DYSKUTOWAĆ!
Wczoraj na spotkanie z przewodnikami ECS, którym też jestem, na temat okrągłego stołu przybył w towarzystwie dyrektora ECS-u i paru jego pracowników działacz rzekomej opozycji, min. w rządzie Mazowieckiego. Wg mnie elokwentny mówił co chciał i jak chciał.
Dla mnie dysydenta represjonowanego przez zbrodniarza komunistycznego Jaruzelskiego za krytykę komunizmu i popieranie rodzącej się solidarności narodu w walce z komunizmem było to pływanie po płytkiej wodzie. Czekałem jak skończy mówić, by podyskutować.
Zacząłem od tego, że jestem trochę starszy od niego o kilkanaście lat i jestem z zawodu m.in. socjologiem, politologiem i pracowałem też w kontrwywiadzie i wiem dużo więcej niż przeciętny obywatel. Bo np. jakim cudem pan i wielu innych Geremek. Mazowiecki, Staniszkis, Kaczyńscy, którzy tam nie pracowali i znaleźli się w stoczni, jeśli tam nie wolno było wejść. Kto tam ich powprowadzał i jak… Jego narzeczona była np. agentką SB – podaje nawet Wikipedia! Geremek był etatowym pracownikiem PZPR i współpracował ze służbami spec., bo inaczej nie mógłby wyjechać na studia do USA i potem zaraz do Francji!
I tu zaczął się ratunek referującego przez pracowników, ale miało być pytanie – i je podchwyciło trochę przewodników, których wtedy w czasie „okrągłego stołu” jeszcze nie było na świecie, albo było dziećmi.
Cóż Aleksander Hall też przyszedł na świat później bo, ale cudem rozumiał jak iść z nurtem władzy i ekonomicznie dobrze na tym wyszedł.
Cóż – rzekłem – jeśli nie mogę dyskutować, to nie mam żadnych pytań. Ale Hall nie czekał na pytania, tylko zaczął komentować mnie skorzystał z okazji, atakując za uwagi o Geremku i zakończył, a jeśli pan pracował też w kontrwywiadzie to pańska argumentacja też jest wątpliwa.
diabełdiabeł
Cóż wszyscy przedstawiciele władz byłych lub obecnych na ogół lubią tylko pytania, a dyskusji boją się jak przysłowiowy diabeł święconej wody.

Franciszek Krzysiak – dysydent.