Ci, którzy urodzili się żołnierzami, pewnie się nie przyznają do tego, że tęsknią za wojną, ale tak jest, że bycie pod bronią w czasach pokoju, to dla prawdziwych wojowników dosyć nudne zajęcie. Bieganie wkoło koszar, żeby nie stracić formy, czyszczenie luf, żeby nie zardzewiały itp. Tak samo mają samorządowcy, czas między wyborami, naznaczony jest wykonywaniem zadań w sumie banalnych, zaspokajania najprostszych potrzeb danej społeczności. Począwszy od żłobków, na cmentarzach skończywszy. Podobnie jest z parlamentarzystami, albo siedzą przez kadencje w oślich ławach opozycji, albo muszą się pilnować, żeby nie pomylić się w głosowaniu. Co innego dzieje się podczas wojny, która toczy się w rytmie wyznaczonym przez kalendarz wyborczy listy, podpisy, rejestracje itp. Jak już człowiek znalazł się na polu walki, to imał się wszystkiego, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik. Plakaty, ulotki to była zasadnicza amunicja, najcięższą bronią, taką, przymierzając armatą, co tam armatą – koreańską haubicą K9 Thunder, amerykańskim czołgiem Abramsem był — sądowy tryb wyborczy.
Kandydując do rady powiatu, parokrotnie z niego korzystałem. Sama zapowiedź sięgnięcia po tę broń, wzbudzała w szeregach przeciwników popłoch. Pamiętam, jak na forum internetowym lokalnej gazety , jakiś wyjątkowo zapalczywy harcownik opozycji ukrywający się za nickiem Hary11, w kontekście zarządzania służbą zdrowia, wyzwał mnie od złodziei. To, że wcześniej pluto na mnie, że jestem, stary, że ze mną coś nie jest w porządku, bo pracowałem w szpitalu psychiatrycznym, nawet sugerowano, że pewnie jestem pedofilem, jak mam aż sześcioro wnucząt, to mogłem jakoś wytrzymać, ale sugerowanie, ze pełniąc służbę publiczną kradłem, to już nie! Zacząłem więc potwarcę Hary11 rolować, żeby odszczekał kalumnie. Hardo się postawił, żebym się wypchał. No więc ja jemu wyłuszczyłem, że w trybie wyborczym pozwę gazetę, która była moderatorem forum, a ona broniąc się, ujawni dane nicka, wtedy zawlokę go do sądu okręgowego, który przywali mu grzywnę. Dałem mu możliwość naprawienia szkody, poprzez odszczekanie tego, że nazwał mnie złodziejem i przekazanie 100 zł na wskazane przeze mnie stowarzyszenie. Hary11 się wystraszył tej salwy, odszczekał potwarz i wysłał pieniądze, ale podał nieprawdziwy adres nadawcy przekazu pocztowego. To wspomnienie nasunęło się mi przy okazji wygranego przez PO procesu w trybie wyborczym ze sztabem Zjednoczonej Prawicy o 15% panującego za Tuska bezrobocia.
Po wygranej bitwie pod Ausculum w roku 279 p.n.e. Pyrrus powiedział do gratulujących mu dowódców: Jeszcze jedno takie zwycięstwo i jesteśmy zgubieni
Zostaw komentarz