world_map_2012.07.31__time_13_12_n0126 stycznia 2016 roku miała światową premierę gra The Witness autorstwa Jonathana Blowa oraz jego firmy Thekla. O studiu Thekla jak dotąd niewiele było słychać. Na swoim koncie ma tylko jedną grę – platformówkę 2D o nazwie „Braid”. Jak na benjaminka branży gier video, jej produkcja niezwykle nowatorska. Nie wiem, czy dzieło to zyska sobie popularność porównywalną do Amnezji The Dark Descent lub bliższemu mu klimatowi serii Myst, ale z pewnością nie można odmówić tej grze świeżego powiewu i wkraczania na niezbadane tereny gustów i upodobań graczy.

Mechanika gry polega na eksploracji otaczającego nas świata. Gracz rozpoczyna przygodę w tajemniczym tunelu, na którego końcu znajduje się pierwsza zagadka. To właśnie one stanowią w grze jej  swetrugłówny element. Gracz eksplorując wyspę napotyka głównie na tabliczki, na których należy kreślić linie z „punktu A do punktu B”. Oczywiście, w miarę rozwoju gry i przechodzenia do dalszych lokacji zagadki stają się coraz trudniejsze. Muszę przyznać, że części tych zagadek zupełnie nie rozumiem. Największe moje zdziwienie wzbudziła zagadka typu „z A do B”, w której rozwiązanie stanowiło spojrzenie pod odpowiednim oświetlenia na tablicę. Sterowanie jest dość proste. Zrezygnowano z widowiskowych bajerów pokroju skoku, skradania czy czołgania.

1442546438-the-witness-2Grafika jest bardzo widowiskowa i kontrastowa. Przypomina mi mocno zmodowanego Minecrafta. Wszystko jest niezwykle kolorowe, pięknie oświetlone i ładnie animowane. Gra przystosowana jest do Oculus Rift i wydaje mi się, że właśnie ta technika w pełni odda piękno tej wyspy. Jeśli chodzi o wymagania, gra bez problemu chodzi na starych kartach graficznych jak i na grafice wbudowanej w najnowsze procesory Pentium. Dla samej przyjemności spacerowałem po wyspie, podziwiając olśniewające krajobrazy. Wszystko jest wykonane z niezwykłą starannością. Na uwagę zasługuje też fakt, że każda rzecz od kamienia poprzez drzewo aż do budynku jest ułożona z sensem i opowiada nam jakąś krótką historię.

the-witness-1Z dźwiękiem w grze mam poważny kłopot. Dźwięki otoczenia są dobre i miłe dla ucha. Mój kłopot polega na braku muzyki w tle. W internecie znalazłem krótki soundtrack z muzyką sielsko-celtycką. Nie ma możliwości ustawiania muzyki, więc najprawdopodobniej dostęp do muzyki otrzymuje się dopiero po odgadnięciu jakiejś zagadki.

the_witness_feature_a_1920.0Co urzeka w tej grze? Wielokrotnie pisałem coś takiego jak „klimat gry”. Tutaj tego klimatu jest najwięcej spośród gier, w które dotąd grałem. Wspominałem tu o niezwykle przemyślanych drobnych elementach krajobrazu. Każdy przedmiot umiejscowiony jest tak, aby wzbudził nasze zainteresowanie. Grając, czuje się, że wyspa kryje wielką tajemnicę. Gdy pierwszy raz zobaczyłem zastygłego w kamieniu człowieka, dostałem dreszczy. Skamieniali ludzie zastygli w czasie wykonywania codziennych czynności. Jedna tylko skamieniała kobieta patrzy w niebo, a na jej twarzy widać przerażenie. Gra jest spokojna, odprężająca. Ta gra nie jest dla osób szukających gwałtownych emocji, napięcia i ultranowoczesnej grafiki i fizyki. To dzieło dla prawdziwych koneserów. Przychodzi mi do głowy porównanie z muzykami. Są tacy, którzy wchodzą na scenę w kolorowych, niecodziennych strojach, dudnią basem, biegają po scenie, tańczą, a obok strzelają sztuczne ognie i mrygają kolorowe światła i lasery oraz tacy, którzy w ciszy, spokojnym krokiem wchodzą na scenę, ubrani w czarny garnitur, wyciszają widownię i powoli zaczynają grać, pobudzając wyobraźnię widza. Oto cała moja prawda o The Witness.

Oto inne, przepiękne screeny z gry warte uwagi:

the_witness_mountain_39 starting-area-fifth-puzzle-solution-the-witness-1024x576 shot_2014.02.20__time_13_07_n06 shot_2014.01.30__time_14_46_n04The Witness_20160126190440 20151227181259.jpg 20150918092454.jpg 20140224010841a0dputd6vkwtsfqk the-witness-walkthrough-colorful-4 The-WItness-57-650x366

342321745 witness-puzzle