Jeśli tak mają wyglądać akcje propagandowe, jak wygląda obecna szarża działaczy i posłów PiS pod biurami posłów POpapranej opozycji, mająca przypomnieć jak to źle było pod rządami Tuska, to jednak dużo roboty będzie miał szef kampanii wyborczej PiS-u Tomasz Poręba, by zmienić trend na korzystny dla zjednoczonej prawicy.
W Wadowicach przed biurem Marka Sowy posła Koalicji Obywatelskiej wygłosił przekaz dnia poseł PiS-u. Jest znany z tego, że wygrywa wszelkie wybory, bo nosi nazwisko jak szef partii, czyli Filip Kaczyński. Było to żenujące widowisko. Zamiast w otoczeniu partyjnych lokalnych działaczy, zmarzniętymi wargami wyklepał partyjny przekaz. Ale ja nie o tym. Bardziej o tym, jaka była reakcja pod wpisem o tym na jednym z lokalnych wadowickich portali. Oczywiście generalnie anonimowy hejt. Głównie o tym, że Filip Kaczyński – to rzecz generalizując – takie partyjne bmw.
I do tego nie mam zamiaru się odnosić. Bardziej też o jednym – anonimowym rzecz jasna wpisie, wychwalającym zyski Orlenu.
Trzeba ręce załamać nad tym wpisem. Podejrzewam, że oczywiście wyraził ten bałwochwalczy wpis kierowca. Być może nie, ale taki zwykły konsument, którego powszechnie dotykają koszty drogiego paliwa. Także wpływającego na podwyższoną inflację.
Gdyby ten Internauta myślał, to wiedziałby, że w Polsce, wbrew kampanii podkreślającej, że mamy jedno z najtańszych paliw w Europie, paliwo jest za drogie. I to całkowicie bez powodu. Przecież od dłuższego czasu mamy ropę na światowych rynkach tańszą niż przed napaścią Putina na Ukrainę.
Utrzymywanie podwyższonej ceny paliw jest korzystne dla państwa – bo to wyższe wpływy z różnych podatków.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz