,,Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście” – śpiewał przed laty Jonasz Kofta.  Nie wiem jak Wy, drodzy czytelnicy odnosicie się do znaczenia słowa ,, ogród” . Dla mnie to słowo ma wiele bardzo obrazowych znaczeń. Ogrodem nazywam ukwiecone doniczki na parapecie, małe rabatki z wielobarwnym kwiatostanem, ogródki balkonowe, wiszące kaskady kwiatów pod oknami aż po ogródki przy domowe zakrzewione iglakami, sady z drzewami owocowymi. A skończywszy na dużych profesjonalnie urządzonych parkach przyrody. Spacerując po swoim mieście przyjrzałam się wielu ogrodom. Każdy z nich był zupełnie inny i jakby odzwierciedlał charakter właściciela. Jeden był uporządkowany, rośliny posadzone według jakiegoś schematu. Na drugim panował (w pewnym sensie) artystyczny nieład,  kwiaty, krzewinki rosły tak, jakby posiał je wiatr. Trzeci przedstawiał coś w rodzaju  ukwieconej łąki, gdzie w większości przeważały kolorowe stokrotki. Mogłabym tak wymieniać bez końca własną interpretacje każdego z napotkanych ogrodów. Jestem miłośniczką roślin i  jednym zdaniem mogę określić przyrodę – kocham wszystko co wyrasta z ziemi. Ale nie każdy z nas ma zapędy ogrodnicze. Nie z każdej ziemi coś wyrośnie. Dlatego poprosiłam skrajnie różnych ludzi o przedstawienie swoje własnej oceny na temat ogrodu…

Yanoosh Janusz Baran - muzyk, aktor, aranżerYanoosh Janusz Baran: muzyk, aktor, aranżer – ,,Czasem dbam o swój ogródek. Czasem… gdy trudno już przejść w ulubione jego zakamarki przytnę tę, czy ową gałązkę. Pielęgnacja mojego ogródka najczęściej ogranicza się do podlewania. Nie uprawiam golfa, więc nie cieszy mnie trawnik na dwa palce długości. Mój ogródek ma przypominać (i przypomina) moje włosy z czasów zanim mi wyszły – ma być nieostrzyżony, nieuczesany, dziki. I stawiam mu tylko jeden warunek. Mają w nim rosnąć niezapominajki. Cały las niezapominajek.  J”

Jean Jacques - Djakhobo - producent muzyczny, basista, gitarzysta, autor, kompozytorJean Jacques „Djakhobo”, producent muzyczny, basista, gitarzysta, autor, kompozytor – „Kultura ogrodów w Rwandzie, tak jak w większości  krojów Afryki, nie istnieje. Większość  roślin, krzewów, kwiatów istnieje w dzikiej wersji i jest używana jako lekarstwo lub jedzenie. Zamiast  kwiatów przed domem,  mieszkańcy będą  mieli drzewa i krzewy owocowe, które tez rośną raczej na dziko. Trzeba dodać, że tylko niewielka cześć  mieszkańców Afryki, pod wpływem europejskiego stylu życia hoduje kwiatki, itp.
Osobiście uważam, ze ogródek lub balkony nie przynoszą mi tego samego uczucia co wyjście do lasu, itp. Kupienie kwiatka w donicy lub obrazu na ścianę to dla mnie to samo…Jedynie w dużych parkach, lasach odnajduje tą cześć „dziką” natury którą lubię.”
Małgorzata Anita Baran, biolog, pedagogMałgorzata Anita Baran, biolog, pedagog, felietonistka – Nie przepadam za ogródkami, a w zasadzie za działkami marchewkowo-buraczkowymi. Dzięki uprzejmości właścicielki kamienicy, w której mieszkam dostałam smętne kamieniczne podwórze do zagospodarowania…i poszalałam. Od zawsze fascynuje mnie Azja, więc przeniosłam tę fascynację na krakowski grunt, gdzie różne gatunki bambusów i innych prawie tropikalnych roślin, rosną jak grzyby po deszczu a kosy, kwiczoły i inne stworzenia wydaja dźwięki miłe dla ucha. I fajnie tak poleżakować w zieleni, w ścisłym centrum miasta z kotem na kolanach…taka „miejska dżungla” w innym znaczeniu.

Darek Zeto, muzyk, autor tekstów, wokalistaDarek Zeto, muzyk, autor tekstów, wokalista – Swój ogród mam od 7 lat. Zakładałem go od podstaw. Na 1000cu metrach stworzyłem swój mały azyl. W tej chwili mam około 400 różnych krzewów i iglaków. Nie lubię ogrodów przekombinowanych aczkolwiek cenie sobie symetrię. Dlatego staram się żeby panowała tam równowaga. Do każdej rośliny podchodzę indywidualnie i w pewnym sensie sentymentalnie. Nie ograniczam się tylko do krzewów. W swoim ogrodzie mam również drzewa owocowe a także  winogron, z którego potem powstaje wyborne wino J.  Uwielbiam pracę w ogrodzie. Chyba mam to w genach. Moja mama, babcia uwielbiały roślinki i z pewnością część tej miłości do przyrody przelały na mnie. Czy łapię wenę w ogrodzie?… Nie. Na pewno nie. Ogród jest dla mnie takim miejscem, gdzie wyłączam się całkowicie i ładuje akumulatory. Jestem tylko ja i rośliny. Biorę nożycę i puszczam wodze fantazji, czego efektem są całkiem zgrabne banzai  i żywopłoty. Ale las…Tak w lesie, często mi się zdarza napisać jakiś tekst. Żeby nie było tak idealnie to przyznam się do jednej rzeczy, której nie lubię robić w ogrodzie… Nie cierpię kosić trawy!J

Każdy z nas może mieć  swój ogród. Nie ważne czy on będzie starannie zaprojektowany, może to być niewielki placyk porośnięty bluszczem, czy mała stokrotka wśród bujnej trawy, ukwiecony balkon, czy dwie doniczki na parapecie. Ważne by było to miejsce, gdzie będziesz się mógł drogi czytelniku wyciszyć i zapomnieć o codziennych problemach.