Walerian Pańko – pierwszy niekomunistyczny Prezes Najwyższej Izby Kontroli. W październiku minęła 30. rocznica jego tragicznej śmierci. Prezes NIK Marian Banaś 7 października 2021 roku złożył kwiaty przed tablicą upamiętniającą współtwórcę niezależnej kontroli wydatków publicznych po 1989 r. Rocznicowe uroczystości odbyły się również w Turzym Polu na Podkarpaciu – rodzinnej miejscowości Waleriana Pańki.

Profesor Walerian Pańko – nietuzinkowa postać, naukowiec, społecznik, bliski ludziom. Bożena Anyszewska z Turzego Pola wspominała, że „i z tym chłopem od pługa potrafił rozmawiać, i z tym dzieckiem małym i z profesorami. To była dusza towarzystwa i nikogo się nie wstydził”.

Walerian Pańko z rodzinąW Turzym Polu w 1941 r. przyszedł na świat. Po maturze w liceum w Brzozowie wyruszył do Wrocławia. Tam ukończył studia na Wydziale Prawa i został asystentem w Katedrze Prawa Rolnego, którą kierował wówczas prof. Andrzej Stelmachowski. Po obronie doktoratu przeniósł się na Uniwersytet Śląski w Katowicach gdzie kierował Zakładem Administracji Rolnictwa i Gospodarki Przestrzennej na Wydziale Prawa i Administracji. W 1976 r. został odwołany z funkcji prodziekana tego wydziału za poparcie studentów, którzy protestowali przeciwko wysokim cenom podręczników. Gdy „wybuchła” Solidarność szybko, bo już październiku 1980 r. zaangażował się w działalność i został jej doradcą. Doradzał też rolnikom podczas strajku w Rzeszowie i Ustrzykach Dolnych. Był współautorem tekstu porozumień ustrzycko – rzeszowskich podpisanych w lutym 1981 r. Następnie został doradcą nowopowstałego związku „Solidarności Rolników Indywidualnych”. Po wprowadzeniu stanu wojennego został natychmiast internowany. Po zwolnieniu w połowie stycznia 1982 r. podjął współpracę z Duszpasterstwem Akademickim w Katowicach i Duszpasterstwem Ludzi Pracy. Kilkakrotnie był aresztowany „prewencyjnie”. Był rozpracowywany przez Służbę Bezpieczeństwa. Działalność opozycyjna opóźniła uzyskanie tytułu profesora, który otrzymał dopiero w 1989 r.

Walerian Pańko wieszający plakaty WyborczeKiedy upadał socjalizm Walerian Pańko włączył się w reaktywowanie „Solidarności” w szkołach wyższych. Był reprezentantem opozycji w obradach Okrągłego Stołu. W 1989 r. został posłem z listy Komitetu Obywatelskiego. Objął przewodnictwo Komisji Samorządu Terytorialnego. Był jednym z pięciu współzałożyciel i wiceprezesów Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej. Jak wspominał inny wiceprezes fundacji Jerzy Stępień charakterystyczne było dla Waleriana Pańki emocjonalne podejście, przez co zjednywał sobie współpracowników.  – On był powszechnie lubiany i ceniony. Nie miał w sobie zaciętości politycznej, która podpowiadałaby jakieś działania agresywne w stosunku do drugiej strony. Ceniony był za swoją wiedzę, swoją postawę – mówił Jerzy Stępień.

– On był tak uczciwy, prawy, że ta jego prawość była nie zaletą a wadą – tak oceniła swojego męża Urszula Pańko.

23 maja 1991 r. sejm wybrał Waleriana Pańkę na pierwszego niekomunistycznego prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Zastąpił zdymisjonowanego komunistycznego generała Tadeusza Hupałowskiego, członka Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Barbara Matosiuk, emerytowany pracownik NIK wspominała: „Pańko wprowadził coś takiego, to jest bardzo trudne do zrobienia, jemu to się udało i to szybko, żeby pracownicy wiedzieli, czuli ten patriotyzm Izby (…), żeby wiedzieli, że cokolwiek zrobią, to nie ważne czy będzie ich nazwisko podpisane czy nie, ale to będzie firma, ta Najwyższa Izba Kontroli”.

Prezes Pańko zaczął wprowadzać ewolucyjne zmiany w pracy Izby zmierzające do wprowadzenia niezależnej kontroli państwowej.

– Bardzo sobie cenił nasze uwagi do materiałów, to nie było wcześniej praktykowane – wspomina Czesława Rudzka Lorentz, emerytowana Radca Prezesa NIK -myśmy opiniowali materiały, które powstawały, uczestniczyliśmy w posiedzeniach kolegium zwołanego przez profesora, uzupełnianego wtedy przez wiele osób, które wcześniej nie miały do czynienia z NIK-iem ale za to były fachowcami w swoich dziedzinach.

Akta kontroli NIKWkrótce NIK zaczął zajmować się aferą Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Wykrył ją i nagłośnił pracujący w NIK od marca 1991 r. Michał Falzmann. W lipcu tego roku inspektor zmarł nagle. Afera FOZZ polegała na defraudowaniu pieniędzy przeznaczonych na spłatę polskiego długu. Zakończona w czerwcu 1991 r. kontrola NIK wykazała straty na niespotykaną skalę. Według aktu oskarżenia sformułowanego przez prokuraturę Polska mogła stracić ok. 334 mln zł.

– Pierwsze zadanie jakie mi powierzył – wspomina Czesława Rudzka Lorentz, emerytowana Radca Prezesa NIK – to było bardzo trudne, polecił mi udać się do zarządu Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego i zbadać w czym moglibyśmy pomóc likwidatorowi. Przyznam, że wyszłam stamtąd przerażona problemami jakie ewentualnie mielibyśmy, gdybyśmy chcieli pomóc temu panu. Koniecznie chciałam porozmawiać z profesorem, żeby mu uświadomić, że nasze włączenie się w tę sprawę będzie nas drogo kosztowało, bo to jest rzecz, która wymaga ogromnej pracy. Już nie zastałam pana profesora. Następnego dnia mieliśmy z nim porozmawiać o tej sprawie, ale niestety okazało się, że wyjechał do Katowic i z tych Katowic nie wrócił.

Żołnierze niosą trumnę Waleriana PańkiProfesor Walerian Pańko zginął 7 października 1991 r. w wypadku samochodowym nieopodal Radomska. Rządowa lancia, którą jechał prezes NIK nagle zjechała na przeciwległy pas jezdni i zderzyła się z nadjeżdżającym z przeciwka samochodem. W wyniku wypadku oprócz Waleriana Pańki zginął dyrektor Biura Informacji Kancelarii Sejmu Janusz Zaporoski oraz pasażer drugiego samochodu. Żona prezesa NIK Urszula Pańko i kierowca drugiego samochodu zostali ranni. Bez szwanku wyszedł kierowca lancii.

Wypadek wydarzył się na kilka dni przed przedstawieniem Sejmowi RP wyników kontroli NIK w sprawie FOZZ. Zaczęły pojawiać się wątpliwości, szczególnie że w aferę Funduszu były zamieszane służby specjalne. Żona Waleriana Pańki wspominała o wielu anonimowych telefonach, które dostawał mąż.  W mediach pojawiały się przypuszczenia, że nie był to zwykły wypadek.  Spekulowano nawet, że w samochodzie podłożono bombę. Niektórzy chcieli uznać śmierć prof. Pańki za komunistyczną zbrodnię przez wojskowe służby specjalne. Śledczy przeprowadzili kilka ekspertyz i badań. Wykluczono podłożenie ładunku i celowe uszkodzenie samochodu. Aktem oskarżenia prokuratura objęła kierowcę rządowej lanci. Został skazany na karę więzienia w zawieszeniu. Prezydent Aleksander Kwaśniewski skorzystał wobec niego z prawa łaski.

Warta honorowa przy tablicy pamiątkowej Waleriana Pańki Kierownictwo NIK składa hołd przy tablicy pamiątkowej Waleriana Pańki

Profesor Walerian Pańko na trwałe wpisał się w historię Najwyższej Izby Kontroli. W 2014 r. w centrali NIK w Warszawie uroczyście została odsłonięta pamiątkowa tablica. Jedna z sal konferencyjnych, która była gabinetem Waleriana Pańki otrzymała jego imię.

Zdjęcia: Archiwum rodzinne rodziny Pańko, Archiwum Uniwersytetu Śląskiego, NIK.

Źródło: NIK