Sąd Administracyjny w Warszawie na wniosek miasta Zittau, czeskiego i niemieckiego oddziału Greenpeace oraz Fundacji Frank Bold wydał postanowienie o wstrzymaniu wydobycia w kopalni Turów. Choć nikt nie podważa wagi troski o środowisko, próba unieruchomienia zakładu dostarczającego 7 proc. energii w skali kraju, i to jeszcze w sytuacji kryzysu energetycznego i wojny za naszą granicą, musi budzić podejrzenia. Czy na pewno chodzi tu tylko o naturę?
Działalność Turowa nie podoba się ekologom z Czech i Niemiec. Fundacja Frank Bold, Greenpeace oraz Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA chca za wszelka cene zaknac Kopalnie Turow.
Decyzję środowiskową zaskarżyli zieloni działacze z Niemiec i Czech” – zaznaczono.
Sąd w uzasadnieniu rozstrzygnięcia nie odniósł się do stanowiska PGE GiEK, nie dokonał merytorycznej oceny stanowiska wnioskodawców, opierając się w całości na ich twierdzeniach, nie przeprowadzając tym samym analizy i weryfikacji zaistnienia podstaw do wstrzymania wykonalności decyzji.Na wniosek Die Grosse Kreisstadt Zittau, czeskiego i niemieckiego oddziału Greenpeace oraz Fundacji Frank Bold sędziowie żądają zamknięcia kopali Turów.
Czy napewno nie ma tu  wątka  obcych interesów? Mysle ze ten watek  warto potraktować poważnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecną sytuację w Europie i kryzys energetyczny wywołany rosyjską napaścią na Ukrainę. Turów próbują zablokować aktywiści z Niemiec i Czech, to trzeba pamiętać, że udokumentowana jest pomoc Kremla dla europejskich „ekologów”, którzy już wcześniej próbowali blokować inwestycje mogące uderzyć w interesy Moskwy oparte na surowcach energetycznych.
Ostatnie miesiące brutalnie pokazały, że Rosja na tym polu rozgrywała Europę i uzależniając kraje zachodnie od swoich dostaw, postawiła całą Unię Europejską pod ścianą w momencie rozpoczęcia wojny.
POWIAZANIA EKOLOGOW
Na wniosek Die Grosse Kreisstadt Zittau, czeskiego i niemieckiego oddziału Greenpeace oraz Fundacji Frank Bold sędziowie żądają zamknięcia kopali Turów.
Rublowa ekologia
przewija się o  wątek obcych interesów,mysle że  warto ją potraktować poważnie,  to trzeba pamiętać, że udokumentowana jest pomoc Kremla dla europejskich „ekologów”, którzy już wcześniej próbowali blokować inwestycje mogące uderzyć w interesy Moskwy oparte na surowcach energetycznych.
Strumień pieniędzy dla reżimu
Ostatnie miesiące brutalnie pokazały, że Rosja na tym polu rozgrywała Europę i uzależniając kraje zachodnie od swoich dostaw, postawiła całą Unię Europejską pod ścianą w momencie rozpoczęcia wojny.
Doskonałym przykładem tego problemu jest choćby gazociąg Nord Stream i jego druga nitka. Mimo apelów z Polski, USA, jak i wielu innych krajów, mówiących o tym, że projekt ten stanowi realne zagrożenie dla Europy i ma wątpliwe podstawy ekonomiczne, za to świetne podstawy geopolityczne dla Rosji, Berlin wybrał komitywę z kremlowskim dyktatorem, przedkładając kalkulacje ekonomiczno-biznesowo-polityczne nad sprawami jedności, bezpieczeństwa i wspólnoty europejskiej, które tak często pojawiają się na ustach niemieckich polityków.
Miesiąc po rosyjskiej agresji na Ukrainę niemiecki dziennik Die Welt ujawnił, że kremlowski rząd przekazał 82 miliony euro europejskim stowarzyszeniom ochrony klimatu, których celem jest zapobieganie produkcji gazu ziemnego w Europie. Moskwa – chcąc sama sprzedawać więcej gazu i ropy – wspiera aktywistów w USA i Europie w ich walce z paliwami kopalnymi .
Eksperci już wcześniej zastanawiali się nad „nagłym” pojawieniem się dobrze zorganizowanych grup, zajmujących się zwalczaniem procesu szczelinowania w Europie Wschodniej, gdzie Rosja sprzedaje swoją energię.Silne wpływy
Temat jednak nie jest nowy, a przed cichym lobbingiem i wspieraniem ekologów przez Moskwę ostrzegano dekadę temu. Były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen alarmował w 2014 r., że Rosja wspierała organizacje ekologiczne „w celu utrzymania europejskiej zależności od rosyjskiego gazu”. Zarzuty te odpierał wtedy m.in. Greenpeace.
To, jak silne było lobby rosyjskie w Europie Zachodniej, udowodniły chociażby losy byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera, który skończył na lukratywnej posadzie w Gazpromie, oraz byłego premiera Francji Francois Fillona, który dołączył do rady nadzorczej rosyjskiej spółki naftowej Sibur.
Nie tylko w Europie
W 2017 r. były agent CIA Kenneth Stiles przekonywał, że organizacja ekologiczna Virginia Organizing sprzeciwiająca się wydobyciu w USA gazu naturalnego ze złóż łupkowych działa w rzeczywistości na rzecz Rosji i jej giganta energetycznego Gazpromu. Były amerykański oficer dotarł wówczas do szokujących dokumentów wskazujących na sieć powiązań pomiędzy ekoterrorystami a Moskwą.
Weteran CIA z 30-letnim doświadczeniem, po analizie dokumentów związanych z działalnością organizacji Virginia Organizing, doszedł do przekonania, że jej działalność, przynajmniej częściowo, jest finansowana przez Rosję.
Propagandowa wojna
Motywy wspomagania przez to państwo takich zamożnych, lewicowych grup ekologicznych zdaniem byłego agenta CIA nie są trudne do zrozumienia.
Zarzuty dotyczące tego, że Rosja wspomaga radykalne grupy ekologiczne, zainteresowały już wcześniej Komisję Nauki, Przestrzeni Kosmicznej i Technologii Izby Reprezentantów, która zgromadziła na to konkretne dowody. Jak stwierdzili członkowie Komisji w swoim raporcie Rosja, prowadzi wojnę propagandową przeciw paliwom kopalnym.Wstępne badania wskazywały, że Europa ma 13-14 bilionów metrów sześciennych złóż gazu łupkowego,znacznie więcej niż gazu konwencjonalnego. Ta alternatywna branża wydobywcza nie została jednak nigdy na Starym Kontynencie rozwinięta. Na przeszkodzie stanęły niekorzystne warunki geologiczne, dużą gęstość zaludnienia i… obawy ekologów o zanieczyszczenie środowiska.W 2016 roku eksperci brukselskiego Centrum Studiów Europejskich Wilfrieda Martensa (WMCES) zauważali wzmożoną aktywność rosyjskich firm paliwowych (Gazprom i Lukoil) w finansowaniu propagandy eksponującej domniemane zagrożenia związane z przemysłem wydobywczym w Unii Europejskiej.
Skierowując opinię publiczną i świat polityki przeciwko produkcji paliw kopalnych, zwłaszcza szczelinowaniu, rosyjscy producenci ropy i gazu ziemnego zdystansowali potencjalną konkurencję, co pozwoliło im na dyktowanie wyższych cen, osiąganie większych zysków i jeszcze większe uzależnianie Europy od rosyjskiej ropy i gazu. M. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych w Europie szczelinowanie nigdy się nie przyjęło.W Polsce można przypomnieć choćby akcję Greenpeace z września 2019 r., kiedy aktywiści tej organizacji zablokowali statek transportujący węgiel z Mozambiku, a następnie wspięli się na dźwigi w terminalu węglowym portu w Gdańsku, całkowicie wstrzymując jego pracę.
.Pomostem między niedobrym węglem a zieloną energią miał być gaz. ? Świadomie lub nie, ekolodzy realizowali politykę, która pompowała miliardy euro do kieszeni Putina.
Największym orędownikiem dekarbonizacji opartej na gazie były Niemcy. Bezpośrednie połączenie gazowe z Rosją i bliskie relacje z tym dostawcą miały zapewnić Berlinowi stabilny dopływ błękitnego surowca i możliwość odsprzedaży do innych krajów Europy.
Ekologiczna transformacja, a jednocześnie świetny interes. Dla Berlina i Moskwy.
Turow
Moc funkcjonującej przy kopalni elektrowni to ponad 2 GW. Moc pojedynczego wiatraka to ok. 1 MW. Aby zastąpić Turów „ekologicznymi” wiatrakami trzeba by postawić ich co najmniej 2 tys. Co najmniej, bo niektóre opracowania, wskazując na kaprysy pogody i nieprzewidywalność wiatru, zalecają tę liczbę pomnożyć trzykrotnie, by zapewnić stabilną, porównywalną produkcję energii.Teraz wyobraźmy sobie dodatkowe 6 tys. wiatraków w Polsce, pamiętając, że to 7 proc. energii potrzebnej w skali kraju. Ich postawienie, biorąc pod uwagę wymagania dotyczące terenu i wietrzności, moze być co najmniej nie wykonalne .
 Presja na rządzących, by dokonali niemożliwego, może jest  to narzędzie
CZY NAPRAWDE SA EKOLOGICZNE OZE ?
Wiatraki emitują hałas, a niewychwytywane przez ludzkie ucho infradźwięki są często obwiniane m.in. za bóle głowy czy nudności. Konstrukcje stwarzają też bezpośrednie zagrożenie dla ptaków, mogą także ograniczać ich siedliska i tworzyć bariery w przemieszczaniu się.
Osobna kwestia to recykling łopat wirników wykonanych z kompozytów, które wzmocnione są włóknem węglowym lub szkłem. Zgodnie z szacunkami, kraje UE do 2030 r. zużyją na instalacje wiatrowe 4 mln ton polimerów zbrojonych włóknami, a do 2050 r. turbiny wiatrowe będą odpowiadać za 43 mln ton odpadów.Pytanie, co robić ze zużytymi panelami fotowoltaicznymi? . Mając to na uwadze, wypada się zastanowić, czy hasła ekologów nie są tylko fasadą, pod którą kryją się zupełnie inne intencje.
Pytania bez odpowiedzi
Jaką rolę odgrywały organizacje ekologiczne, sponsorowane przez Rosję, w kształtowaniu polityki klimatycznej UE.Ponadto trzeba się dowiedzieć,które z nich otrzymywały dofinansowanie z Rosji,które rosyjskie firm energetyczne  lub powiązane  z nimi podmiototy wykładały na to pięniądze.Myślę że na te pytania może odpowiedziec Gerhard Schröder, ktory bardzo powiazany jest z Rosja.
GREENPEACE MOIM ZDANIEM Ma SWÒJ INTERES
Instytucja finansuje sie z datkow okolo 15 do 30 Euro rocznie.Wedlug oficjalnych danych nie dostaje od rzadu ani politykow zadnych dotacji,ale patrzac z drugiej strony na zarobki w instytucji mozna zadac milion pytan …
Wedlug oficjalnego zrodła przedstawiaja sie w ten sposob wynagrodzeń Greenpeace. W 2015 roku roczne wynagrodzenie dyrektora zarządzającego wyniosło 122 508,29 euro, a roczne wynagrodzenie kierownika kampanii 103 665,46 euro. Obaj otrzymali również dodatki urlopowe i bożonarodzeniowe po 1380,80 euro.Czyz napewno ta organizacja dba o interesy klimatyczne ?
CYTUJE RAPORT GREENPEACE
Nowy raport Greenpeace na temat szkodliwego dla klimatu wydobycia odkrywkowego węgla brunatnego w Polsce
Kopalnia odkrywkowa Turów przy granicy niemiecko-polskiej ma zostać rozbudowana. Ale to zagraża jakości wody w tym kraju i jest niezgodne z unijnym prawem ochrony środowiska.
Greenpeace wraz z czeską kancelarią prawniczą Frank Bold opublikował ekspertyzę „O transgranicznych skutkach kontynuacji eksploatacji złoża węgla brunatnego . Ekspertyza geologa dr. Ralf Krupp pokazuje, że projekt jest niezgodny z unijnym prawem ochrony środowiska. Krupp szczegółowo wskazuje również na niebezpieczeństwo osiadania geologicznego na dużą skalę w regionie. Ekspert powiedział, że eksploatacja rozbudowanego odkrywki obniżyłaby głęboką warstwę wodonośną regionu o 20 metrów. Na skraju aglomeracji żytawskiej osiadanie gruntu wzrosłoby z jednego metra do 1,2 metra. Kwaśne wody kopalniane regularnie zanieczyszczałyby również Nysę i Odrę poniżej kopalni odkrywkowej i prowadziły do ​​znacznie wyższych stężeń siarczanów. DLa Greenpeace analize wykonał tylko Dr.Ralf Krupp samodzielnie ,co bardzo mnie  zastanawia.Przy takiej ekspertyzie musza wziete rozne aspekty ktore nie zostaly wziete pod uwage.
EKSPERTYZA GEOLOGA
Dziwne i zastanawiajace jest ze tak powazna ekspertyze wykonuje tylko jeden czlowiek.Krupp uważa, że sama niekorzystna konstelacja tektoniczna nie jest głównym powodem szybkiego osiadania gruntów w Zittau. Geolog sądzi, że dynamika z która to się dzieje wywoływana jest przez spadek poziomu wody gruntowej, który jest spowodowany działalnością Kopalni Turów.
Tylko ze geolog zapomiał o jednym waznym czynniku ktorym jest okolo kilkaset metrów od granicy z Polską polozonych  funkcjonujacych  dziewięć kopalni odkrywkowych węgla brunatnego – pięć na terenie Czech, cztery w Niemczech, a UE pozwala na ich działalność, mimo ich zdecydowanie większego wpływu na środowisko Niekorzystna konstelacja tektoniczna nie jest głównym powodem szybkiego osiadania gruntów w Zittau ,glownym problemem jest skupisko 10 kopaln. Zastanawiajace jest tez ze Czeska kopalnia ČSM przez ostatni rok działała bez oceny środowiskowej,dlaczego wiec Greenpace nie zlecila ekspertyz,jesli naprawde walczy o ekologie? Moim zdaniem nie zrobila tego poniewaz kopalnia ta musiala by byc zamknieta.Jesli Dr Ralf Krupp jest naprawde bezstronny powinien wykonac analizy w pozostalych 9 kopalniach ,poniewaz ich odleglosc jest niewielka od Turowa. Moim zdaniem nie zrobi tego poniewaz podwazy swoja ekspertyze na temat Turowa.  Greenpeace tez ma interes zeby nie wykonac w 5 kopalniach w Czechach i 4 kopalniach w Niemczech poniewaz wtedy zostanie podwazanona ekspertyza na temat Turowa.
WNIOSKI
Moim zdaniem powinno sie powołac komisje ekspertow ktorzy przeprowadza analizy.
Obecnie do odkrywki w Turowie dopływa około 18 m3 wody na minutę, żeby prowadzić wydobycie, trzeba odpompować. Ale do odkrywki bełchatowskiej dopływało nawet 450 m3 na minutę.W przypadku Turowa powierzchnia leja wynosi 35-40 km2 .Kopalnia Turów jest ulokowana w Niecce Żytawskiej. Jest to zagłębienie tektoniczne w Sudetach, które są zbudowane przede wszystkim z kwaśnych skał krystalicznych ,głównie gnejsów i granitów)sa one  mniej zasobne w wodę.
Zachodzą dwa rodzaje lejów depresji generowane przez odkrywkę w Turowie , odwodnieniowy i odprężeniowy. To jest  rodzaj lej depresji, w którym woda jest przechwytywana z pierwszego poziomu wodonośnego i z powierzchni terenu.
Odprężeniowy lej ma to do siebie ze jego skutków nie widać na powierzchni, bo działa na głębsze poziomy wodonośne. Tam znajdują się pokłady węgla brunatnego, a pomiędzy nimi ,międzywęglowy poziom wodonośny, który jest najintensywniej odwadniany. To właśnie w jego obrębie pojawia się najrozleglejszy lej depresji. Jednak ten poziom jest dobrze odizolowany od powierzchni terenu, a więc raczej nie będzie przechwytywał wód powierzchniowych. Może się to zdarzyć bardzo rzadko i wyłącznie lokalnie. Natomiast jeśli na terenie objętym przez lej odprężeniowy wykopiemy studnie albo ujęcie wody, możemy zaobserwować spadek jej poziomu.Co więcej, wcześniej na tych terenach znajdowały się nieczynne już niemieckie kopalnie węgla brunatnego, a więc wpływ Turowa nałożył się na skutki eksploatacji po ich stronie. Mimo tego, że polska kopalnia prowadzi swoją eksploatację, lej depresji już zanika. Mam na myśli poziom wodonośny czwartorzędowy, gdzie widać, że zasoby wodne się odbudowują. Niestety na poziomach głębszych nadal zachodzi drenaż – tam lej depresji się utrzymuje albo nawetpogłębia,poziommiędzywęglowy i podwęglowy).
Tu zastosowano technologie tz Ekranow ktora  jest stosowana od wielu lat. Mogę podać dwa przykłady użycia ekranów: pierwszy to ten, który wybudowała kopalnia Turów wzdłuż Nysy Łużyckiej, ponieważ strona niemiecka zgłaszała szkody w ich zasobach wodnych jeszcze w latach 80. i 90. Polska musiała wybudować taki ekran właśnie po to, żeby ograniczyć dopływ z Nysy Łużyckiej i z wód podziemnych.Drugi przykład to jest kopalnia odkrywkowa Jaenschwalde w Niemczech, zaraz przy polskiej granicy. Tam Niemcy wybudowali ekran jeszcze w latach 80. Ale okazało się, że jest za płytki, bo wybudowany jest do głębokości około 60 metrów. A dno kopalni znajduje się na 80-90 metrach, więc na tych ostatnich 20 m zachodzi przechwytywanie wód podziemnych ze strony polskiej. Ekran minimalizuje działanie odkrywki, ale go nie eliminuje całkowicie. Trudno więc powiedzieć, czy ekran, którą chce wybudować PGE rozwiąże problem.Nastepny czynnik zmiany klimatyczne ,obe nie średnia suma rocznych opadów zasadniczo się nie zmienia. Ale za to obserwujemy ocieplenie się klimatu, wyższe temperatury, przez co wydłuża się okres wegetacyjny. Skraca się zima, a pokrywa śnieżna zimą zanika. A to głównie w chłodnym półroczu zachodzi zasilanie wód podziemnych. Im krótsza i cieplejsza zima, tym mniejsze jest zasilanie wód podziemnych. Tak więc zmiany klimatu jak najbardziej działają na brak wod podziemnnych w Czechach a takze wplyw innych kopalni w okolicy.Jesli Greenpeace chce doprowdzic Turow do  rekultywacji ,to zapomina o jednej waznym problemie o ktorym Dr Ralf Krupp jako specjalista powinnien poinformowac ze ta  odkrywka jest najbardziej zagrożona wystąpieniem kwaśnego drenażu górniczego, czyli zmian chemicznych w składzie wód zbiornika, który ma tam powstać. Na skutek reakcji związków siarki z wodą tworzy się kwas siarkowy, wypłukujący ze skał metale ciężkie, pierwiastki promieniotwórcze czy metaloidy (m. in. ołów, kadm, rtęć, arsen, uran, tor). Oprócz tego pojawi się nadmiar siarczanów, związków żelaza i manganu; a to doprowdzi do prawdziwej kastastrofy ekologicznej. Moim zdaniem zamkniecie Kopalni Tórow jest wiekszym zagrozeniem dla srodowiska anizeli jej dalsza praca wydobywcza.
Autor: Małgorzata Bohm