RZEKOMY „MĘDRZEC ŚWIATA” wg mnie głupszy niż ustawa przewiduje!
Dodam tu mój komentarz:Głupi to się zawsze śmieje, szczególnie jak nic dobrego nie zrobił i mu się dobrze dzieje, ale komunie to bardzo się zasłużył, bo i kazał zbrodniarza Jaruzelskiego na prezydenta wybrać!

1. Represjonowany jestem od czerwca 1979 i do dzisiaj nic się nie zmieniło. Na moje pisma tysiące maili, blogów nie zareagował nigdy żaden:
– prezydent RP
– premier (wprawdzie prawie z quasi maila MON-u dowiedziałem się, że MON coś ma kancelarii premiera przedstawić i spytano mnie, co bym chciał w ramach rehabilitacji mnie? Osobiście wolałbym, aby kancelaria premiera ze mną rozmawiała, bo do płk Wiśniewskiego z MON, który to do mnie wysłał, nie mam za grosz zaufania jest takim komuchem, że dziwię się, że jeszcze jest w MON-ie z sercem komunisty wychowanego przez Jaruzelskiego! Dodam, że prosiłem nawet o kontakt telefoniczny z min. Macierewiczem w sprawie Smoleńska i wątpię, aby go o tym powiadomiono!)
– marszałek, sejmu, senatu
– minister MON, kultury, sprawiedliwości-prokurator generalny (Ziobro!)
– prezes NIK.

Nie chciało mi też pomóc ani Radio, TVP, Gazeta Wyborcza nawet Urbana „NIE” – nie mówiąc już o władzach miasta Gdańska, które mogę powiedzieć nawet, że mnie okradły i opublikowały Encyklopedię Gdańską o której napisałem „g…. wartą” i każdemu to mogę udowodnić – jej redaktor naukowy prof. Śliwiński prosił mnie o pomoc w korekcie, ale odmówiłem mu! Mogę wyjaśnić czemu…

Ja nie boję się ich poziomu intelektualnego, aby z ww. rozmawiać, być może jest odwrotnie, choć sługusy zbrodniarza Jaruzelskiego przypisały mnie dwie nieuleczalne choroby psychiczne, bo nie chciałem pracować jako politruk tylko jako starszy asystent filozofii, ponieważ to stanowisko wygrałem w konkursie z dwudziestu kandydatów oficerów LWP.

2. Ponadto jako pasjonat zabytków i członek nie istniejącej już Komisji Historycznej Gdańskiego Towarzystwa Naukowego napisałem książkę pt.: „Kompromitacja … Gdańska i … ministra kultury!”,
w której krytykuję aferę restauracyjną Bramy Długoulicznej/Langgasser Tor powstałej w 1612 roku w Danzig/Gdańsku i z głupoty przemianowanej na Złotą/Das Goldene Tor i wymieniam w niej 146 pozycji polskich autorów piszących o niej niezgodnie z prawdą. Nikt z nich nie zaprzeczył!
Ale wszystkie urzędy, prokuratury, sądy piszą bezczelne kłamstwa bzdury, lecz nikt ze mną nie rozmawiał!

Pytam się Was adresaci pisma: komu służycie Polsce i przyszłym pokoleniom, czy byłym przestępcom komunistycznym, postkomunistom i obecnym oportunistom? Czy Wam nie wstyd za to bezprawie!
Franciszek Krzysiak