejsca gdzie znajduje się mały aśram „Skandashram” oraz jaskinie w których medytował ten wielki Sadguru Śri Ramana Maharszi. Wspaniałe widoki na okolicę w szczególności na ogromną Świątynię i miasto Tiruvannamalai.
Było to dla mnie ogromne przeżycie widząc i mijając po drodze pielgrzymów modlących się w ciszy i skupieniu w różnych językach tej jakże wielkiej Republiki Indii. Pielgrzymi szli mając uśmiech na ustach, szczęśliwi, że mogli tutaj przyjechać i oddać cześć Bogu Sziwie i czuć Jego wsparcie oraz wierząc, że zostaną obmyci z grzechów z poprzednich wcieleń. Również byłem szczęśliwy, że na własne oczy zobaczyłem coś co w obecnej dobie nowoczesności tak tragiczne zanika. To jest wiara w Boga i manifestowanie tej wiary przez ludzi oraz pokory przed Bogiem – przed Absolutem.















Zostaw komentarz