Olaboga, stan wyjątkowy!!! Płaczą niektórzy i dodają, że wprowadzić go w święto Solidarności mógł wprowadzić tylko PiS. Tak jakby Łukaszenka przejmował się polskimi rocznicami i do nich dopasowywał swoją #wojnahybrydowa oraz manewry Zapad2021, które rozpoczną się za chwilę. Blisko polskiej granicy.

Nie krzyczeli kiedy wprowadzały go Litwa i Łotwa, ale teraz muszą. Jest pretekst, to trzeba go wykorzystać w wojence polsko-polskiej. I walić w rząd.

Ci którzy tak protestują przeciw wprowadzeniu stanu wyjątkowego w 183 miejscowościach 3. kilometrowego pasa przygranicznego z Białorusią, czy tego chcieli czy nie, stali się podatnym odbiorcą łukaszenkowskiej propagandy.

I w ich przypadku osiągnął on swój cel. Ma swoich „pożytecznych idiotów” w Polsce , dla których większym zagrożeniem od nieprzewidywalnego dyktatora zza Buga, jest ich własny rząd, który „ośmielił” się skorzystać z takich instrumentów obrony granicy, które uznał za konieczne i właściwe. Co zresztą każdy, w podobnej sytuacji i bez względu na partyjne barwy, winien uczynić.

Nie jestem sympatykiem PiS, ale propaństwowcem dlatego uważam, że to dobra decyzja bo nie wiemy co jeszcze „Baćce” do łba strzeli. A przeciwnikom tej decyzji można tylko radzić, by od swojej histerii oraz pisofobii wzięli sobie dziś i w tym konkretnym przypadku, na wstrzymanie.

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji.