Żyją w świecie z jakiejś okrutnej bajki, w której zły Gnom wspierany przez czterdziestoprocentową tłuszczę Orków chce ich wszystkich wyniszczyć, torturować, upiec i zjeść i czekają tylko, kiedy rozpoczną się prześladowania, aresztowania, uliczne łapanki i ostatecznie publiczne rozstrzeliwania.

Stosują po prostu ten tok myślenia, którego nauczyły ich poprzednie rządy – że jak ktoś jest przeciwnikiem, to trzeba na niego napuścić ABW, policję i kogo tam jeszcze się da. To zrozumiałe, bo zamknęli się w tej swojej bajce i nosa z niej wystawić nie chcą. Wierzą głęboko, że prześladowania kiedyś wreszcie nadejdą, bo przecież muszą nadejść. Gnom jest zły z zasady. Tak po prostu. Więc prześladować musi, a jeśli tego nie robi to musi to oznaczać jakiś błąd w Matriksie, który to błąd musi się naprawić.

Więc czekają na te prześladowania, wypatrują ich jak kania dżdżu, bo wierzą, że wówczas Orkowie przejrzą na oczy i zmienią się w Elfy. Stawiają na to, że gdy będą mogli przedstawić się jako „ci uciemiężeni” to wreszcie znowu „będzie tak jak było”. W końcu skoro oni przedtem ciemiężyli Gnoma i Orków, a ci zwyciężyli, to teraz pora na odwrócenie sytuacji.

Takie tam marzenia czytelników bajek.

Jest jednak w tym pewna sprawa, której nie rozumiem tak do końca. Otóż nie rozumiem czemu ich tak irytują te miesięcznice. Już nawet nie chodzi o to, że organizowanie protestów wymaga energii, bardziej dla mnie niezrozumiałe jest to zacięte NIE! takich szeregowych lemingów, co nie chodzą nawet specjalnie na protesty na Krakowskie, a na marszu KOD byli raz i im się znudziło, bo wolą wypić kawę podczas nadgodzin przy maszynie do kawy w swojej korporacji.

Czemu im to tak przeszkadza? Na takie miesięcznice przychodzi ok. 2500 osób. To nie jest specjalnie wiele, to takie żelazne jądro PiS, które było, jest i będzie. Te miesięcznice nie mają specjalnie wielkiego znaczenia propagandowego, nie oddziałują za bardzo na ludzi. Ot, Gnom ze swoimi najbrzydszymi Orkami zbiera się raz na miesiąc i sączą jad…

Lemingi! Ale wy, proste, korpoludki wierzące, że PiS to obciach. Czemu wam to przeszkadza?

Bo że różni mąciciele widzą w protestach szansę na wygenerowanie męczenników w walce z Gnomem, to jest zrozumiałe. Liczyli na to, że Gnom wyśle swoje oddziały, ale się przeliczyli.

Ale wy? Co wam przeszkadza, że on sobie wejdzie na drabinkę i pogada? Przecież co miesiąc mówi to samo, co miesiąc na miesięcznicę przychodzą ci sami ludzie i nic się specjalnego z tego powodu nie dzieje…

Autor: Adam Pietrasiewicz
Dziennikarz, wydawca, tłumacz, programista i analityk, półliterat, audytor dostępności – www.akceslab.pl Prowadzi bloga autorskiego tutaj (adres: pietrasiewicz.net/blog/). Współautor, razem z Wojciech Bogaczyk powieści Powroty, alternatywnej historii opublikowanej w 2014 roku przez Narodowe Centrum Kultury w serii Zwrotnice czasu. Samodzielnie opublikował Ponadczasowy przewał.