Dawno nie było o przepowiedniach. Nawet jak ktoś kiedyś czytał co pisałem, to zapewne nie pamięta już.
Lubię przypominać i co pewien czas wracać do nich.
Wierzysz w to czy nie – nie ma znaczenia. Istotne jest, że niektóre niebezpiecznie się sprawdzają.
Zatem …
Spełniły się idealnie sześć z siedmiu wizji Williama Branhama.
Została siódma, która ma w obecnym czasie sens i realną szansę na realizację.
Skoro sześć spełniło się, to dlaczego nie siódma?
To wizje z 1933 roku.
Staruszka z Valdres (1968). To chyba jedna z najlepszych przepowiedni, która nie budzi wątpliwości dziś, że spełniło się i spełnia na naszych oczach.
Zmierzamy do III światowej nieco w zmodyfikowanym scenariuszu, ale kluczowe punkty i czas się zgadza.
Im dłużej trwa to zamieszanie na świecie tym wydaje się, że jesteśmy bliżej niż dalej spełnienia wizji.
90 letnia kobieta w 1968 roku powiedziała o rzeczach, których nie mogła sobie wyobrazić w owym czasie w swojej starej głowie.
a jednak wydarzyło się już niemal wszystko
Podobnie jak w przypadku Branhama jesteśmy „tuż” przed wielkim finałem.
Kiedy ostatnie elementy z proroctw?
Sam jestem ciekawy. Tygodnie, miesiące, lata?
Weszliśmy w ten czas, proces, ale tylko wariat zna dokładnie datę i godzinę i upiera się, że tak będzie.
W każdym scenariuszu jest jednak mowa o III wojnie światowej, która ma być krótka. Zostaną użyte bomby atomowe, choć nie wszędzie. Zginie bardzo wielu ludzi. Po niej „wszystko” się zmieni.
W jednej ze starszych przepowiedni innego wizjonera pada stwierdzenie, że …zostaną unieważnione prawa pozwalające na uśmieracanie dzieci
Kiedy padały te słowa nikt nie mógł sobie nawet wyobrażać, że przyjdą takie czasy jak dziś, w których uśmiercanie dzieci będzie przychodziło z taką łatwością tak wielu ludziom, a szczególnie kobietom.
Jesteśmy dokładnie w czasie poprzedzającym III wojnę światową.
Pytanie nie „czy” będzie, ale kiedy to się wydarzy dokładnie.
Jedną z bliskich złowrogich dat jest 15 sierpień 2027 roku. Pojawia się dzień 15 sierpnia przypadający w niedzielę a tak się stanie w 2027 i później w 2032 itd.
Jednak scenariusz nieco się zmienił i nie przywiązywałbym się do tak dokładnych sugestii co do dnia w którym dotychczasowy świat nagle się zawali.
Jeszcze niedawno większość wyśmiewała taki scenariusz, a opisany został dziesiątki lat temu.
Dziś już nie jest wielu ludziom do śmiechu ponieważ o niczym innym nie mówi się od pewnego czasu jak o wojnie.
Nawet niewierzący stali się jakby bardziej wierzący w to, że gwałtownie ich los może ulec zmianie.

Autor: Diario
Zostaw komentarz