W programie „Komentarz tygodnia” dziennikarz śledczy mówi o wizytach gangsterów u Wałęsy, powiązaniach Baraniny z austriacką policją, dziwnych gierkach PO i Nowoczesnej oraz polskiej polityce zagranicznej. – Pewna grupa polityków uznała, że na tej sprawie można zarobić na polityczną strawę. Marek Sowa i Borys Budka pośpieszyli z faryzejską pomocą dla sprawcy wypadku. Politycy krzyczą, że będą łamane prawa tego człowieka i oni staną w jego obronie. Jeżeli kiedykolwiek zdarzyłoby mi się, abym był w takiej sytuacji i tacy ludzie mieliby mnie bronić, od razu zmówiłbym modlitwę „Panie Boże chroń mnie od takich przyjaciół, bo z wrogami poradzę sobie sam” – Witold Gadowski komentuje zaangażowanie posłów opozycji w obronę mężczyzny, który wjechał w Oświęcimiu w kolumnę rządowych samochodów.

Polityczna gra kosztem młodego człowieka. – 21-letni młodzieńcze przemyśl to, czy chcesz mieć takich obrońców, bo nie spostrzeżesz się, kiedy staniesz się strawą jednego sezonu. To ciekawe, że ci politycy są wstanie bronić nawet zbrodniarzy i gangsterów, aby tylko ci przeciwstawili się Prawu i Sprawiedliwości. Podejrzewam, że w zakładach karnych wśród pacjentów odbywających najcięższe kary poparcie dla PO rośnie lawinowo i niedługo wszyscy wyborcy Platformy będą przebywać w zakładach karnych – podkreśla dziennikarz śledczy.

Komentarz Tygodnia: PING PONG u Wałęsy: