Po raz pierwszy chyba kupię książkę wyłącznie z powodu tytułu. Steve Van Zandt, czyli jeden z najbardziej znanych gitarzystów świata (przez lata grający w zespole Bruce’a Springsteena), aktor (znany m.in. z The Sopranos) i aktywista (m.in. organizator bojkotu RPA w latach 80) napisał otóż wspomnienia o po prostu przepięknym tytule: „Unrequited Infatuations”, czyli „Nieodwzajemnione zauroczenia”, przy czym nie chodzi wcale o zauroczenia wyłącznie miłosne czy też erotyczne, ale o zauroczenia wszelkiego rodzaju.

Mam słabość do ludzi, którzy poszukują, ryzykują, nie spoczywają na laurach, nie poddają się, a gdy się zawodzą nie obrażają się na cały świat, ale po prostu idą dalej. Z czasem idąc wiedzą, że pewnie się znów zawiodą, ale rozumieją, że dopóki szukają dopóty są jeszcze młodzi. A czasem po drodze znajdują.

Myślę, że niewielu ludzi stać na takie podsumowanie swojej drogi życiowej, by wspomnieniom nadać tytuł, który wielu spośród tych, którzy nigdy niczym nie zaryzykowali może odebrać jako wyraz porażki. Rzecz w tym, że ów tytuł to tak naprawdę wyraz siły, spełnienia i sukcesu.

Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u)