Strajk rezydentów. jestem przeciwny inwektywom i hejtowi, który spotyka tą grupę. Chętnie bym z którymś porozmawiał przed kamerą (niestety, wymieniłem osobę w poście i zapomniałem, że ktoś to czyta także, a etyka jest słowem całkowicie obcym).

Uważam ten strajk, protest za manipulację polityczną. Rezydenci nie chcą zrozumieć, że jakiekolwiek podwyżki płac, czy zwiększenie kwoty na służbę zdrowia w tym systemie, to karmienie wciąż głodnego potwora, który szybko upomni się o ponowną daninę.

Poprę każdy strajk, który wymierzony będzie w system ZUS/NFZ i żądał będzie jego likwidacji. Tylko w ten sposób możemy usprawnić służbę zdrowia, zlikwidować kolejki i sprawić, że lekarze będą dobrze wynagradzani za swoją pracę bez konieczności ciągłych dyżurów.

Wczoraj dostałem polecony z ZUS, informujący mnie o jakimś numerze. Problem w tym, że nigdy nie byłem w ZUS tylko w mundurówce i składki szły gdzie indziej. Nie obchodzi mnie żaden numerek, bo nie jest on dla mnie do wykorzystania. Nie mogę skorzystać z tych pieniędzy, mimo, że od każdej umowy czy zlecenia są tam odprowadzane. Te sumy zawłaszczyło sobie państwo i jeszcze cynicznie informuje mnie, że je ma. Ile kosztuje ta cała niepotrzebna korespondencja i za czyje odbywa się pieniądze?

Jeśli czyta to ktoś ze strajkujących lekarzy, to proszę na priv i jeśli ma odwagę pogadamy w programie. Ja nie używam argumentów ad personam, ani nie deprecjonuję ludzi w ogóle, a co dopiero za to, że byli gdzieś w Afryce.

Pierwsza audycja na żywo w SWT tv. Ostatnie „rewelacje” na temat werbunku sędziów i dziennikarzy.