W książce „Spisek Założycielski” (uważam ją za najlepszą rzecz, jaką kiedykolwiek napisałem) powiązałem zamach na papieża Jana Pawła II z zabójstwem księdza Jerzego Popiełuszki. Uznałem oba zamachy za element tego samego planu, napisanego w Moskwie. Tyle lat już minęło, całe pokolenie, a nikt nie chce tych zbrodni wyjaśnić do końca. jest szereg pytań, tylko ludzie starzeją się i znikają, a razem z nimi prawda o tym, co naprawdę się stało. Znamy wyłącznie obraz, ale nadal nie znamy „ghost writer’ów”.

Warto sprawdzić kontakty jednego z formalnych, „teoretycznych” pracowników ówczesnej rezydentury w Rzymie z Ambasadą Sowiecką i attachatem wojskowym. Pamiętać też należy, że nie wszyscy pracownicy rezydentury byli pod kontrolą rezydenta. Bywały wyjątki. Szczególnie, gdy teren rezydentury obejmował Watykan. Kto zorganizował delegację jednego z szefów Departamentu IV? Czy w ogóle była taka delegacja, a jeśli tak, to dlaczego nastąpiła w trakcie zamachu?

Wiele jest pytań w obu przypadkach, a ja mam cały czas wrażenie, że nikomu nie zależy na uzyskaniu odpowiedzi.

„W 36 rocznicę zamachu na Jana Pawła II program I TVP wyemitował niemiecki film „dokumentalny” („Strzały na placu Świętego Piotra”, godz. 9.35), którego konkluzją było, że papieża zabiły Szare Wilki, za którymi stała NATO-wska organizacja „Gladio” (siatka stay-behind), która miała zabić królową Elżbietę II, towarzysza sekretarza Leonida Breżniewa (sic!, nie żartuję, sam widziałem) ale ostatecznie wybrała JP II. Pisanie, że w Jaseniewie strzeliły korki od szampana byłoby już trochę nudne. Brawo Jacek Kurski, brawo telewizja publiczna. Tak 3mać!” – opisał sytuację Martin M. R. Ricardo.

Dodam, że program powinien być wzbogacony o okolicznościowe oświadczenia Jaruzelskiego, Kiszczaka i Urbana, wygłoszone wówczas w tej samej TVP. W tej sytuacji wpis, niestety, nabiera tragicznego znaczenia.

Zdjęcie: Archiwum sanktuarium bł. ks. J. Popiełuszki