Warto przypomnieć, że zaraz na początku pandemii w Polsce swoje wsparcie i chęć pomocy zgłosił Jurek Owsiak i WOŚP. Nie od dziś jest wiadomo, że lider WOŚP nie jest ulubieńcem partii rządzącej. Jednakże w kraju dzieje się źle, w szpitalach brakuje sprzętu ochrony osobistej i nie tylko, dyrektorzy placówek apelują o wsparcie, potrzebna jest każda pomoc. Szef WOŚP skontaktował się z Ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim i wszystko wskazywało na to, że nielubiana Orkiestra będzie współdziałać z rządem.

Nikomu raczej nie trzeba przypominać, że Lider WOŚP pomocą zajmuję się na co dzień. On wie jak to się robi. Fundacja WOŚP poprosiła oficjalnie Ministerstwo Obrony o przewiezienie zakupów z Chin do Warszawy. Oczywiście są to artykuły medyczne w ramach NATOwskiego SALIS. Od początku Ministerstwo Obrony było pozytywnie nastawione. Mówiło się nawet, że wylot z Chin nastąpi między 7-9 kwietnia. Wszystkie przygotowania szły bardzo sprawnie od dyrektora MON do oficerów odpowiedzialnych za logistykę. Wszystko już wydawało się załatwione. Jednak do sprawy włączyła się Kancelaria Rady Ministrów. Postawiono WOŚP zaskakujące wymagania i po prostu transport MON legł w gruzach.

Lider „Wielkiej Orkiestry” nie raz już walczył z przeciwnościami losu (czyt. z partią rządzącą) nie poddaje się! Zwrócił się do kilku operatorów komercyjnych oczywiście z polskim LOT-em na czele. W tej chwili czeka na wyceny.

Jurek Owsiak zapewnia, że na tym jednym transporcie nie  poprzestanie. Chce żeby było ich jeszcze kilka. Teraz ważne jest, aby w rozsądnej cenie znalazł się przewoźnik. Trzeba nieć świadomość, że brak lotu w ramach SALIS może spowodować, że terminy 7-9 kwietnia będą już  nieaktualne dla dostawców zamówionych materiałów.

W placówkach ochrony zdrowia jest Armagedon. Szpitale dzwonią ciągle do fundacji, bo dyrektorzy są zaniepokojeni brakiem artykułów ochronnych. WOŚP zapewnia, że na pewno pomoże, gdy tylko sami upora się z kłodami rzucanymi pod nogi.

Wiele razy obóz rządzący dał się Owsiakowi we znaki, to ich już nawet nie dziwi. Jednak liczono w Fundacji WOŚP, że tym razem będzie inaczej. Sympatycy nie mogą w to, co się stało uwierzyć. Niestety, ja śmiem twierdzić, że tak by było, gdyby do tej sprawy swojego długiego nosa nie wcisnął nasz rodzimy Pinokio.

Jurek Owsiak sam tak o tej całej akcji napisał w mediach społecznościowych

„Z MON-em nie polecimy

Przypominam – tydzień temu zgłosiliśmy się do Ministerstwa Obrony Narodowej z prośbą o przewiezienie z Chin do Warszawy zakupionych przez Fundację WOŚP artykułów medycznych w ramach natowskiego limitu SALIS. Zależało nam, aby lot odbył się jak najszybciej i jednocześnie, by korzystając z takiego limitu – nie ponosić dodatkowych kosztów transportu.

W pierwszej chwili Ministerstwo Obrony Narodowej zareagowało pozytywnie, otrzymaliśmy termin wylotu z Chin w przedziale 7,8,9 kwietnia. Wydawało się, że całą sprawę bardzo sprawnie podejmują kolejne osoby: od dyrektora MON poprzez oficerów odpowiedzialnych za logistykę.

Wszystko było przygotowane, cały pakiet zamówionego towaru miał pojawić się w określonym czasie i miejscu, aż nagle w całą sprawę wmieszali się urzędnicy z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Postawiono nam zaskakujące wymagania i mówiąc krótko – w minutę osiem cały plan wykorzystania transportu MON legł w gruzach, wszystko odwołano.

Trudno, nie pękamy. Zwróciliśmy się do kilku operatorów komercyjnych z polskim LOT-em na czele i na dzień dzisiejszy (poniedziałek, południe) czekamy na dokładne wyceny. Już wiemy, że będziemy chcieli dodatkowo zamówić kilka lotów, ponieważ na pewno dokonamy kolejnych zakupów materiałów ochrony osobistej i sprzętu medycznego. Ale boimy się, że te kilka dni braku ostatecznej decyzji przelotu w ramach SALIS spowoduje, że terminy 7,8,9 kwietnia mogą być już nieaktualne dla dostawców zamówionych materiałów.

Jesteśmy bombardowani telefonami ze strony szpitali, które nie są w systemie, a przeżywają ogromne trudności w codziennym zaopatrywaniu lekarzy i personelu medycznego w artykuły ochronne. Na dzień dzisiejszy najwięcej takich próśb otrzymujemy z oddziałów położniczych, gdzie każdego dnia mają miejsce porody. Niektóre ze szpitali nie mają dosłownie żadnych dostaw materiałów ochronnych. Tak więc, jak tylko transport zakupionego przez WOŚP wyposażenia medycznego (w tym 50 tysięcy pakietów indywidualnej ochrony osobistej) zostanie dostarczony do Warszawy, w pierwszej kolejności do tych właśnie oddziałów Orkiestra wyśle wsparcie.

Odpowiadając Tomaszowi Lisowi na jego apel, swój sobotni wpis na Facebooku zakończyłem słowami – teraz najbardziej potrzebna jest nasza polska solidarność w walce z koronawirusem. Przykład lotu w ramach MON-u pokazuje, że nawet w tak trudnych momentach nie potrafimy działać razem.

Pamiętajcie, koronawirus nie wybiera. Nie ma lepszych, gorszych, młodszych, starszych, może dopaść każdego. Dlatego tak bardzo liczy się czas, wspólne działanie, wspólne pomysły. Wielkie dzięki dla tych, którzy wspomagają nasz fundusz interwencyjny! Wysyłam także słowa otuchy dla lekarzy i personelu medycznego. Robimy wszystko, aby jak najbardziej i jak najszybciej pomóc Wam w Waszej pracy.

Uber odstąpił nam 3 lokalizacje, wcześniej przeznaczone dla swoich ogromnych banerów reklamowych – dwie w Warszawie i jedna w Poznaniu. W weekend zrobiliśmy taki projekt, który mam nadzieję doda wszystkim otuchy. Wygramy!” – pisze Jerzy Owsiak.

Czy można coś więcej dodać? Dalszy komentarz jest zbędny. Wyszło na to, że Polska w dalszym ciągu jest państwem z dykty! Gdzie ta dobra zmiana?

Autor: Renata Bedra
Działaczka społeczna i związkowa, członek Zarządu Wolnego Związku Zawodowego Sierpień 80 w FCA Poland, Matka-Polka dwóch córek, mężatka. Zawsze na pierwszej linii w walce o prawa ludzi pracy.