Niestety nikt z nas tego nie nagrywa, nie wzywa policji, nie dokumentuje. Możecie wierzyć panu Krawczykowi lub nie. Ja też widzę obraźliwe gesty wobec siebie. Gesty podrzynania gardła, kręcenie „z oburzeniem głową”, spluwanie czy bezgłośne wypowiadanie słów uznanych powszechnie za obelżywe, spotykam ostatnio dość często.

Pamiętacie jak mówiłem o listach proskrypcyjnych i rejestrowaniu wizerunków ludzi? To prawda. zaczyna się od gestów, od niszczenia biur poselskich, demolowania księgarni, a kończy? Debata nad wotum nieufności wobec rządu i przemówienie pana Schetyny było symptomatyczne. Odebrałem je jako proste stwierdzenie:

„Teraz rządzicie, ale uważajcie urzędnicy, bo my wrócimy i policzymy się z każdym bez względu na to kim jest”.

Około półtora roku temu otrzymałem na priv wiadomość od mojego byłego znajomego z pracy:

„Uważaj! Zbieramy wszystko i zapłacisz za to co robisz. Jak nie dziś, to za kilka lat”.

Niestety, nikt z prawicy nie chce słuchać moich ostrzeżeń, bom przecież prowokator! Budzą się dopiero, gdy ich to spotyka, lecz wtedy może już być za późno.

Czytaj więcej.

Fot. Jarosław Jarry Jaworski