Wybór dr prawa Mateusza Klinowskiego na burmistrza „papieskiego miasta” w opinii przeważającej części wyborców miał gwarantować praworządność i przejrzystość działania wadowickiego magistratu. Tymczasem….

Ta informacja, zamieszczona oficjalnie na portalu wadowiceonline.pl, powinna być powodem przedterminowych wyborów w gminie po uprzednim referendum.

Prawnik, i to ze stopniem naukowym doktora, zakpił sobie z wyborców przy okazji pokazując własną indolencję prawną.

Burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski zrezygnował z funkcji członka rady nadzorczej spółki Eko, która zarządza wysypiskiem odpadów w Choczni. Na jego miejsce powołał prawnika magistratu Marcina Kurowskiego.

Burmistrz Klinowski nie jest już w radzie nadzorczej Eko. Pod koniec maja zrezygnował z tej funkcji, powołując na to stanowisko Marcina Kurowskiego, prawnika Urzędu Miejskiego w Wadowicach. Zarząd spółki pozostał bez zmian: prezesem dalej jest  Marcin Maurer zaś  wiceprezesem radny powiatowy Paweł Koper. Jak uzasadnia swoją decyzję?

Jak pamiętamy Rada Miejska nie zgodziła się na wyjście gminy Wadowice ze spółki Eko, radni nie mają też żadnego pomysłu, co dalej ze spółką robić. Zmarnowano okazję, żeby dobrze sprzedać mniejszościowe udziały. Osobiście pilnowałem w spółce interesu mieszkańców i pracowników, ale skoro rada bierze na siebie odpowiedzialność za dalszy los spółki, postanowiłem zająć się innymi tematami. Na swoje miejsce powołałem osobę kompetentną – prawnika od kilkunastu lat obsługującego Urząd Miejski. Na pewno dobrze się na tym stanowisku sprawdzi — mówi nam burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski.

https://wadowiceonline.pl/polityka/10056-burmistrz-klinowski-nie-jest-juz-czlonkiem-rady-nadzorczej-eko

Burmistrz Klinowski naprzód wydał zarządzenie datowane na 23 lutego 2015 roku, w którym to desygnował do objęcia stanowiska w Radzie Nadzorczej EKO sp. z o.o. burmistrza Klinowskiego, a następnie na Zebraniu Wspólników rzeczonej spółki w dniu 23 lutego 2015 roku jako przedstawiciel wspólnika Gmina Wadowice głosował za swoją kandydaturą.

Takie 3 w 1, jak tylko w najlepszych szamponach.

Stanowisko w Radzie piastował do lipca 2017 roku, a więc ponad dwa lata.

Zdaniem mgr prawa Mirosława Chrapusty, zatrudnionego jako dyrektor wydziału prawnego wojewody małopolskiego nic się nie stało, bowiem gmina Wadowice w rzeczonej spółce ma mniej, niż 50% udziałów.

Tymczasem istniejący stan prawny wyklucza tego typu zachowanie samorządowca.

Zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (Dz. U. nr 106, poz. 679 z późn. zm.):

Osoby wymienione w art. 1 i 2, w okresie zajmowania stanowisk lub pełnienia funkcji, o których mowa w tych przepisach, nie mogą:

być członkami zarządów, rad nadzorczych lub komisji rewizyjnych spółek prawa handlowego;

(…).

Te osoby to m.in. wójt (burmistrz, prezydent miasta), ich zastępcy, skarbnicy gmin, sekretarze gmin, kierownicy jednostek organizacyjnych gminy, osoby zarządzające i członkowie organów zarządzających gminnymi osobami prawnymi oraz inne osoby wydające decyzje administracyjne w imieniu wójta (burmistrza, prezydenta miasta).

Proste, prawda?

Sankcją za nieprzestrzeganie powyższego zakazu jest zgodnie z art. 5 ww. ustawy wygaśnięcie mandatu burmistrza.

Żeby było jeszcze weselej, cytowana wyżej ustawa popularnie zwana antykorupcyjną nie jest jedynym aktem prawnym zgodnie z którym Klinowski powinien przestać być burmistrzem Wadowic już 1 marca 2015 roku.

Z zakresem uregulowania dotyczącym wójta gminy, określonym w art. 5 ust. 1 pkt 3 ustawy antykorupcyjnej pokrywa się (zarówno pod względem podmiotowym, jak i przedmiotowym) zapis art. 26 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 20 czerwca 2002 r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta (Dz. U. Nr 113, poz. 984 z późn. zm.), z którego wynika, że wygaśnięcie mandatu wójta następuje wskutek naruszenia ustawowych zakazów łączenia funkcji wójta z wykonywaniem funkcji lub prowadzeniem działalności gospodarczej, określonych w odrębnych przepisach. Mamy więc do czynienia z podwójnym uregulowaniem konsekwencji prawnych tych samych niedozwolonych zachowań (por. A. Kisielewicz, F. Rymarz, Komentarz do art. 26 ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta (w:) A. Kisielewicz, F. Rymarz, K.W. Czaplicki, B. Dauter, Komentarz do ustawy z dnia 20 czerwca 2002 r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta. Samorządowe prawo wyborcze. Komentarz, Warszawa 2006, teza 5 do art. 26). Ustawa o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta określa również termin i tryb podjęcia uchwały „stwierdzającej” wygaśniecie mandatu. Uchwała stwierdzająca wygaśnięcie mandatu wójta powinna być podjęta najpóźniej po upływie miesiąca od dnia wystąpienia przesłanek wygaśnięcia mandatu (art. 26 ust. 2 zdanie pierwsze ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta). Termin ten ma charakter instrukcyjny, porządkowy, a więc uchwała rady może być również podjęta po upływie tego terminu. (….)

Uchwała rady gminy podjęta na podstawie art. 26 ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta ma charakter prawny aktu deklaratywnego, potwierdzającego. W przepisie tym mowa jest o „wygaśnięciu mandatu”, co w języku prawnym i prawniczym oznacza takie jego ustanie, które następuje z mocy prawa, a więc z woli ustawodawcy, nie zaś z woli innego podmiotu, np. rady gminy. Ten skutek następuje zwykle automatycznie, z chwilą zaistnienia okoliczności faktycznej, z którą jest przez przepis prawny powiązany.

(Agnieszka Rzetecka-Gil, Komentarz do art.5 ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, Lex)

Tak więc, szanowni czytelnicy, Wadowicami od lutego 2015 roku zarządza uzurpator, a nie burmistrz.

Jego mandat wygasł z mocy prawa, w szczególności wskutek rażącego naruszenia ustawy antykorupcyjnej.

I chociaż „burmistrz” Klinowski nie raz w przeszłości był pokazywany jako ten, który przeciwstawia się „pisowskiemu” łamaniu praworządności trzeba pamiętać, że od lutego 2015 roku zajmuje miejsce w ratuszu nielegalnie.

Gmina powinna więc wystąpić do niego o zwrot nielegalnie pobranych wynagrodzeń.

W końcu jako dr prawa miał świadomość, co robi.

17.10 2018