Wadowice, jeszcze wczoraj miasto papieskie, dzisiaj trafiło do ogólnopolskich dzienników jako przykład walki katofaszyzmu z demokracją, która za sprawą burmistrza Klinowskiego zagościła w grodzie nad Skawą. Niestety, opisujący sprawę nie dodają, że jest to demokracja lewicowa.

Bogumił Storch, ten sam żurnalista, który nie tak dawno zasłynął całkowicie głupkowatym tekstem czytaj: „Po przeczytaniu tekstu Bogumiła Storcha po prostu… jebłem„, najwyraźniej doszedł do przekonania, że jego wpadki nikt nie pamięta, i dlatego znowu pisze o Wadowicach.

Tym razem sprawa jest poważniejsza jego zdaniem:

.Członkinie wadowickiej Rady Kobiet, miały w środę czytać dzieciom w szkołach fragmenty „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek 100 historii niezwykłych kobiet”. w ramach Międzynarodowego Dnia Dziewczynek, by promować walkę z dyskryminacją płci. Po krytycznej opinii Barbary Nowak, szefowej Małopolskiego Kuratorium Oświaty, która łączy je z feministkami, uczestniczącymi w Czarnym Proteście, dyrektorzy udają jednak, że nic o tym wydarzeniu nie wiedzą a część rodziców zarzekała się, że tego dnia dzieci do szkoły po prostu nie puści. Zasiadająca w Radzie Kobiet wiceburmistrz Wadowic Ewa Całus twierdzi, że pani kurator miesza się w nieswoje sprawy. (źródło)

.Żurnalista Bocian z polskojęzycznej gazety był chronologicznie pierwszy, no, może poza jakimiś portalami, nieznanymi poza lokalną społecznością.

W piątek, 13 października 2017 roku, wiadomość o gnębieniu demokracji w Wadowicach, trafiła do „gazety-matki”, jak nazywana jest „gazeta wyborcza” przez dziennikarzy mainstreamowych.

Tym razem niejaka Angelika Pitoń nie certoli się jak Bocian i przepuszcza frontalny atak:

Czy przeczytanie na lekcjach krótkich biogramów Marii Skłodowskiej-Curie czy Sereny Williams można potraktować jako zamach na apolityczność szkół? Można! Tak właśnie uważa kurator oświaty, która zablokowała Międzynarodowy Dzień Dziewczynek w szkołach w Wadowicach.

(….)

Członkinie Rady Kobiet powstrzymują się od komentowania. (źródło)

Powyższy tekst dzień wcześniej ukazał się w krakowskiej mutacji gw. W piątkowym, ogólnopolskim, zmieniono jedynie tytuł.

Przy okazji wyborcze pióro zaatakowało posła Józefa Brynkusa, który jako pierwszy napiętnował planowaną akcję Rady Kobiet na społecznościowych portalach oraz specjalnym wpisem na swojej stronie poselskiej (czytaj więcej).

Tymczasem to, co dzieje się w Wadowicach jak na dłoni pokazuje pojmowanie demokracji przez lewą stronę sceny politycznej. Przy czym lewą do tego stopnia, że stoi oparta mocno o ścianę.

Orędownik demokracji, lewicowy burmistrz Wadowic dr nauk prawnych (!!!) Mateusz Klinowski powołał Radę Kobiet, a na dodatek wybrał jej skład wg własnego widzimisię.

Poważnie.

W opublikowanym na stronie urzędu miasta Wadowice Regulaminie naboru do Rady Kobiet Gminy Wadowice czytamy:

1.

Rada Kobiet w Gminie Wadowice jest organem konsultacyjnym i opiniodawczym Burmistrza Wadowic powołanym w drodze zarządzenia.

2.

1. Do Rady Kobiet mogą zgłaszać się wszystkie kobiety, bez względu na miejsce zamieszkania. Powinny one jednak działać w Gminie Wadowice na rzecz Mieszkańców i Mieszkanek Gminy.

2. Praca w Radzie Kobiet ma charakter społeczny, nie przysługuje za nią wynagrodzenie.

3.

Nabór do Rady Kobiet trwa do 30 czerwca 2017 roku.

(…)

6.

1. Po zakończeniu naboru, nie później niż tydzień od jego zakończenia zostanie zorganizowane  spotkanie z kandydatkami i po nim wyłoniony skład Rady. O ostatecznym składzie Rady decyduje Burmistrz.

2.   Rada Kobiet będzie liczyła nie więcej niż kilkanaście członkiń.

7.

Posiedzenia Rady będą odbywały się nie rzadziej niż raz na kwartał. Zakres prac Rady zostanie określony w Regulaminie Pracy Rady, który zostanie przyjęty podczas pierwszego posiedzenia. (źródło)

Rada Kobiet jest organem konsultacyjnym i opiniodawczym Burmistrza (punkt 1 Regulaminu).

Zgodnie z § 22 przyjętego 21 czerwca 2017 Statutu Gminy Wadowice:

 1. w Gminie Wadowice funkcjonują  rada seniorów oraz rada młodzieżowa, które stanowią ciała konsultacyjne i doradcze samorządu, a także rada sportu oraz gminna komisja urbanistyczno-architektoniczna, które stanowią ciała doradcze Burmistrza.

2. Statut rady seniorów i rady młodzieżowej określa tryb wyboru członków oraz zasady działania, i przyjmowany jest w drodze uchwały. Tryb pracy gminnej rady sportu oraz komisji urbanistyczno-architektonicznej określany jest zarządzeniem Burmistrza.

 3. Rada lub Burmistrz mogą powołać do życia również inne ciała konsultacyjne lub doradcze określając ich skład, zadania oraz tryb pracy.

Gdyby dr Klinowski był prawnikiem, a nie tylko teoretykiem wąskiej dziedziny prawa*, zapewne wiedziałby, że poprawność legislacyjna wymagałaby w pierwszej kolejności wydania zarządzenia powołującego nowe ciało konsultacyjne lub doradcze ( a nie konsultacyjne i opiniodawcze), określając przy tym jego  skład, zadania oraz tryb pracy.

Dopiero potem można określić tryb naboru.

Tymczasem Klinowski nie określa tak zadań jak i trybu pracy, enigmatycznie stwierdzając jedynie, że organ ma spotykać się raz na kwartał. Przynajmniej. A co będzie robił, to sobie sam wymyśli.

Passus zawarty w punkcie 6 (o ostatecznym składzie Rady decyduje Burmistrz) oznacza, że równie dobrze można by było zaprosić zainteresowane kobiety na Rynek, kazać im stanąć w szeregach, a Klinowski wybierałby sobie, którą ma ochotę widywać w Ratuszu.

 Zgodnie z cytowanym wyżej „zarządzeniem” powinno w skład Rady powinno wchodzić  nie więcej, niż kilkanaście kobiet, czyli od 11 do 19, na dodatek na czas nieokreślony.

Równie dobrze mogły by być dwie, zgodnie z Regulaminem.

Na stronie urzędu czytamy:

W skład Rady wchodzi 9 nieprzeciętnych przedstawicielek różnych środowisk, z których każda ma własne, unikalne spojrzenie na Gminę, wszystkie chcą działać na rzecz Wadowic. Członkiniami Rady zostały:

1. Dorota Balak

2. Ewa Całus

3. Magdalena Dubel

4. Bogumiła Jończyk

5. Julia Kania

6. Katarzyna Kasperek

7. Kasprzyk Barbara

8. Renata Kubera

9. Iga Włodarczyk (źródło: https://wadowice.pl/urzad/samorzad/rada-kobiet)

Czyżby w 19-tysięcznych Wadowicach  dr Klinowski nie może liczyć na więcej kobiet gotowych do firmowania jego pomysłów, jak twierdzą miejscowi złośliwcy?

A może dlatego, że Katarzyna Kasperek była jedną z organizatorek tzw. czarnego marszu, a więc siłą rzeczy pozostałe muszą być zbliżone do niej… ideologicznie? Trudno zatem o większą ilość.

.Pikanterii całej tej pseudodemokratycznej hucpie dodaje Ewa Całus, która od wyborów samorządowych pełni funkcję… zastępcy Klinowskiego!

W krótkim tekście, opublikowanym obok jej foci na stronie Rady Kobiet czytamy:

W  radzie przedstawicielka Urzędu Miejskiego w Wadowicach, od końca 2014 roku zastępczyni Burmistrza Wadowic, prawniczka, aktywistka miejska. W Wadowicach wspiera ruchy obywatelskie, oprócz czynnego udziału w pracach Rady Kobiet wspiera także działania nowo powołanej (….). (źródło: https://wadowice.pl/urzad/samorzad/rada-kobiet/rada-kobiet-w-gminie-wadowice)

Z punktu 7 Regulaminu naboru do Rady Kobiet wynika, że zakres prac Rady zostanie określony w Regulaminie Pracy Rady, który zostanie przyjęty podczas pierwszego posiedzenia.

Tymczasem takiego Regulaminu na próżno szukać na stronach Urzędu kierowanego przez dr nauk prawnych Mateusza Klinowskiego.

Zatem nie wiadomo, czy Rada czymś się zajmuje. Z dostępnych materiałów wynika, że pierwszą ich akcją miała być próba czytania dzieciom w szkole bajeczek przeznaczonych dla… przedszkolaków.

To akurat nie jest moje zdanie, ale… ‘gazety wyborczej’:

Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek”, historie stu bohaterskich kobiet, od Elżbiety I po Serenę Williams, to nowe wersje bajek stworzone, by zainspirować wszystkie dziewczynki. (…)

Wszystkie historie są utrzymane w konwencji bajki i każda składa się z jednostronicowego tekstu oraz portretu. „Każda z tych stu historii dowodzi, że wierząc w coś całym sercem, zyskujemy siłę, by zmieniać świat” – czytamy w przedmowie. Ten zbiór zainspiruje nie tylko najmłodszych, ale i nieco starszych do tego, by wierzyli we własne siły, marzyli odważnie i pielęgnowali w sobie wewnętrzną siłę. (Źródło: http://www.edziecko.pl/edziecko/7,133522,22238570,opowiesci-na-dobranoc-dla-mlodych-buntowniczek-100-historii.html)

Pomysł poroniony zatem, co nie powinno podlegać dyskusji. Gdyby wypalił, to pewnie doszłoby albo do uśpienia młodzieży, albo, co bardziej prawdopodobne, do czynnego okazywania niechęci.

Wtedy lewicowe media okrzyknęłyby Wadowice miastem, nad którym unosi się cień kardynała Wojtyły.

Taki cieniogród.

W zamian jednak dostały inną pożywkę, więc mogą głośno pitonić:  

Czy przeczytanie na lekcjach krótkich biogramów Marii Skłodowskiej-Curie czy Sereny Williams można potraktować jako zamach na apolityczność szkół? Można! Tak właśnie uważa kurator oświaty, która zablokowała Międzynarodowy Dzień Dziewczynek w szkołach w Wadowicach.

Tymczasem powołanie przez burmistrza Klinowskiego jakiegoś gremium wg zasad znanych wyłącznie sobie i nazwanie go Radą, co sugeruje jego demokratyczny charakter umyka oczom tak Bociana jak i Angeliki.

A naprawdę jest to naigrywanie się z fundamentalnych zasad demokracji i społeczeństwa obywatelskiego.

To jednak  „czerskich” pismaków nie interesuje.

Tak samo, jak powierzenie mienia gminnego o wielkiej wartości człowiekowi, który wobec tej samej gminy zgłasza….  pretensje finansowe o wielkiej wartości.

Ten medialny parasol ochronny wynika z tego, że Klinowski jest jednym z niewielu samorządowców tego szczebla, otwarcie przyznających się do swojej lewicowości.

Niestety, immanentną cechą lewicy jest pozorowanie demokracji.

I walka z tradycyjnym pojmowaniem rodziny.

Te dwa warunki Klinowski spełnia z naddatkiem.

13.10 2017

foto: Urząd Gminy Wadowice, archiwum

_____________________________________

* dr Mateusz Klinowski, praca doktorska  Czyn w indeterministycznym świecie

Promotor

Tomasz Gizbert-Studnicki

 

Data rozpoczęcia

28/02/2005

Data zakończenia

26/02/2007

DANE OPISOWE

Klasyfikacja

nauki prawne

Charakterystyka

Celem rozprawy było wykazanie, że filozofia sprawstwa powinna być rozumiana nie jako metafizyka czynu, tj. teoria odniesienia zdań, za pomocą których przypisujemy sprawstwo, lecz jako logika czynu, tj. teoria struktury tych zdań. Szczegółowo omówiono rachunek logiczny z operatorem dstit, autorstwa N. Belnapa i J.F. Horty’ego. Pokazano, że stanowi on przydatne narzędzie analizy zdań o sprawstwie, które pozwala ująć w swych ramach szereg istotnych dla prawnika pojęć (działanie, zaniechanie, zdolność do działania, zdolność do zaniechania, obowiązek). Podstawa teorii semantycznej dla tego rachunku jest struktura rozgałęzionych historii (z ang. braching time). W rozprawie wykazano, że rachunek logiki czynu z operatorem dstit umożliwia rozstrzygnięcie kliku ważnych, także dla prawodawstwa, sporów: a) sporu o warunki odpowiedzialności, b) sporu o poprawność tzw. kontrprzykładów Frankfurta, c) sporu o przyczynowości zaniechania. (Źródło: http://nauka-polska.pl/#/profile/research?id=203687&_k=8k3zn2)